romek
sobota, 26 października 2013, 08:58

A klasa Lublin (III) / Ludwiniak – Zawisza Garbów 4:4 * Wystarczyło uspokoić nerwy, zacisnąć zęby i walczyć….

W trzeciej grupie lubelskiej A-klasy każdy z każdym jest w stanie wygrać. Tu dzieją się cuda. Swego rodzaju cud wydarzył się w Ludwinie w meczu 10. kolejki. Nic na niego nie wskazywało… A wystarczyło uspokoić nerwy, zacisnąć zęby i walczyć.

Drużyna Zawiszy udała się do Ludwina bez dwóch ważnych ogniw. Zabrakło Piotra Skowronka (życzymy szybkiego powrotu do zdrowia) i Mikołaja Firleja. Trener Piotr Białkowski był zmuszony wprowadzić roszady w składzie. Zawodnicy Zawiszy wybiegli na murawę z myślą, że nasz przeciwnik – Ludwiniak – w meczach wyjazdowych z nim po prostu nam leży. Wystarczy wspomnieć wygrane 3:2 i 2:1 w poprzednich sezonach. Pierwsza połowa meczu jednak znacząco zweryfikowała nasze myślenie. To właśnie Ludwiniak od pierwszej minuty dyktował warunki. Zawiszy nawet nie wąchał piłki. Gospodarze grali z nami „w dziadka”. Jeśli już Zawisza przejmował piłkę to akcja kończyła się niedokładnym podaniem lub stratą w inny sposób. Ludwiniak konsekwentnie realizował swoją taktykę i punktował Zawiszę. Pierwsza bramka padła po wrzuceniu piłki za obronę i dziubnięciu jej tuż przy słupku przez skrzydłowego.

Drugi gol pozostawił kontrowersje. Patryk Prażmo próbował wybiec do zawodnika gospodarzy, by utrudnić mu oddanie strzału, lecz został złapany w pół przez jednego z rywali. Efekt był taki, że zawodnik Ludwiniaka nieatakowany dopadł do piłki i spokojnym, mierzonym strzałem pokonał Kasicę zza pola karnego. Trzeci gol padł po dośrodkowaniu z bocznego sektora i błędzie w kryciu. Co najgorsze, zawodnikom Zawiszy zaczęły puszczać nerwy, a zamęt wprowadzony przez sędziego tylko potęgował zamieszanie w szeregach Zawiszy. Ten fragment meczu przyniósł nam jeszcze jedną stratę. Patryk Prażmo wyleciał z boiska po otrzymaniu dwóch żółtych kartek. Sędzia być może zbyt pochopnie ukarał naszego zawodnika, lecz nie mieliśmy wpływu na jego decyzję. Obraz po pierwszych czterdziestu pięciu minutach meczu w Ludwinie był więc tragiczny.

To co działo się w szatni w przerwie meczu, pozostanie tajemnicą zawodników. Rozmowa trenera z zawodnikami jednak przyniosła odpowiedni rezultat. Wychodząc na drugą połowę, zawodnicy Zawiszy przeszli metamorfozę. Za Łukasza Marciniaka wszedł Paweł Rzeźnik i to była jedyna personalna zmiana w składzie. Przypomnijmy, że drugą połowę rozpoczynaliśmy w dziesięciu przeciwko jedenastu. Po kilku minutach od wznowienia gry Piotr Pinkiewicz wywalczył rzut rożny. Niespełna 17-letni Patryk Plecha dośrodkował piłkę idealnie na głowę Daniela Pacholika, a kapitan garbowskiej jedenastki (a właściwie dziesiątki) trafił do siatki i tym samym dał sygnał do odrabiania strat. Wszyscy zgromadzeni na trybunach w Ludwinie zapewne myśleli, że jest to jedynie bramka honorowa i za chwilę gospodarze po raz kolejny skarcą przyjezdnych z Garbowa. Nic bardziej mylnego. Wprawdzie Ludwiniak dalej prowadził grę, utrzymując się przez długi czas przy piłce, lecz Zawisza wyciągnął wnioski z meczu w Rokitnie. Przypomnijmy, że w meczu 6. kolejki Zawisza również przegrywał do przerwy i grał w osłabieniu przeciwko Pogoni- Perle. Wtedy to po przerwie Zawisza rzucił się do zbyt hurraoptymistycznych ataków, co zamiast wyrównaniem, skończyło się stratą aż pięciu goli w drugiej połowie. Tym razem Zawisza prawie całą drużynę bronił się na swojej połowie, czekając na okazję do kontry. Formacja defensywna skutecznie przerywała akcje gospodarzy, a szybki Piotr Pinkiewicz starał się nękać rywali w kontrach.

Gdy już Ludwiniak oddawał strzały to na posterunku stał Karol Kasica. Garbowski bramkarz rozegrał dobrą drugą połowę, królując także na przedpolu. Przy stanie 3:1 Zawiszę przed stratą kolejnej bramki uratował także słupek. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, lecz tym razem szczęście było po stronie Zawiszy. Paweł Sułek ograł w środku pola dwóch rywali i posłał prostopadłą piłkę w kierunku Pinkiewicza, a ten wykorzystując swoją szybkość wyszedł na dogodną pozycję i strzelił kontaktowego gola. Zawisza w tym momencie chyba zwietrzył swoją szansę. Jeszcze nie wszystko było stracone. Gospodarze, a więc v-ce liderzy naszej ligi, poczuli się niekomfortowo. Garbowska drużyna pokazała w drugiej odsłonie charakter. Nie patrząc na wynik, w tym momencie goście z Garbowa byli już niemal zwycięzcami, gdyż nie poddali się, podjęli walkę. Cały wysiłek mógł pójść na marne, gdy w 85 minucie Ludwiniak zdobył bramkę na 4:2. Jednak w piłkę nożną gra się do końca. Najpierw w 88 minucie Paweł Dąbrowski kapitalnym strzałem z pierwszej piłki z odległości 30 metrów umieścił futbolówkę w okienku bramki rywali, a potem Daniel Pacholik pokazał dlaczego to właśnie on nosi kapitańską opaskę.

W 90 minucie meczu po wrzuceniu piłki w pole karne Ludwiniaka i ogromnym zamieszaniu to właśnie „Czaszka” okazał się najsprytniejszy i znalazł się w odpowiednim miejscu. Strzał lewą nie mógł zostać złapany przez zasłoniętego bramkarza i właśnie wtedy niemożliwe stało się możliwe. Daniel Pacholik utonął w objęciach kolegów, spieszących z gratulacjami. Ten kto myśli, że był to koniec emocji w tym meczu, jest w błędzie. Ludwiniak jeszcze raz rzucił się do ataku. Rezerwowy gracz gospodarzy uderzył piłkę głową, lecz po raz kolejny Kasica był czujny. Po chwili nasz bramkarz rozpoczął groźną kontrę, która jednak nie została wykorzystana.

W tym meczu Zawisza pokazał charakter. Odrobienie trzybramkowej straty, grając w osłabieniu na boisku v-ce lidera jest dużym dokonaniem młodej garbowskiej ekipy. Mimo, że był to dopiero dziewiąty punkt zdobyty przez garbowską drużynę w tym sezonie, to sposób w jaki on został wywalczony jest bardzo budujący. Takie mecze, jak ten powyżej opisany, budują drużynę. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie w przypadku podopiecznych Piotra Białkowskiego.

Ludwiniak – Zawisza Garbów 4:4 (3:0)

Bramki dla Zawiszy: Daniel Pacholik , Piotr Pinkiewicz , Paweł Dąbrowski. Dla Ludwiniaka: Pasiak 2, Niziołek, Sobów.

Zawisza: Karol Kasica – Łukasz Marciniak (46′ Paweł Rzeźnik), Piotr Chabros, Daniel Pacholik, Jakub Adamczyk – Paweł Dąbrowski, Patryk Prażmo, Patryk Plecha, Marek Staniak (90′ Artur Widz) – Piotr Pinkiewicz, Paweł Sułek.

Ludwiniak:  Andrzej Macieńko,  Marek Dzięcioł ( 60″ Wojciech Kruk), Kamil Szymaniak, Konrad Broński, Rafał Kalinowski  (70″ Paweł Szalast), Karol Karasiński   (65″ Grzegorz Oniszczuk), Karol Sobów, Karol Niziołek, Wojciech Pasiak (80″ Mateusz Grzesiuk), Grzegorz Szymaniak, Grzegorz Sajnaj  

Żółte kartki dla Zawiszy: Patryk Prażmo (dwie), Łukasz Marciniak, Piotr Pinkiewicz, Marek Staniak.

Czerwona kartka: Patryk Prażmo (30. minuta).

 ===

 = Kolejka 10 – 19-20 października 

Pogoń 07 Lubartów  2-1 Błękit Cyców  20 października, 13:00
Huragan Siostrzytów  3-0 Wodnik Uścimów  20 października, 13:30
(wo) 
goście nie dojechali
Ludwiniak Ludwin  4-4 Zawisza Garbów  20 października, 14:30
KS Nasutów  0-0 LKS Skrobów  20 października, 11:00
Tur Milejów  1-0 GLKS Michów  20 października, 14:00
Vir Dorohucza  4-1 GKS Niedźwiada  20 października, 12:00
Tajfun Ostrów Lubelski  2-0 GKS Abramów  20 października, 14:00

= Czołówka:

1.  Błękit Cyców 10 25 8 1 1 29-7    
2.  Tur Milejów 10 22 7 1 2 28-12
3.  Ludwiniak Ludwin 10 22 7 1 2 39-14
4.  Pogoń 07 Lubartów 10 19 6 1 3 27-16
5.  Vir Dorohucza 10 19 6 1 3 25-24
6.  Huragan Siostrzytów 10 19 6 1 3 23-16

= Bramk – 21, razem 309
= Lider strzelców – Paweł Pranagal (Błękit) – 10
=

***
Kolejka 11 – 26-27 października 

GKS Abramów  – Pogoń 07 Lubartów  27 października, 13:00
GKS Niedźwiada  – Tajfun Ostrów Lubelski  27 października, 12:00
GLKS Michów  – Vir Dorohucza  27 października, 13:00
LKS Skrobów  – Tur Milejów  27 października, 14:00
Zawisza Garbów  – KS Nasutów  27 października, 11:00
Wodnik Uścimów  – Ludwiniak Ludwin  27 października, 13:00
Błękit Cyców  – Huragan Siostrzytów  27 października, 13:00

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.