romek
wtorek, 22 października 2013, 16:20

Felieton / Jamcito pisze z oddali (202)

W Łaszczowie wśród kibiców Korony spora huśtawka nastrojów.

Grający na wyjeździe drugoligowy kobiecy zespół tego klubu zasłużenie i wysoko (5:0) pokonał w Morawicy tamtejszą Moravię. Jak wynika z relacji trenera Jerzego Bojko jego podopieczne musiały dać z siebie sporo wysiłku, by wygrać z ambitnie grającymi gospodyniami spotkania. Taka zresztą jest piłka kobieca: ambitna, bez kunktatorstwa, pełna autentycznej walki.

Tymczasem koledzy klubowi dziewcząt podejmowali zespół Sparty Łabunie, który w tym sezonie gra piłkę na przyzwoitym poziomie. Jednak w chwili rozpoczęcia spotkania Korona posiadała nad przyjezdnymi trzy punkty przewagi i zdecydowanie lepszy bilans bramkowy. Sympatycy miejscowych mieli zatem powody, by oczekiwać, że dotychczasowy bilans punktowy i bramkowy po meczu ze Spartą będzie jeszcze lepszy. Stało się jednak inaczej i niespodziewanie komplet punktów wywiozła z Łaszczowa drużyna Sparty Łabunie. W Łabuniach radość, a w Łaszczowie smutek. Taka to już dola kibiców.

Komplet punktów zdobyła cała, wiodąca w rozgrywkach trójka zespołów.

Lider z Różańca wygrał na wyjeździe z Huraganem (4:1). Inny rezultat nie wchodził w rachubę, gdyż  jedyną dotąd zdobyczą hrubieszowian są bramki. Tych bramek (13) jest nawet mniej niż zdobycz punktowa dwunastego zespołu w tabeli, co świadczy, że awans Huraganu do ligi okręgowej uczynił z tej drużyny jedynie ofiarę. Czegoś takiego dawno już w rozgrywkach tej klasy nie było.

Na wyjeździe grał też wicelider tabeli – Kryształ  Werbkowice. Sensacji nie było i trzy kolejne punkty wzbogaciły konto zespołu z Werbkowic. Tydzień temu Cosmos Józefów upokorzył wręcz w Wożuczynie miejscową Spartę, a teraz doznał klęski (1:5) w starciu z wiceliderem. Raz na wozie, raz pod wozem.

Zrehabilitowała się Huczwa Tyszowce za ostatnią przegraną w Łabuniach. Tym razem gospodarze nie zlekceważyli rywala z Bełżec i Orkan wyjechał do domu z bagażem czterech bramek. Huczwa pozostaje nadal w grze o awans.

Traci powoli oddech beniaminek ze Zwierzyńca. Po przegranej z Unią  Hrubieszów Sokół ponownie nie wywalczył u siebie kompletu punktów. Na przeszkodzie w realizacji tego celu stanęła Victoria Łukowa/Chmielek uzyskując w Zwierzyńcu bezbramkowy remis. W efekcie rewelacyjny dotąd zwierzyniecki beniaminek rozpoczął dryfowanie w kierunku środka tabeli, a nie jej czuba.

Igros Krasnobród przerwał wreszcie czarną serię czterech kolejek bez zwycięstwa. Być może Sparta Wożuczyn przyjechała do Krasnobrodu z zamiarem zmazania haniebnej porażki u siebie z Cosmosem Józefów, lecz Opatrzność była po stronie gospodarzy. Igros pokonał Spartę 2:0 i zachował szansę opuszczenia jeszcze jesienią strefy spadkowej, choć do tego trzeba jednak cudu, bo w następnych meczach przyjdzie walczyć o ligowe punkty z wiceliderem oraz liderem rozgrywek.

Po kolejnej przegranej, tym razem z Ostoją Skierbieszów (4:0) sytuacja Aleksandrii Aleksandrów staje się niezwykle trudna. Już teraz zespół traci aż 9 punktów do miejsca gwarantującego pozostanie w lidze. W najbliższej kolejce Aleksandria gości Huragan Hrubieszów i to jej jedyna realna szansa na powiększenie skromniutkiej dotąd zdobyczy punktowej.

Nie odbył się mecz Unii Hrubieszów z Olimpią Miączyn. Podobno goście nie dojechali.

 Jamcito / lkskorona.futbolowa.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.