romek
piątek, 13 września 2013, 15:50

REPORTAŻ / Z pamiętnika groundhoppera (10) * Puchar Polski * Dragon Szczyglice – Wisła Kraków Oldboje * 60 – latek strzela gole..

Widać weszło mi w krew zaliczanie meczów w Pucharze Polski seryjnie z jedną drużyną.

Najpierw trzy mecze Limanovii Limanowa, potem dwa razy Okocimski Brzesko, teraz dwa razy z oldbojami Wisły Kraków.

Szczyglice, podkrakowska wieś w gminie Zabierzów miała okazję gościć dość specyficzną drużynę jaką jest zespół oldbojów Wisły Kraków.

W meczu zagrało dwóch trenerów Garbarni z tego sezonu. Były (Bukalski) i obecny (Motyka), czterokrotny król strzelców pierwszej ligi Kazimierz Kmiecik i kilku innych byłych piłkarzy mających za sobą występy nie tylko w pierwszej lidze ale też w reprezentacji, a nawet na Mistrzostwach Świata.

Przyjazd takich zawodników do niewielkiego klubu ze Szczyglic było nie lada atrakcją.

Miejscowy Dragon, klub założony zaledwie 17 lat temu nie ma na swoim koncie większych sukcesów. Tym bardziej rozgrywki Pucharu Polski dają możliwość nie tylko świetnej promocji jak i przeżycia wspaniałej piłkarskiej przygody.

Do Szczyglic dojechać można autobusami MPK lini nr 208, 218, 258 (przystanek znajduje się niemal pod samym stadionem)

Mnie na mecz udało się dotrzeć „najbardziej specyficznym samochodem świata” (kto czytał relację z Podłęża wie o czym mowa). Przy okazji warto nadmienić że samochód poprawił swój stan techniczny (tak przynajmniej twierdzi właściciel).

Miejsce zbiórki jak na mecz wyjazdowy Wisły dość nietypowe bo z Markiem i jego żoną Agnieszką umawiam się pod stadionem Cracovii.

Szybka podróż tym cudownym samochodem (podłoga wytrzymała obciążenie trzech osób) i po kilkunastu minutach docieramy na mecz.

Dokładniej rzecz biorąc to wysiadamy nie pod stadionem ale pod sklepem (w wiadomym zresztą celu). Drobne zakupy, genialnym pomysłem (na szczęśnie nie moim) jest zakup czekoladowego batonika przy 30 stopniowym upale.

No ale do meczu

Dragon przygotował się na wizytę piłkarzy Wisły.

Był meczowy afisz – jedna sztuka, (mieliśmy sobie wziąć na pamiątkę ale nie będziemy chuliganić :)) Były też bilety bardzo ładne, sprzedawane przez jeszcze ładniejsze panie. I brakło chyba tylko kiełbasek.

Obiekt Dragona Szczyglice to boisko z jedną trybuną wyposażoną w krzesełka, kilka ławek. Budynek klubowy, całość ogrodzona (choć na upartego można oglądać mecz zza siatki).

My oczywiście kupujemy bilety po czym zajmujemy wygodne miejsce w cieniu, otwieramy napoje, aparat do ręki i można oglądać mecz.

Wielkie nazwiska piłkarzy Wisły nie powaliły na kolana zawodników Dragona. Już w 8 minucie Mroziński zdobywa prowadzenie pokonując Artura Sarnata. Mija następne 8 minut i mamy 1-1. Tym razem to ponad 60 letni Kazimierz Kmiecik pakuję piłkę do bramki Dragonu. Optyczną przewagę mają zawodnicy gości, jednak „starzy wyjadacze” z Wisły nie zapomnieli jak gra się w piłkę. Aż miło patrzeć jak starszym panom chce się jeszcze biegać za futbolówką na takim upale. Widać że dla nich piłka jest całym życiem na nie tylko życiowym epizodem. I tak mimo iż szczyglicki smok szarpie to jednak ogniem ziej ten spod Wawelu. Rzut wolny, strzał Kulawika dobitka Kuźby i mamy 1-2.

W przerwie zwiedzamy sobie okolice i dziwnym trafem odnajdujemy się w pobliskim sklepie. Widać musiała w tym być jakaś zasługa sił nadprzyrodzonych. Z prowiantem (tym razem bez batonika) wracamy na drugą połowę.

Sympatyczne panie na bramie odpuściły już sobie sprzedaż biletów to też z powrotem na stadion nie było żadnego problemu.

Piłkarsko druga połowa meczu nie wiele różni się od pierwszej, Dragon walczy, strzela Wisła. Znów Marcin Kuźba, tym razem po rzucie karnym ustala wynika spotkania na 3 do 1.

Po cichu znów liczyłem na karne (widać Marek przynosi mi pecha) i zamiast konkursu jedenastek zobaczyłem tylko jednego – tego z 80 minuty.

Pod koniec meczu miły gest działaczy Wisły Kraków którzy rozdawali na trybunach plakaty z autografami.

Do następnej rundy przechodzą piłkarze oldbojów Wisły, tym razem los skierował ich do Zabierzowa. A gdzie na następna rundę Pucharu Polski los skieruje mnie?

Kolejny klub zaliczony, kolejne miłe wspomnienia do kolekcji, poza tym do kolekcji trafia też bardzo ładny bilet.

Tradycyjne pomeczowe PKB:
Piwo: na stadionie brak
Kiełbaska: również brak
Bilet: Istna rewelacja! Nie spodziewałem się że A-klasowy klub wyda okazjonalne bilety na mecz w Pucharze Polski. Data, przeciwnik wszystko co być powinno.

fotoreportaż z meczu – http://futbol.malopolska.pl/news,28531.html

Przygotował: Dariusz Grochal (dareknh@poczta.fm / www.dareknh.pl.tl)

źródło: futbol.malopolska.pl


Treści zawarte w felietonach zawierają niezależne opinie ich autora i nie są oficjalnym stanowiskiem redakcji Futbol-Małopolska. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść tych artykułów.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.