romek
sobota, 28 grudnia 2013, 10:17

Słynne mecze lubelskiej piłki / HETMAN Zamość – LECHIA Gdańsk 5:1

W Zamościu od rana padał deszcz. Wczesnym popołudniem wydawało się nawet, że mecz nie dojdzie do skutku. I, jak się okazało, dla gdańszczan lepiej stałoby się, gdyby doszło do jego przełożenia. Wysokiej porażki w Zamościu chyba nikt się nie spodziewał.

Hetman ma najwyraźniej patent na wygrywanie z gdańszczanami, gdyż odniósł nad nimi trzeci triumf z rzędu. I to wyraźny. Bohaterami gospodarzy stali się napastnik Andrzej Pidek oraz pomocnik Marcin Pudysiak.

Właśnie ten pierwszy uzyskał w 9 min prowadzenie dla gospodarzy. Po błędzie Marcina Kubsika, wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Pilarzem nie dał mu żadnych szans.

Lechia jednak nie załamała się takim obrotem sprawy, tylko ostro wzięła się do roboty. I wreszcie, po akcji i dośrodkowaniu bodaj najlepszego wczoraj w szeregach gdańszczan Dariusza Preisa, piłkę otrzymał nieobstawiony w polu karnym, debiutujący w Lechii, Tomasz Moskal. Z bliska trafił do siatki i mieliśmy remis.

Ale biało-zieloni od tego momentu zaczęli wykazywać się coraz większą nonszalancją. Słabo spisujący się Jarosław Chwastek i Grzegorz Miłkowski zapędzili się pod pole karne gospodarzy, ale zdążyć nie wrócili. Wtedy właśnie indywidualną akcję przeprowadził Pudysiak. Nie widzący innej możliwości powstrzymania pomocnika Hetmana Robert Kugiel, sfaulował go w obrębie ,szesnastki”. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny dla gospodarzy, który pewnie wykorzystał Janusz Bodzioch.

Lechia drugą połowę zaczęła z animuszem (ładny strzał Andrzeja Zięby z 25 metrów, a następnie nie wykorzystana sytuacja przez Moskala), lecz szybko została skarcona. W 54 min Pidek minął trzech obrońców Lechii i podwyższył na 3:1.

Od tego momentu gdańszczanom zupełnie opadły skrzydła. W 59 min stracili czwartego gola. Znów na pole karne wpadł Pidek. Ale tym razem został nieprzepisowo zatrzymany przez Ziębę. Sędzia okazał się bezlistosny. Rzut karny, który oczywiście gospodarzom się należał, został ponownie wykorzystany przez Bodziocha.

Decydujący cios gospodarze zadali w 61 min. Bramka padła znów po akcji Pidka. Napastnik Hetmana po własnej akcji dośrodkował na środek pola karnego, a Paweł Gamla celnym uderzeniem z 14 metrów ustalił ostateczny wynik.

Wynik fatalny dla Lechii, bo jej sympatycy z pewnością nie tak wyobrażali sobie początek sezonu. Na całej linii zawiodła przede wszystkim defensywa. Ta formacja wymaga, jak widać, wzmocnień. Być może rozwiązaniem tego problemu będzie zatrudnienie – o ile do tego dojdzie – Waldemara Jaskulskiego. Na horyzoncie pojawiła się również ewentualność zasilenia linii obrony graczem rodem z Chorwacji.

2000-07-30
Hetman zamość – Lechia Gdańsk 5:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Andrzej Pidek (9), 1:1 Tomasz Moskal (21), 2:1 Janusz Bodzioch (35-karny), 3:1 Pidek (54), 4:1 Bodzioch (59-karny), 5:1 Paweł Gamla (61). Żółte kartki: Marcin Pudysiak i Paweł Zajączkowski (Hetman) …

Widzów 2000.

HETMAN: Dziuba – Turkowski, Bodzioch, Bożyk – Pudysiak, Hajduk (72 Pliżga), Gamla, Cios (66 Przybyliński), Zajączkowski – Ziarkowski, Pidek.

LECHIA: Pilarz – Miłkowski, Chwastek, Kubsik (11 Cuch, 46 Florek), – Borkowski, Bubiłek – Skierka, Preis, Zięba – Moskal, Kugiel (60 Amaefule).

tekst – gdansk.naszemiasto.pl / foto1 – Andrzej Pidek (ladabilgoraj.pl), foto2 – Janusz Bodzioch (poznan.naszemiasto.pl), foto3 – Piotr Bubiłek (rodem z Biłgoraja) – Lechia Gdańsk. Strona 1 – Artur Bożyk (Dziennik Wschodni) i Marcin Pudysiak  (Arkowiec).


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.