romek
niedziela, 17 listopada 2013, 08:15

Bronisław Waligóra specjalnie dla naszego portalu (2) / Wściekłość Juergena KLOPPA nie była pierwsza: – W 1977 roku wytrąciłem sędziemu chorągiewkę…

Po kolejnym spotkaniu z Bronisławem Waligórą – wybitnym piłkarzem i jeszcze lepszym trenerem, także współtwórcą sukcesów lubelskiej piłki, wiemy że to nie Juergen Klopp jest pionierem wściekłej mimiki i demonstracji wybuchowych emocji. Pierwszym był trener Widzewa.

Portal widzewtomy.pl tak pisze o meczu Manchester City – Widzew Łódź  w pucharze UEFA rozegranym na Maine Road we wrześniu 1977 roku:

„Do 70 min. meczu wszystko przebiegało zgodnie z ówczesna hierarchią, bo potentat ligi angielskiej prowadził 2:0. W 11 min. Peter Barnes strzelił pierwszego gola po pięknej dobitce z powietrza, która była następstwem strzału Briana Kidda obronionego jeszcze przez Burzyńskiego a w 51 min. drugą bramkę zdobył Mike Channon, który wyszedł na świetną pozycję po podaniu od Geda Keegena. Wyspiarze ciągle nękali łodzian groźnymi akcjami i nie było to zaskoczeniem, bowiem w składzie mieli prawdziwe tuzy piłkarskie jak bramkarz Joe Corrigan (potem pracował z Jerzym Dudkiem w Liverpoolu), obrońcy Tommy Booth i Mike Doyle oraz coach Tony Book, które to osobowości były uczestnikami zwycięskiego boju „Citizens” z Górnikiem Zabrze w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970r. czy Brian Kidd, który w barwach Manchesteru United triumfował w Pucharze Mistrzów grając z George Bestem i Bobby Charltonem w ofensywie (w 1968r). W ataku Manchesteru City grał też Mike Channon, który występował przeciwko Polsce w słynnym meczu w 1973r na Wembley. Defensywa łodzian z minuty na minutę grała coraz pewniej a główne role odgrywali bramkarz Stanisław Burzyński oraz stoper Paweł Janas. Zawodnicy przednich formacji, ciągle „podkręcani” z ławki rezerwowych przez trenera Bronisława Waligórę również atakowali coraz składniej i nastała feralna dla gospodarzy 70 min. Potężne kopnięcie Zbigniewa Bońka po krótko rozegranym rzucie wolnym z Kowenickim, z około 20 metrów i Widzew zdobywa pierwszą bramkę w europejskich pucharach, a niebawem w 76 min po faulu na Jerzym Krawczyku z karnego strzelił znowu Boniek  i wyrównuje na 2:2″…

Końcowe minuty tak opisuje Bronisław Waligóra :

 – Przy stanie 2:2, kiedy do zakończenia meczu brakowało kilku minut  kibic opuścił trybuny i wpadł na boisko, chciał bić Bońka, bo strzelił dwa gole… Później Irlandzki arbiter nie zareagowal na brutalne faule na moich graczach… Kosili równo z trawą…  Nie wytrzymałem… Podobnie jak Klopp (4) w meczu z Napoli, podbiegłem do sędziego bocznego, wytrąciłem mu chorągiewkę, która poleciała w trybuny… Oczywiście sędzia główny wyrzucił mnie natychmiast na trybuny. Porozmawiałem z Wieśkiem Chodakowskim, powiedziałem jak mają grać, żeby nie stracić remisu…

Trener Widzewa opuścił wówczas swoje stanowisko, ale Widzew i tak dowiózł remis do końca…

O nerwach jako czynniku wpływającym na zawodników i zespół trener mówi:

– Manchester był wówczas liderem I ligi angielskiej, my w strefie spadkowej polskiej ekstraklasy.  Na okładce programu meczowego były fotografie trenera gospodarzy Tony Booka i Zbigniewa Kociołka, mojego asystenta.  Nie wiem, może chciano mnie zezłościć przed meczem. W każdym razie ta intryga odniosła odwrotny skutek. Zremisowaliśmy.

O meczu w Łodzi Bronisław Waligóra mówi:

– W rewanżu byłem na trybunach, bo zostałem ukarany – porozumiewałem się za pomocą krótkofalówki z Andrzejem Pyrdołem. On przekazywał moje wsakazówki drużynie. Piłkarze zagrali tak, że kontrolowaliśmy każdą minutę…

Anglicy chyba uznali, że to dobry sposób na kontrolowanie gry i osiąganie potrzebnego wyniku… Kilka lat później  ten sposób prowadzenia gry zastosował w Hiszpanii trener Barcelony… –  Anglik Terry Venables. Barcelona po wielu latach ponownie była mistrzem (1985).

W Polsce od razu dziennikarze przypomnieli, że Venables z asystentem Alanem Harrisem zdobyli mistrzostwo dzięki pomysłowi  jaki zastosowali Polacy w Łodzi. Na jakiś czas krótkofalówka stała się pożądanym piłkarskim gadżetem.

Tak oto polski trener mimowolnie stał się kluczem do mistrzostwa Hiszpanii zdobytego pod kierownictwem wyspiarzy(?).  Anglicy nigdy nie potwierdzili tego.  

„Barcelona po wyspiarsku” – w 1985 roku zdobyła zdecydowanie mistrzostwo Hiszpanii. Od lewej: Terry Venables. Steve Archibald, Bernd Schuster, Allan Harris. Niemiec Schuster to mistrz Europy z 198o roku (dzisiaj trener Malagi).

BW/ HS / lp.pl / W kolejnym odcinku wspomnień Bronisława Waligóry opowiemy o tym co porabiają bohaterowie tamtego meczu, a także co słynny trener myśli o piłkarzach kompletnych, o tym jak futbol się zmienił na przestrzeni lat, o powołaniu nowego trenera kadry narodowej, opowie też o pierwszych tygodniach w Lublinie kiedy podjął się zdobycia z Motorem  I ligi w 1979 roku… Czytajcie uważnie – będzie można wygrać nagrody.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.