romek
środa, 15 stycznia 2014, 12:37

Pierwszy gol (2) / Zmarła jedna z autorek tej opowieści * Założyciele i pierwsi zawodowcy…

Kolejny odcinek historii Startu Krasnystaw – pierwszego klubu sportowego po wyzwoleniu (foto- to jedno z pierwszych zdjęć Startu przysłane nam w styczniu przez  Wiesława Wysockiego: – Tato zmarł w 1986 roku – napisał do nas. – Wiem, że piłkarskie buty były wówczas na wagę złota, a tato był szewcem).  Grupowe zdjęcie Startu przysłane z Wałcza  zostało wykonanie na pewno wcześniej, niż to które ukazało się w odcinku nr 1. Niektóre osoby rozpoznaliśmy – poszukujemy kogoś, kto „opisze” nam bezcenną fotografię…

***

Pierwszy gol (2) / Kronikarz Startu zapisał wspomnienia Tadeusza Wojtala, absolwenta Okręgowego Ośrodka Wychowania Fizycznego w Sierakowie koło Poznania z 1937 roku:

– Pierwszym prezesem wybraliśmy Wacława Krzyżana. W zarządzie działał przez 15 lat. Dokonywał cudów organizacyjnych i sportowych. Od handlującej na rynku Marszyckiej zdobył autentyczne piłkarskie korki…

Uczestnicy zebrania w dniu 3 sierpnia 1944 roku odbytego w Domu Sejmikowym starostwa powiatu Krasnystaw :

  1. Banaszkiewicz Jagna
  2. Banaszkiewicz Roman
  3. Basiński Stefan
  4. Boniaszczuk Kazimierz
  5. Garbal Władysław
  6. Gładkowska Maria
  7. Gładkowski Stefan
  8. Gregorowicz Mieczysław
  9. Gregorowicz Stanisław
  10. Mazurkiewicz Feliks
  11. Miarczyński Zbigniew
  12. Kochański Tadeusz
  13. Kociuba Stanisław
  14. Krzyżan Wacław
  15. Pietraszewski Wacław
  16. Prokopowicz Julian
  17. Piwowarski Ryszard
  18. Podkowa Mieczysław
  19. Szewczyk Adolf
  20. Stręk Mieczysław
  21. Skoczylas Edward
  22. Surma Stanisław
  23. Wojtal Tadeusz
  24. Wysocki Tadeusz

Krzyżan, pierwszy prezes, pochodził z niedalekiej Żółkiewki. W 1939 roku walczył nad Bzurą, później działał w Armii Krajowej (pseudonim „Szum”). Był oficerem, a więc człowiekiem konkretu i czyny. No a po wojnie został leśnikiem, co przy wyborze na prezesa miało pewne znaczenie. Trzeba było ogrodzić boisko, bo planowano sprzedawanie biletów na mecze. Krzyżan, choć trwało to trochę czasu, zdobył potrzebne drzewo… Płot, aczkolwiek na wpół legalnie stanął we właściwym miejscu. Szybko też wpadł na pomysł pozyskania kasy dla klubu – postanowił urządzić kwestę w …kolejce do zielarza Leonida Gawryłowa. Był znany w całym powiecie, kolejki u niego stawały się więc coraz dłuższe. Podczas kwesty ludzie chętnie ofiarowywali datki na sport.

Franciszek Stępkowski był wówczas środkowym obrońcą. Trzeciego sierpnia wystąpił w podstawowym składzie, a stało się tak dzięki przypadkowi, wszak w Krasnymstawie znalazł się kilka dni wcześniej. Wysiedlony z Włodzimierza Wołyńskiego jechał na front. Uciekł na bocznicy w Krasnymstawie. Tak więc znalazł się niemal w centrum działań frontowych. Po wyzwoleniu ludzie wyszli na ulice, cieszyli się. Ktoś odnalazł zwykłą piłkę i zaczęli trenować i grać… Stępkowski znalazł się pomiędzy nimi.

W grudniu 1944 roku gospodarz klubu mógł odnotować w dzienniku: „Na koniec roku majątek klubu składa się z dwudziestu dwóch par butów piłkarskich, ośmiu piłek i czterech kompletów kostiumów biało-granatowych”. Zapisano też, że na konto klubu wpłynęło 30 tysięcy złotych przekazanych przez miejscowego …znachora”.

Dobre sobie! Leonid Gawryłow, zielarz i znachor, który służył ludziom nie dla pieniędzy i felczerskiej sławy, tylko po to, żeby im pomagać, został mimowolnie pierwszym powojennym sponsorem sportu w Polsce. A gdyby jeszcze znaleźć jakieś pokwitowania przynajmniej zjedzenia obiadu za „zarobione” grą w futbol pieniądze, to okaże się, że pierwsi zawodowi piłkarze w Polsce powojennej też pojawili się w Krasnymstawie. Jeśli tak było, to uzurpujemy sobie, jako autorzy książki, pełne prawo do tego pionierskiego i niecodziennego odkrycia. Jeśli w ogóle w historii futbolu pierwsi zawodowcy pojawili się za sprawą pewnych zakonnic, które nagradzały piłkarzy za grę słodyczami, to my – krasnostawianie, możemy być dumni, że pierwsi zawodowcy w W powojennej Polsce pojawili się właśnie u nas, za sprawą znachora-zielarza.

startkrasnystaw.pl / hs /  koniec odc. 2 – cdn.

***

Fotografie to kęsy czasu, które można wziąć do ręki.      

Angela Carter

(„Magiczny sklep z zabawkami”)

Historia Startu Krasnystaw to także zdjęcia…

+++

Jeden z uczestników pierwszego meczu Tadeusz Wysocki. Był  na wagę złota – jako szewc naprawiał piłkarskie korki kolegom.

***

Wacław Krzyżan (z lewej) – z zawodu leśnik. Został pierwszym prezesem pierwszego klubu polskiego po wojnie.

***

Można śmiało powiedzieć – PIERWSZY sponsor Startu Krasnystaw – Leonid Gawryłow.

***

Wojna. Krasnystaw po bombardowaniu…

***

Zbigniew Miarczyński – uczestnik pierwszego meczu po wyzwoleniu. Podczas wojny w czasie bombardowania stracił rodziców. Był też więźniem hitlerowskiego obozu. To dzięki niemu po roku 1990 zaświtał impuls, że historię Startu trzeba spisać…  W historii klubu pojawi się wielokrotnie.

***

 1 stycznia  2014 zmarła jego żona Stanisława Miarczyńska, dzięki której w archiwach Startu jest wiele wspomnień i zdjęć… Pani Stanisława – faktycznie – jest współautorką opowieści…

 lp.pl


Komentarze do 'Pierwszy gol (2) / Zmarła jedna z autorek tej opowieści * Założyciele i pierwsi zawodowcy…' (1)
  • peter5 lat temu Bezpośredni link

    Wspaniele,proszę kontynuować te wspomnienia.

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.