romek
niedziela, 1 grudnia 2013, 09:19

„Jeśli go złapię, wyrzucę z klubu na zbity pysk”…

Jeśli go złapię, wyrzucę z klubu na zbity pysk – te słowa wypowiedział niedawno Pep Guardiola, kiedy dowiedział sie iż jeden z zawodników wyniósł z szatni słowa tam powiedziane. Zawodnik rozmawiał o tym z dziennikarzem.

Przypomniały mi się słowa pewnego piłkarza polskiego, który udzielał wywiadu przed meczem z Ukrainą. Przed kamerą powiedział wprost jak nasi mają zagrać na początku meczu…

To była krecia robota – cały czas mam nadzieję,  że zagrała tu celebrycka chęć przypodobania się reporterowi TV i tłumowi, oraz totalna tępota reportera, jeśli takowego można nazwać reporterem. Dziennikarz też jest uczestnikiem sukcesów i porażek swojej drużyny. Owszem – może się wymądrzać – jeśli pracuje bezemocjonalnie – na neutralnym gruncie i kiedy grają zespoły mu obce…

Guardiola z pewnością wywali ze składu Bayernu kreta, bo zdrada wszedzie jest zdradą – czy w małżeństwie, czy w rodzinie, czy społecznościach, wreszcie państwach.

Guardiola z pewnością nie będzie robił afery, kret odejdzie w ciszy – po angielsku.

rd


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.