romek
środa, 16 października 2013, 08:57

Księga ciekawostek / Miłośnik marchewkowych libacji trenerem reprezentacji (?)

Chcecie być sławni i bogaci, chcecie zarabiać wielkie pieniądze – pijcie, pijcie i  jeszcze raz pijcie… Pijcie sok marchwiowy! Zabierajcie na obozy kilogramy marchwi,  miksery, róbcie sok i pijcie ile możecie… Pijcie przed i po treningach, przed i po meczach ligowych…

Skąd ten przepis?

Otóż, kiedy Wisłą Kraków odnosiła znaczące sukcesy w lidze krajowej, a później omal nie dotarła do finału Ligi Mistrzów, kilku jej zawodników promowało interesującą dietę futbolową. Na jeden z obózów do Bukowa Adam Nawałka, Henryk Szymanowski i Piotr Skrobowski, przywieźli mikser i …worek marchwi. Całą trójka co wieczór przyrządzała sobie sok i piła go ze smakiem.

Piłkarze grali coraz lepiej, a i w głowach im nie szumiało nigdy. Dzięki marchwi wrośli na zdrowych i odpowiedzialnych piłkarzy i mężczyzn.

I tylko tajemnicą pozostanie ten mecz półfinałowy o finał PEMK (poprzednik Ligi Mistrzów) z FC Malmoe w Szwecji, gdy prowadzili 1:0 na 25 minut przed końcem i przegrali 1:4. Przegrali zaszczyty, sławę, pieniądze, miejsce w historii europejskiej piłki.

Nikt nie szukał przyczyny porażki „wiślaków”, którzy prowadząc na 25 minut przed końcem w dwumeczu 3:1 – wszystko przegrali. W 25 minut zrobiło się 3:4.

Nikt nie dociekał już nigdy, czy przypadkiem wówczas nie było w Polsce nieurodzaju na warzywa (?).

 Ale ponawiamy apel – pijcie sok z marchwi. Bo nawet o finał Ligi Mistrzów, czy mistrzostwo Polski juniorów i seniorów warto powalczyć. A takie osiągnięcia były udziałem wymienionych miłośników marchwi!

Dzisiaj możemy poznać nowego trenera reprezentacji Polski – duże szanse ma ponoć Adam Nawałka (?).

rd


Komentarze do 'Księga ciekawostek / Miłośnik marchewkowych libacji trenerem reprezentacji (?)' (3)
  • Anonim5 lat temu Bezpośredni link

    Nawałka lub Englel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????

  • Lędzic5 lat temu Bezpośredni link

    To był mecz ćwierćfinałowy o półfinał, a nie półfinałowy o finał… A przyczyną był, niestety, bramkarz Białej Gwiazdy, nieżyjący już Stanisław Gonet, który doznał niewytłumaczalnej niemocy i puszczał wszystko, co leciało w kierunku bramki…

  • lp5 lat temu Bezpośredni link

    Dziekujemy za korektę, przepraszamy za błąd…

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.