romek
środa, 23 października 2013, 09:07

Zawód ASYSTENT / Inżynier gry ważniejszy niż strzelec…

– Dostawałem za to mercedesa i 200 tysięcy euro – mówi Klich. – Żartowałem. Dostałem szampana, okulary przeciwsłoneczne i bon na zakupy w dwóch sklepach: elektronicznym i sportowym. Nie wiem, co mnie czeka za ostatni mecz z Den Haag, ale pewnie podobne nagrody – dodaje Mateusz Klich. Rzadko się zdarza, żeby jakiś zawodnik miał cztery asysty w meczu, właśnie tak zagrał w ostatniej kolejce Klich przeciwko Den Haag (6:1).

Wyczyn Polaka w Zwolle, to znaczy  cztery asysty w meczu z pewnością jest godny odnotowania. Pokazuje jak ważna jest rola ostatniego podania. Kiedyś Czytelnik napisał do nas, że wyróżnianie asystentów w różnych klasyfikacjach to bezsens i głupota. To zaśmiecanie statystyk. My nadal uważamy, że jest przeciwnie, że zbyt mało piszemy o asystentach. Choć wydaje nam sie, że akurat nasz portal jako jeden z niewielu widzi potrzebę promowania „asystentów” i ma już jakie-takie osiagnięcia. Szymon Mielniczek, Rafał Wójtowicz,  Mariusz Majdanik, Marek Galiński (foto3), Michał Berliński, Przemysław Rybka, Rafał Antoniak – to najlepsi w ostatnich miesiacach asystenci, których przedstawialiśmy w naszych tekstach. To niewielka grupa, lecz dostęp do klubowych statystyk mamy ograniczony. Oczywięcie mamy telefony i moglibyśmy rozszerzyć poszukiwania, ale po próbach nie mamy gwarancji, że wszystkie kluby takie dane mają i przechowują.

Przed laty mistrzem asyst był Johann Cruyff (foto-2), świetnie podawali Guenter Netzer czy Wolfgang Overath (foto1), którego nazwano nawet „inżynierem gry”. Te nazwiska udawadniaja jak wielką rolę spełniają w drużynach asystenci. Dzisiaj takim geniuszem jest Leo Messi, który podaje tak samo jak strzela… Tak jak Ferenc Puskas, Bobby Charlon, Alfredo di Stefano, jak Johann Cruyff.

W Polsce jednym z najlepszych „inżynierów gry”  był Kazimierz Deyna. Ostatnim kandydatem do tego miana był Ludovik Obraniak, jednak pewnym osobom nie pasował do koncepji. Z konieczności tracąc na wartości napastnika – musi próbować tego Robert Lewandowski…

Przewidujemy, że w przyszłości „asystenci”  będą honorowani tak samo jak piłkarscy łowcy goli… Taki puchar, dyplom, czy statuetkę powinien podpisać Johann Cruyff.

Na dzień wczorajszy najlepszym na Lubelszczyżnie był Marek Galiński z Sokoła Konopnica. Na dzień dzisiejszy takim lubelskim Cruyffem jest Michał Berliński (foto4)…

rd/as


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.