romek
poniedziałek, 14 października 2013, 09:48

3:3 / Maciej Mila: – Mój zawód narodził się na boisku…

= Jak to się zaczęło – to znaczy przygoda z grafiką komputerową związana z piłkarstwem?
 
= W czasie nauki w liceum grafika jakoś bokiem i niepostrzeżenie weszła do mojego życia. Zawsze lubiłem siedzieć przy komputerze, ale raczej niekoniecznie wolałem marnować czas, a chciałem także zrobić coś pożytecznego. Ciągle uczyłem się robić nowe rzeczy, tworzyłem kolejne prace. Kiedy nadszedł czas na wybór studiów zdecydowałem się na grafikę komputerową w rzeszowskiej Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania.
 
= Domyślam się, że pasja sportowa pojawiła się na boisku?
 
= Sport towarzyszył mi od dzieciństwa bowiem, mój tata był prezesem klubu sportowego w mojej rodzinnej miejscowości – Wierzchowiskach (dziś funkcjonuje jako ULKS Sprint Wierzchowiska.)Poza tym smykałkę do sportu zawsze miałem. Najlepszy nie byłem, ale zawsze plasowałem się gdzieś w czołówce. Jeżeli chodzi o naukę to zawsze widziałem się w roli dziennikarza sportowego, ale stwierdziłem, że obecnie mamy przesyt dziennikarzy na rynku i wolałem coś bardziej przyszłościowego czyli prościej mówiąc – dającego zarobek.

= Pasja przekształciła się w zawód?
 
= Jak wiadomo studia trzeba zakończyć pracą dyplomową. Uznałem, że chciałbym pisać na temat, który mnie interesuje bardziej niż inne. Dlatego też, ze względu na to, że sport i jego historia oraz wszelkie dane statystyczne dość mocno mnie ciekawią,  wybrałem temat związany z projektowaniem herbów polskich klubów sportowych. Praca miała na celu stworzenie poradnika na podstawie analizy wyglądu herbów i logo drużyn. Myślę, że jak najbardziej mi się to udało. Co ważniejsze, teraz wiem na co należy zwrócić uwagę w procesie projektowania herbów, czy strojów klubowych. To zdecydowanie ułatwia mi pracę.
 
= Dobrze jest wiedzieć, że jest taki człowiek, profesjonalista…

= Ale nie oznacza to, że kluby chcą z tego korzystać. Drużyny z niższych lig dysponują małym budżetem i wolą kupić nową piłkę niż wydać je na projekt herbu. Już kwota 100 złotych jest dla klubów niewyobrażalnym wydatkiem, a za projekt powinna wynosić przynajmniej 5 razy tyle. Poza tym kluby nie widzą potrzeby funkcjonowania herbu.

 = 500 zł za herb?

 = Jak najbardziej, przecież na jego podstawie opiera się całość działań marketingowych związanych z klubem. Facebook, strona internetowa, plakaty, koszulki, szaliki, flagi – wszędzie ten sam herb. Ma taką samą funkcję jak np. logo banku – człowiek konkretny znak identyfikuje z instytucją. Firmy, aby osiągnąć sukces są gotowe wyłożyć 50 tys. za zmianę logo. Kluby sportowe żałują 100 złotych. Oprócz tego są jeszcze graficy-amatorzy, którzy psują rynek.

 = W jaki sposób?

= Oferują usługi za grosze. Za projekt biorą przykładowo 50 złotych. Kluby się na to godzą, bo to jeszcze przyzwoita kwota. Można zapłacić z własnej kieszeni. Ale praca jest widzimisię takiej osoby, w ogóle nie związana z poprzednim herbem, tradycją klubu, miejscowości czy regionu. No i jest słaba jakościowa. O ile w internecie przejdzie, o tyle na banerze nie da się wydrukować bo ktoś zrobił 72 ppi zamiast 300.

 = A Ty ile dostajesz za herb?

 = Nikt nie zdecydował się jeszcze na moje usługi. Tak jak wspomniałem, nikt  nie chce dać nawet 100 złotych. Dla przykładu podam drużynę z Wrocławia. Miałem tylko stworzyć wektorową wersję. Zaproponowałem 50 złotych, zgodzili się. Praca była skończona, czekałem na przelew. Kiedy się przypomniałem, dostałem odpowiedź, że to za drogo i znaleźli kogoś tańszego. Jednym z pierwszych pytań jakie się pojawiają jest to o możliwość negocjacji ceny. Przykre. Zdaję sobie sprawę, że to wydatek, ale bycie grafikiem to tak jak bycie elektrykiem czy architektem. Cena jest adekwatna do usług i obejmuje moje doświadczenie i wiedzę.

 = Myślisz, że jest szansa na rozwój pamiątkarstwa piłkarskiego związanego z barwami i symbolami klubowymi?

 = Jak najbardziej, ale musi zmienić się podejście zarządów oraz kibiców. Bo to oni są najbardziej przywiązani do herbów i klubowych barw. Jeżeli ktoś się zdecyduje może od razu pisać maila do mnie (śmiech).

rd
 
PS. Spróbujemy namówić Maćka do współpracy.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.