romek
piątek, 17 maja 2013, 09:03

Z historii lubelskiej piłki / Bramkarze Motoru Lublin bronili strzałów najwybitniejszych piłkarzy!

Kto był najlepszym bramkarzem w historii lubelskiego Motoru? Oczywiście przy wyborze można przyjąć różne kryteria i walory – sukcesy lokalne, ponad-lokalne, ligowe, udział w awansach, wielkie mecze, członkostwo w kadrze narodowej, wyróżnienia medialne itp. My wszystkie osiągnięcia spróbowaliśmy połaczyć…

Z pewnością jednym z najlepszych był Zygmunt Kalinowski, reprezentant kraju, pierwszy zastepca Jana Tomaszewskiego w zespole Kazimierza Górskiego. Był wówczas zawodnikiem innych klubów, lecz w barwach Motoru i innych lubelskich drużyn również osiągał znaczące wyniki. Jest współautorem awansu Motoru  do I ligi. Bronił strzałów najwybitniejszych napastników świata z Cryffem i Gerdem Muellerem na czele.

Leszek Dziełakowski przyszedł do Motoru w 1973 roku i grał przez pięć lat. Wcześniej był w Legii Warszawa.  Ciekawostka – w Legii zagrał tylko w meczu  z Ruchem Chorzów – 1:1, ale zdobył mistrzostwo Polski w 1970 roku. Później  grał w Polonii Melbourne w Australii gdzie osiadł na stałe.

Z kolei inny mocny kandydat do miejsca w pierwszej piątce to Dariusz Opolski – jeden z najsolidniejszych golkiperów ligowych. Współautor awansu do I ligi.   Zdobywca prestiżowej nagrody Piłkarza Sezonu – w rankingu katowickiego Sportu dla najlepszego piłkarza sezonu w I lidze. Zagrał wiele cudownych spotkań w Motorze.  Miał serię 696  minut bez gola w I lidze i 927 w II lidze. Rozegrał w Motorze 327 spotkań. Miał też epizod w Legii Warszawa

Paweł Mikołajczak to bramkarz zespołu Motoru, który wywalczył pierwszy awans do II ligi. Grywał w reprezentacji województwa. Jago pierwszym zastepcą był Jan Błaszkiewicz, który przyszedł ze Stali Kraśnik. Wcześniej okolicznościowo grał na Śląsku, gdzie jako gracz Stali Sosnowiec – wystąpił w towarzyskiej grze z zespołem z Węgier w którym grał słyny póxniej Mate Fenyvesi, później mistrz Europy.  

Natomiast Kazimierz Mołda i Józef Graniczka grali w Stali FSC  (później  Motor). Grali w latach 50-tych kiedy Motor odnosili pierwsze znaczące sukcesy. Współautorzy pierwszych awansów klubu do wyższych lig – 1953 i 1955.

Jerzy Mikulicz z kolei to tytan w bramce Motoru przełomu lat 60-70-tych. Rozpoczynał w MKS Kalinówka Lublin, później był Motor Lublin, Hetman Zamość, Widzew Łódź, Chełmianka Chełm, Polish American Eagles Yonkers.  Zasłynął jako niezrównany w walce z napastnikami „sam na sam” .

Adam Suszek już jako junior był znakomity a macz na stadionie 10-lecia w barwach kadry juniorów Lublina, która ograła Warszawę okrzyknieto sensacją krajową. Po nim miał bronić Lew Jaszyn w meczu Polska-ZSRR. Kibice krzyczeli Suszek do reprezentacji. Był wówczas graczem Ruchu Izbica. W reprezentacji juniorów grał z Lubańskim i Jarosikiem. W Motorze był nieoceniony, sam wygrywał mecze.  Zdobył z Motorem II i I ligę. Wybierano go do 11-tek kolejek i sezonu. Grał też w Starze Starachowice i Czarnych Dęblin.

Adam Wężyk rywalizował z Suszkiem. Były mecze w których bronił jak w transie. Jest współautorem awansu do II ligi.

Stanisław Matraszek (foto 1) był bramkarzem Motoru w III lidze. Grając w Starcie Krasnystaw został jednym z najlepszych piłkarzy III ligi w  klasyfikacji krakowskiego Tempa w 1964 roku. Zajął wówczas piąte miejsce wyprzedzając między innymi póxniejszego reprezentanta Mariana Kozerskiego.

Stanisław Karwat (foto2 stoi pierwszy z lewej) karierę rozpoczynał w juniorach juniorach Tomasovii Tomaszów (ur. w 1965 roku). Później na 4 lata trafił do Motoru Lublin. Kolejne etapy piłkarskiej przygody to były: Stal Stalowa Wola, Jagiellonia Białystok, Lublinianka, La Roche sur-Yon Vendee (Francja), Poitevin FC, Olimpigue Nimes, AS Beawuas Oise i FC Martiques… We Francji wygrał klasyfikacje France Football najlepszych bramkarzy II ligi. Miał propozycje z I ligi od Olimpique Lyon. Jednym z najlepszych okresów w jego karierze były występy w trzecioligowym Nimes, gdzie grał ze znakomitym Bośniakiem Mehmedem Bazdarevicem – także w europejskich pucharach. Nimes jako finalista Pucharu Francji miał takie prawo gry w pucharach ze względu na fakt, że i puchar i mistrzostwo zdobył Auxerre. W tej edycji rozgrywek zespół Nimes w pierwszej rundzie miał wolny los, później pokonał 3:1 i 1:0 Honved Budapeszt, ale w kolejnej rundzie uległ w dwumeczu AIK Sztokholm 1:3 i 1:0. Jeszcze grając w piłkę Karwat założył we Francji fundację – „Za uśmiech dziecka”, której celem jest pomoc potrzebującym dzieciom. Jej prezesem od 1997 roku był między innymi były bramkarz reprezentacji Francji Bruno Martini. Wspiera fundację Tomasz Frankowski i inni piłkarze z Polski.

Artur Sejud jest ostatnim w galerii wybitnych bramkarzy Motoru Lublin. Był z klubem w okresie „rewolucyjnych przemian” u schyłku ubiegłego wieku. Bronił też w Górniku Łęczna.

Galeria bramkarzy Motoru, którzy mogliby znaleźć się na poczesnym miejscu w muzeum klubowym jest bogata: Kazimierz Mołda, Józef Graniczka, Stanisław Matraszek,  Paweł Mikołajczak, Jan Błaszkiewicz, Jerzy Mikulicz, Marian Bartocha, Adam Suszek, Leszek Dziełakowski, Zygmunt Kalinowski, Dariusz Opolski, Stanisław Karwat,  Artur Sejud. Artur Graniczka, Mirosław Maciesiak, Rafał Piróg, Grzegorz Gajosiński, Borys Biełoszapka, Bartosz Rachowski, Jakub Studziński. Inny temat to Grzegorz Korczyński, bramkarz mistrzów Polski juniorów, który jednak w drużynach seniorów nie zaistniał. Z pewnością o wielu zapomnieliśmy, bo za ich nazwiskami nie stoją spektakularne osiągnięcia. Jeśli tak – przypomnijcie nam.

Pokusiliśmy się jednak o zestawienie umownej „dziesiątki”. Oczywiście razem z Andrzejem Kwiekiem, którego zdanie jest dla nas bardzo ważne:

Pierwsza dziesiątka:

1. Adam Suszek

2. Dariusz Opolski

3. Zygmunt Kalinowski

4. Paweł Mikołajczak

5. Józef Graniczka

6. Jerzy Mikulicz

7. Stanisław Karwat

8. Jan Błaszkiewicz

9. Adam Wężyk

10. Stanisław Matraszek

 Zdajemy sobie sprawe, ze pamięć jest ulotna i zapomnieliśmy o kimś ważnym.

lubelskapilka.pl


Komentarze do 'Z historii lubelskiej piłki / Bramkarze Motoru Lublin bronili strzałów najwybitniejszych piłkarzy!' (3)
  • adi4 lata temu Bezpośredni link

    Jeśli mnie pamięć nie myli Wężyk miał na imiē Andrzej.Razem graliśmy w nogę od rana do wieczora.Pozdrawiam.

  • Start_Krasnystaw3 miesiące temu Bezpośredni link

    W artykule jest spory błąd bo nie było takiego bramkarza jak Stanisław Matraszek. Był MIECZYSŁAW MATRASZEK. Pomyliliscie imiona.

  • romek3 miesiące temu Bezpośredni link

    O! Co do tego mieliśmy wątpliwości(!?). Bo są czasy i chwile, że takie imiona się myli – wszak Mieczysław i Stanisław brzmią może inaczej, ale fonetycznie są „zbliżone”… Ale nie zaszkodzi sprawdzić jeszcze raz. Podkreślamy – przed laty, kiedy relacje z meczów przekazywano telefonicznie takie pomyłki były codziennością, co niczego nie usprawiedliwia, ani nie zmienia. Wa żna jest nasza pamięć. Przy okazji jest okazja przypomnieć sylwetkę Matraszka.

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.