romek
czwartek, 27 czerwca 2013, 09:55

Grzegorz POLESZAK (medalista mistrzostw Europy juniorów U-16): – Życzę dziewczynom wygranej i trzymam kciuki!

–  Jesteś jednym z sześciu medalistów wielkich turniejów piłkarskich pochodzących z Lubelszczyzny  – imprez rangi minimum Mistrzostw Europy…

– Tak się jakoś złożyło – w 1990 roku znalazłem się nieco przypadkowo na testach trenera kadry U-16 Igora Stasiuka. I zdołałem przekonać trenera do swoich wówczas jeszcze niewielkich umiejętności, Warto dodać, że tym, który odpadł z rywalizacji był Marek  Citko, później zrobił spośród nas chyba największą karierę, grał w Lidze Mistrzów, strzelał fantastyczne gole w reprezentacji, zabiegały o niego słynne kluby.

– No właśnie – a gdzie się zawieruszył  Grzegorz Poleszak?

– W moim przypadku było również wszystko na dobrej drodze, żeby zgrać w  ekstraklasie. Byłem już niemal zawodnikiem Wisły Kraków, niestety podczas meczu KSZO Ostrowiec – Lublinianka doznałem skomplikowanej kontuzji zerwania wiązadeł krzyżowych. To był moment zwrotny w mojej karierze. Tylko dzieki doktorowi Moszkowiczowi wróciłem w ogóle na boisko. …

– Śledziłeś jak powiodło się kolegom z zespołu U-16 1990?

– Myśle, że kilku  z nich spełniło się w futbolu. Arek Onyszko został medalistą IO, grał w renomowanych klubach, zdobywał puchary i tytuły mistrzowskie, Podobnie Krzysztof Ratajczyk, Adam Ledwoń, Jacek Chańko.

– Czy przypominasz sobie rywali z niemieckich boisk, którzy zdobyli pozycje w piłce, jeśli nie pozycję gwiazdy to znacząco się pokazali?

– Patrick Berger z mistrzowskiego zespołu Czechosłowacji został gwiazdą w skali europejskiej, grał w Dortmundzie, Liverpoolu, Aston Vilili Birmingham. Grał w  Lidze Mistrzów i mistrzostwach Świata. Jego kolega Jan Penksa później występował w Wiśle Kraków, Portugalczyk Rui Costa trafił do reprezentacji Portugalii. Zdobył wiele prestiżowych nagród w różnych kategoriach wiekowych. Grał w Benfice i AC Milan. To przecież  jeden z najznakomitszych graczy w historii tamtejszej piłki.

– Wróciłeś na boisko po kontuzji i na dłużej osiadłeś w… Lubyczy Królewskiej.  Zaledwie w IV  lidze…

– Wówczas szukałem klubu poukładanego organizacyjnie i menedżer Dariusz Biernacki, który współpracował z wieloma klubami, podpowiedział mi miejsce w Lubyczy. To był najlepszy okres  w mojej karierze. Kapitalna atmosfera, treningi, właściwi ludzie zajmowali się piłką nożną.  Mieszkałem w Lublinie, do Lubyczy miałem ok. 140 kilometrów, ale tak miałem poukładane życie zawodowe, że pracowałem i w Lublinie i w Lubyczy. Przez ponad 15 lat kariery przed  grą w Lubyczy nie spotkałem się z taką atmosferą w zespole. Bez presji, bez napięć, bez niedomówień.

– Po pierwszym sezonie w Lubyczy, z tego co wiem,  było dla ciebie wiele ciekawych propozycji z wyższych lig.

– Tak, ale zostałem.  W Granicy stworzono mi dobre warunki, nie chciałem już mieszać w swojej karierze. Byłem już zmęczony – prezes Piotr Bundyra dotrzymywał słowa.  Powtarzam – okres spędzony w Lubyczy to mój najlepszy czas w piłce. Oczywiście biorąc pod uwagę realne możliwości które ograniczało zdrowie i powrót do pełnej sprawności sportowej.

– Później Łada Biłgoraj…

– Tak, przez rok występowałem w Ładzie – trafiłem tam razem z trenerem Markiem Sadowskim…

– Wreszcie…

– Wreszcie kolejne cztery lata w POM-e Piotrowice, również w IV lidze. Tak więc w mojej karierze były awanse i spadki, porażki i zwycięstwa, radość i dramaty – ot piłkarska codzienność „faceta owładniętego piłką” – jakby powiedział Jacek Gmoch.  Jesień 2011 roku miała być była moim ostatnim sezonem jako zawodnik, ale zjawił sie Waldek Wiater i namówił mnie na występy w Stoku Zakrzówek. Ale wiosna 2013 była ostatnim etapem kariery.

– Jutro dziewczyny z Lubelszczyzny zagrają o mistrzostwo Europy U-17 w Szwajcarii. W finale powalczą ze Szwedkami. To  będą kolejne medale piłkarskich  mistrzostw Europy dla młodzieży z Lubelszczyzny. Po Leśniewskim, Żmudzie, Boguszewskim, Bielaku, Poleszaku i Onyszce, teraz o medal zagrają dziewczyny – Urszula Wasil i Katarzyna Gozdek. No i ten finał w Eurosporcie…

– Serce się cieszy. Życzę naszym juniorkom złota. Rozpoczęły piękną przygodę.

LEKSYKON / Grzegorz POLESZAK (ur. 18 lipca 1974 roku, Lublin). Wzrost: 184 cm. Waga: 79 kg. Rodzina: żona Magdalena, córka Wiktoria. Przebieg kariery: Lublinianka, Jeziorak Iława, Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Lewart Lubartów, Stal Kraśnik, Czarni Dęblin, Łada Biłgoraj, Granica Lubycza Królewska, POM Piotrowice, Stok Zakrzówek. Wiosną2013 roku zapowiedział rozbrat z futbolem. Brązowy medalista Mistrzostw Europy U-16 w DDR w 1990 roku.

LEKSYKON lp


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.