romek
czwartek, 31 października 2013, 22:46

Felieton / Jamcito pisze z oddali (204)…

Ostatnia kolejka to woda na młyn lidera. Grom Różaniec, chociaż stracił w meczu z Cosmosem Józefów dwie bramki to strzelając ich cztery mecz jednak wygrał i za sprawą  rezultatów uzyskanych przez konkurencję powiększył wobec nich swój punktowy dystans.

Zawiodła Huczwa Tyszowce, której wyjazd do słabej przecież  Olimpii Miączyn zakończył się przegraną. Wprawdzie Huczwa jest jeszcze na dość eksponowanym miejscu w tabeli, jednak gołym okiem widać, że zaliczanie tego zespołu do grona faworytów rozgrywek jest coraz bardziej wątpliwe. Od pewnego czasu drużyna z Tyszowiec jest na równi pochyłej i o znaczące sukcesy będzie jej coraz trudniej.

Również Kryształ Werbkowice doznał nagłej zadyszki w pogoni za liderem. Wydawało się, że mecz z Igrosem Krasnobród przyniesie pełną, bezproblemową zdobycz punktową, a tutaj taka niespodzianka, po na boisku niespodziewanie padł remis i dystans do lidera wydłużył się o dwa punkty. Chociaż na tego rodzaju niespodziankach polega urok piłki nożnej to jednak z takim poglądem zapewne nie zgadzają się miejscowi kibice, oczekujący sukcesów swoich ulubieńców, szczególnie na własnym boisku w starciu ze słabeuszem.

Oprócz Gromu Różaniec zyskała też Unia Hrubieszów, która z sąsiadującą dotąd w tabeli Victorią Łukowa/Chmielek wygrała na jej boisku 3:1 i jest już na ligowym „pudle”. Marsz hrubieszowian w górę tabeli jest naprawdę imponujący.

Zdecydowanie gorzej radzi sobie w lidze inny zespół z Hrubieszowa – Huragan. Nazwa groźna, ale nic poza tym. Zamykający tabelę Huragan zmierzył się z sąsiadującą w niej Aleksandrią Aleksandrów i to praktycznie rzecz biorąc była jedyna szansa na zdobycie pierwszego w rozgrywkach punktu. Tym razem też się nie udało i zespół ma dalej zerowy dorobek punktowy. Rezultat rzadko spotykany na ligowych boiskach.

Być może końcowy rezultat meczu w Wożuczynie, w którym miejscowa Sparta wygrała także z beniaminkiem ze Zwierzyńca nie jest wielkim zaskoczeniem, ale rozmiar wygranej – już tak. Grający dotąd dobrze Sokół przegrał aż 1:4, co oznacza różnicę klasy. W sumie jednak obaj ligowi nowicjusze sprawiają dobre wrażenie.

Po zwycięstwie nad Koroną w Łaszczowie piłkarze Sparty Łabunie zapewne liczyli na kontynuację dobrej passy i kolejne punkty, tym razem w meczu z Ostoją Skierbieszów. Ale się przeliczyli. Ostoja przyjechała do Łabuń odpowiednio zmotywowana i pokazała gospodarzom, że ze Skierbieszowem nie ma żartów. I nie było, wskutek czego miejscowi przegrali 2:4.

Zeźlona ostatnią porażką ze Spartą Łabunie Korona Łaszczów wyjechała tym razem do Bełżca na mecz z Orkanem. Współczynnik wkurzenia musiał być w drużynie trenera Zbigniewa Kuczyńskiego dość duży, skoro nie dali miejscowym żadnych szans i wygrali różnicą pięciu bramek. Wprawdzie Korona nie zgłasza aspiracji do awansu to jednak daje sygnał, że jest – wbrew pozorom – mocna.

Przed nami jeszcze dwie ligowe kolejki, w których sporo może się  wydarzyć. Najprawdopodobniej jednak dopiero wiosną rozstrzygną  się sprawy awansu i spadków z ligi.

Jamcito / lkskorona.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.