romek
wtorek, 22 października 2013, 17:27

Księga piłkarskich ciekawostek / Pięścią w pomocnika bramkarza…

Niedawno rekordy oglądalności w internecie bił filmik z meczu w którym masażysta dwukrotnie wybił piłke z linni bramkowej pozbawiajac przeciwnika bramki. Później salwował się sprinterska ucieczka przed zemstą zawodników rywala. Nie jes to wcale pierwszy taki przypadek. Oto co nasz archiwista znalazł w koronikach Księgi Piłkarskich Ciekawostek…

Cytat:

….W 1983 roku w meczu II ligi greckiej pomiędzy drużynami Herodotos i Ionikos, sędzia pokazał czerwoną kartkę jednemu z napastników Ionikosu za …pobicie chłopca do podawania piłek.

Czym naraził się 12-letni malec piłkarzowi? Czyżby opóźniał podanie futbolówki wybitej na aut? Otóż nie! Chłopiec dopuścił się o wiele cięższego „przestępstwa”. Mianowicie, kiedy napastnik Ionikosu wypracował sobie pozycję sam na sam, minął golkipera i posłał piłkę do pustej bramki, stojący za nią chłopiec, wbiegł na płytę i zatrzymał ją…

Jego postawa strasznie zdenerwowała piłkarzy Ionikosu, ale zdzierżyli ten wybryk i grali dalej… Kiedy jednak sytuacja się powtórzyła i „pomocnik golkipera” znów uchronił zespół przed stratą gola, piłkarz nie wytrzymał i sprawił chłopcu lanie.

Tak naprawdę to lanie mu się należało, jednak sędzia nie pochwalił pedagogicznych zapędów pechowego napastnika i wyrzucił go z boiska. Za ukaranym wstawiła cała drużyna Ionikosu i na znak protestu opuściła boisko…

Jeśli ktoś mysli, że podobne orazki są rzadkie na lubelskich boiskach – zdecxydowanie sie myli. Oto co wyszperalismy ostatnio:

Mecz ŁKS Łazy – Orkan Wojcieszków 3-4.

Cytat:

„Piłkarze ŁKS-u dążyli za wszelką cenę do strzelenia kolejnej bramki, lecz obrona Orkana spisywała się bardzo dobrze. W 90 minucie meczu miał miejsce przedziwny incydent. Obok naszego boiska znajduje się sala weselna i pod koniec meczu zaczęli się zjeżdżać goście weselni. Jeden z nich wpadł na idiotyczny pomysł i postanowił zaparkować auto… w polu karnym Łazów. Nie chciał przestawić samochodu i zabrał kluczyki. Kilku naszych piłkarzy postanowiło wypchnąć samochód z boiska, gdyż nie można było kontynuować spotkania. Po chwili mecz był wznowiony, ale naszym piłkarzom nie udało się doprowadzić do remisu. ŁKS Łazy niespodziewanie przegrały z Orkanem Wojcieszków 3-4”.

W porównaniu z opisanymi przypadkami „pomocnik” bramkarza w Łazach chciał być cwańszy ni nie ryzykował oberwanie w twarz, czy ucieczki przed zemstą… Niemiej auto ma szczęscie, że nie skopano go nie wyniesiono go z pola karnego „na korkach”…

kpo/lp.pl 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.