romek
piątek, 20 grudnia 2013, 10:40

Leksykon / WALDEMAR FIUTA – Licznik wybił 177 * Jedyny taki piłkarz w Lublinie

Kolejny z bohaterów lubelskich boisk, którego nieobecność na piłkarskiej gali wypomniano organizatorom. Dla kibiców pamiętających okres najwiekszych sukcesów Waldemar Fiuta to piłkarz szczególny – jako jedyny wywalczył z Motorem Lublin trzy awanse do I ligi. Ju7ż na zawsze przy jego nazwisku bedzie wpis – 177  i … „Jedyny współautor trzech złotych chwil w historii Motoru”. 

Stal Stalowa Wola, Siarka Tarnobrzeg, Radomiak Radom i Motor Lublin – te drużyny funkcjonujące w południowo-wschodniej Polsce, grały w I lidze. Z tej grupy po trzy razy awansowały do ekstraklasy Stal Stalowa Wola i Motor, dwa razy Siarka i raz Radomiak. Najdłuższy staż pierwszoligowy do dzisiaj ma Motor Lublin.

Jeśli natomiast przyjrzymy się nazwiskom zawodników, którzy zaliczyli najwięcej meczy w ekstraklasie, a wywodzących się z tych klubów, wyjdzie że całkiem niespodziewanie największą ilością gier legitymuje się obrońca Motoru Waldemar Fiuta. Rozegrał w barwach Motoru Lublin 177 spotkań. Analizując precyzyjniej spośród dwóch pierwszych pobytów Motoru w I lidze ( 6 sezonów), na 180 spotkań do rozegrania, Fiuta rozegrał 177. Bilans jest więc imponujący. Być może Roman Żuchnik (Motor, Siarka) lub Marek Sadowski (Motor, Radomiak, Siarka) zbliżyli się do tej cyfry, ale grając w kilku zespołach, natomiast Waldemar Fiuta w całej swojej karierze związany był z Motorem Lublin.

Zapewne spotkań tych byłoby więcej, ale kontuzja przerwała karierę niezastąpionego defensora. Strzelił w ekstraklasie tylko jednego gola, jakby symbolicznego, bo przecież jego nazwisko na zawsze zostanie w kronikach I – ligowych strzelców.

Wśród wielu spotkań w barwach lubelskiej drużyny były takie, które warto przypomnieć. I to nie tylko z racji wyczyny Fiuty i obrony Motoru. Choćby ten w Bydgoszczy z 1978 roku. Rywalem w II lidze był BKS Bydgoszcz. Fiuta strzelił gola już w 10 minucie. Tyle że do własnej bramki. To ryzyko każdego obrońcy, również bocznego. Bo kiedy broni się drużyna  to każdy może wbić samobója, nawet lewoskrzydłowy. Dobrze, że mecz oglądało tylko 200 kibiców, gdyż BKS, klub jakiegoś maniaka piłkarskiego z branży budowlanej wszedł do II ligi przypadkowo i nic wielkiego nie mógł zwojować. Wówczas tylko do 43 minuty gospodarze prowadzili z Motorem. Obrońca Waldemar Fiuta tak tyrał na boisku, że w  końcu musiały przyjść efekty jego rajdów skrzydłem. W 23 minucie wyrównał strzałem z dystansu Ochodek, a dwanaście minut później ten sam gracz podwyższył na 2:1. Po wyrównaniu Woźniaka, w 83 minucie Pop kategorycznie „powiedział” kto jest w tym meczu lepszy. A na boisku najlepszy był Fiuta, strzelec samobója i asystent przy trzech golach Motoru.

Jako jeden z nielicznych był współautorem trzech awansów do I ligi (1980, 1983, 1989). U jego boku karierę rozpoczynało wielu zdolnych obrońców, później reprezentantów znanych klubów. Na przykład Modest Boguszewski, Jarosław Góra, Robert Grzanka, Janusz Dec, Krzysztof Wójtowicz. Wyróżniał się solidnością, żelazną kondycją, odpowiedzialnością za powierzone zadanie do wykonania.

Do najlepszych spotkań na pewno może zaliczyć: z Legią w Warszawie w 1981 roku (3:0), z Arką Gdynia w Lublinie w 1981 (2:0), ze Śląskiem Wrocław w 1984 roku (4:2), z Górnikiem w Zabrzu (0:0), ze Stalą Mielec w 1985 (2:0). Także spotkanie z MSV Duisburg w Pucharze Intertoto (3:2).

Kiedy w latach 90-tych Motor praktycznie przestał istnieć, wydawało się, że rekord 177 spotkań Fiuty w ekstraklasie, nigdy nie zostanie pobity. Całe szczęście, że po kilku latach „złomowania” lubelski klub ponownie  pojawił się na piłkarskiej mapie. Jest więc nadzieja, że ktoś połasi się na pobicie rekordu Fiuty. Na pewno, będzie to piekielne trudne… Najpierw trzeba pokonać drogę z II do I ligi, a poźniej zagrać w niej sześć niemal pełnych sezonów…

FIUTA WALDEMAR. Urodzony 10 kwietnia 1958 roku. Boczny obrońca. Piłkarz klubu Motor Lublin. W 1977 roku sklasyfikowany na 7 miejscu wśród talentów piłkarskich w kraju na prawej obronie. W sezonie 1982/83 wybrany do jedenastki rozgrywek II ligi przez katowicki „Sport”.  Po zakończeniu kariery został szkoleniowcem.

Leksykon / hs / foto1 -Waldemar Fiuta przy piłce, foto2 – pierwszy z prawej.


Komentarze do 'Leksykon / WALDEMAR FIUTA – Licznik wybił 177 * Jedyny taki piłkarz w Lublinie' (2)
  • toto5 lat temu Bezpośredni link

    Z południowo wschodniej Polski w I lidze grały jeszcze Igloopol Dębica, Stal Rzeszów i jak można tego nie wiedzieć p redaktorze, Stal Mielec !

  • romek5 lat temu Bezpośredni link

    O kurcze, ale feler – oczywiscie – wiemy… znamy historię druzyn – ot pośpiech w korekcie tekstu sprzed lat! PRZEPRASZAMY! Chcielibysmy robic takie korekty co ROK>

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.