romek
sobota, 12 października 2013, 15:48

Felieton… / Wojtek Kowalczyk jak Gary Lineker…

Cytat: Jeden błąd, jeden błąd… Wielbłąd. Polacy zagrali niezły mecz w Charkowie, ale fatalna pomyłka Wojtkowiaka kosztowała biało-czerwonych bardzo dużo. Porażka 0:1 i koniec marzeń o finałach MŚ 2014″.

Dlaczego Wojtkowiaka, a nie tego który stracił piłkę w środku boiska,  nie tego który biegł obok zawodnika gospodarzy i zamiast wykowywać wslizg, nadal biegł obok niego… A kiedy Ukrainiec się zatrzymał to nie  wyhamował – to trick, którego dzieci uczą się i potrafią wykonać w dzieciństwie… A więc dlaczego nie tego, który dopuścił do centry –  a więc Mariusza Lewandowskiego… Wreszcie dlaczego nie Boruc jest winny… Przecież ON w tych eliminacjach nie wybronił nic ponad obowiązek, nic ponad to co obroniłby średnio kumaty piłkarsko bramkarz.

Dlaczego z jednej nieudanej akcji robimy dramat porażki eliminacji? One zostały przegrane już na starcie – bo zamiast wygrać z Czarnogórą mecz wyjazdowy – zaledwie zremisowaliśmy… Straciliśmy niepowtarzalną szanse na impet dobrego wejścia w eliminacje… Nie zdobyliśmy wówczas jednego punktu, tylko straciliśmy dwa…

Ale my klepaliśmy propagande pod tytułem – „A gdyby tak…”, „Szkoda, że…”, „Matematyczne szanse…”. „Mecz ostatniej szansy…”.

Zamiast siedzieć cicho i uczyć Boenischów, Szukałów, Wawrzyniaków i innych walki obronnej – na przykład – tego że obrońca nie może reagować na zwody rywala, nie może cofać się w rytm jego chytrych  fint podczas walki jeden na jeden, nie może dopuszczać do centr ze skrzydeł…

To nie Wojtkowiak jest winny przegranej – przegrał je trener i jego armada. Mogli wejść dobrze w eliminacje, tak jak Engel, czy Benhakker… Nie wykorzystali szansy…

Później było już tylko gorzej i „prymitywna propaganda prasowo, sms-wo internetowa”… Tutaj dla mediów ważniejsze były bzdurne tytuły i wpisy w internecie, niż celne i wyważone komentarze prawdziwych znawców z których można skorzystać, na przykład  Wojciecha Kowalczyka (foto1)  z Cafe Futbol – który podąża tropem Gary Linekera (foto2) i dzisiaj jest chyba najmądrzejszym komentatorem piłkarskim.

Wojtkowi jeszcze do poziomu tenisowego guru Bogdana Tomaszewskiego troche brakuje, ale wszystko przed nim… Obaj uprawiali ulubione dyscyplinę, obaj czują temat i potrafią wnikać w całokształ zdarzeń wokół tych dyscyplin…

Dlaczego wrzucam kamyczek do środowiska dziennikarskiego? Bo MY – dziennikarze jesteśmy takim samym składnikiem piłkarskich sukcesów – jak inne składniki. Tyle samo możemy sknocić, co piłkarz, trener, czy kibic, jak pogoda, łut szczęścia itp…

A dzienikarze i internauci sknocili w tych eliminacjach wiele.

Wojtek Kowalczyk – nie mów tylko, że piłka nożna to taka gra, że na boisko wybiega 22 zawodników, ale i tak zawsze wygrywają…

Bo nie strzymam…

rd

A oto co po meczu powiedzieli:

Błaszczykowski: umiemy tworzyć sytuacje, nie umiemy ich wykorzystać
Robert Lewandowski: mecz z Ukrainą pokazał, jak przegrywają Polacy 
Krychowiak: mamy wrażenie, że w polskiej piłce ciągle jest tak samo 
Mierzejewski: mamy dobrych piłkarzy, ale czegoś brakuje 
Mariusz Lewandowski: mecz z Ukrainą pokazał, że Polska ma potencjał, nie zasłużyliśmy na porażkę 
Peszko: trener powiedział, że rozliczymy ten mecz, ale nie wiem po co

Co to za „złote słowa” wobec słów Wojtka Kowalczyka.

Bo gdyby nam nie odbierano pilki…

rd


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.