romek
wtorek, 17 grudnia 2013, 12:30

Jamcito z oddali (209)… / Przypatruję się tabelom…

          Przyjęty przez władze piłkarskie system rozgrywek sprawia, że rywalizacja drużyn V-ligowych na Lubelszczyźnie toczy się w czterech grupach: bialsko-podlaskiej i chełmskiej, skupiających po 14 drużyn oraz lubelskiej i zamojskiej liczących po 16 drużyn. Taki podział sprawia, że w dwóch pierwszych grupach w każdej rundzie odbywa się 13 kolejek, natomiast w dwóch pozostałych – po 15. Taki stan rzeczy powoduje kłopoty w przygotowaniu danych statystycznych służących ocenie i porównaniu siły poszczególnych grup. Zresztą kryteriów takiej oceny jest tak wiele i są przy tym tak zróżnicowane, że najlepiej wgłębić się w dane statystyczne, a analizę i wnioski z niej wypływające pozostawić kibicom.

            Zwykle o tej porze roku przypatruję się tabelom lubelskiej ligi okręgowej z nadzieją, że dojdę do odkrywczych wniosków. Próżny trud, którego efektem są jedynie suche dane statystyczne mogące być podstawą do sformułowania różnych wniosków. Dlatego nie zamierzam tym razem wypowiadać opinii na temat poziomu poszczególnych grup ligi okręgowej na terenie Lubelszczyzny, a jedynie pokazać kilka ciekawostek wynikających z dokładniejszej lektury tabel ligowych ukształtowanych po rundzie jesiennej rozgrywek sezonu 2013/2014.

            Wiadomo, że dla kibiców najatrakcyjniejsze w meczu piłkarskim są bramki, które decydują o punktowym dorobku drużyny. Reguła jest prosta: trzeba zdobyć w każdym meczu więcej goli niż uczynił to przeciwnik. Wówczas zwycięzca bierze pełna pulę punktów, które później decydują o miejscu w tabeli rozgrywek.

            Pod względem ilości zdobytych w rundzie jesiennej bramek przoduje lubelska grupa V ligi, której zespoły zdobyły 534 gole (średnia kolejki – 35,6 goli, średnia meczowa – 4,5 goli) wyprzedzając grupę zamojską o zaledwie 11 goli (grupa zamojska: 523 gole, średnia kolejki 34,9, średnia meczowa – 4,4).

            W obu pozostałych grupach liczba zdobytych w rundzie jesiennej bramek jest niższa i wynosi: Biała Podlaska (378 goli, średnia kolejki 29, 1, średnia meczowa – 4,1), Chełm (427 goli, średnia kolejki -32,8, średnia meczowa – 4,8).

            Jest rzeczą naturalną, że grupy skupiające po 16 zespołów mają zdecydowanie większe szanse na zdobycie w każdej rundzie większej ilości bramek niż drużyny występujące w grupach liczących po 14 zespołów. Grupy 16 zespołowe rozgrywają dwie kolejki ligowe więcej niż drużyny grup o dwa zespoły mniejszych. Jednak pod względem wskaźnika średniej liczby bramek w meczu przoduje grupa chełmska – 4,8 goli.

            Na pytanie, w której grupie padło najwięcej goli w jednym meczu odpowiedź jest następująca: Biała Podlaska: 12 goli w meczu 9 kolejki GKLS Rokitno – Dwernicki Stoczek Łukowski (3:8), Chełm: 12 goli w meczu 6 kolejki Spółdzielnia Siedliszcze – Brat Siennica Nadolna (3:9), Lublin: 11 goli w meczu 9 kolejki Górnik 1979 Łęczna – Tęcza Bełzyce (4:7), Zamość: 12 goli w meczu 7 kolejki Grom Różaniec – Orkan Bełżec (12:0). Widać, że tej jesieni piłkarze upodobali sobie liczbę 12 goli, bo tyle najwięcej strzelono aż w trzech grupach rozgrywek. Jednak najboleśniej odczuli to piłkarze Orkana Bełżec, który swój mecz przegrali wynikiem dwucyfrowym „na sucho” nie zdobywając żadnej bramki.

            Stopień atrakcyjności rozgrywek w każdej grupie wyznacza różnica punktowa drużyn, szczególnie tych z czoła tabeli. Jeśli bowiem rozgrywki są zdominowane przez jakiś zespół to bardzo wcześnie wynik rywalizacji o awans staje się znany i atrakcyjność rozgrywek drastycznie spada. A tak przez kilka lat działo się w zamojskiej grupie V ligi. Najlepiej jest, gdy do końca sezonu trwa ostra walka kilku drużyn o awans do wyższej klasy rozgrywek.

            Po tegorocznej jesieni sytuacja we wszystkich grupach wskazuje, że na wiosnę może być na boiskach ciekawie. W żadnej z V-ligowych grup Lubelszczyzny nie ma tym razem zdecydowanego faworyta i awans pozostaje sprawą otwartą.

            W grupie bialsko-podlaskiej tabeli przewodzi Grom Kąkolewnica z przewagą 6 punktów nad Huraganem Międzyrzec Podlaski i 7 punktów nad Janowią Janów Podlaski. Takiej przewagi nad wiceliderem nie ma w pozostałych grupach żaden lider. Jednak historia rozgrywek uczy, że taka przewaga nie gwarantuje jeszcze ostatecznego sukcesu na finiszu rozgrywek.

            W grupie chełmskiej sporą przewagę nad konkurentami wywalczyły zespoły Vojsławii Wojsławice i Startu Krasnystaw. Oba te zespoły zdobyły jesienią po 34 punkty i wyprzedzają Granicę Dorohusk aż o 9 punktów. To sporo.

            Gorąca piłkarska wiosna zapowiada się w grupie lubelskiej, w której przewodzą Czarni Dęblin (38 punktów) czując na plecach oddech KS Dąbrowie oraz POM Iskrę Piotrowie (po 37 punktów).

            W grupie zamojskiej początkowo zapowiadała się dominacja Huczwy Tyszowce, później do głosu doszli piłkarze Gromu Różaniec, którzy w pewnym momencie uzyskali sporą przewagę punktową nad konkurentami. W końcówce rozgrywek Grom stracił jednak swoją moc i ostatecznie zakończył rozgrywki z przewagą 3 punktów nad Kryształem Werbkowice. Huczwa Tyszowce nadal jednak liczy się w rozgrywkach tracąc do lidera 6 punktów. I w tej grupie awans pozostaje sprawą otwartą.

            Przenieśmy się teraz na samo do ligowych tabel. Miano „czerwonej latarni” rozgrywek nie należy do zaszczytnych, ale ostatnie miejsce też musi jakiś zespół zajmować. W grupie bialsko-podlaskiej ten tytuł zdobył jesienią GLKS Rokitno zdobywając 5 punktów. Podobny dorobek punktowy ma w grupie lubelskiej Górnik 1979 Łęczna. To smutne, ale pocieszeniem może być fakt istnienia jeszcze gorszych.

            W grupie chełmskiej tabelę zamyka Vojsławia Wojsławice z zerowym dorobkiem punktowym. To ewenement, by w 13 spotkaniach nie zdobyć najmarniejszego nawet punktu. Ale i tak nie jest to rekord na Lubelszczyźnie. Ten bowiem dzierżą piłkarze hrubieszowskiego Huraganu, którym aż 15 spotkań nie wystarczyło na uzyskanie zdobyczy punktowej, gdyż wszystkie mecze zostały przez ten groźny z nazwy zespół przegrane. To już chyba blisko rekordu Guinessa. W Huraganie, zamiast optymizmem, powiało grozą.

            Zapewne na stronach internetowych pojawią się inne, bardziej obszerne opracowania statystyczne. Warto je tworzyć, bo stanowią lustro tego, co się jesienią działo na piłkarskich boiskach. Przed nami długa zimowa przerwa w rozgrywkach. Czy my kibice mamy, jak niedźwiedzie, zapaść w zimowy sen?

 lkskorona.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.