romek
czwartek, 4 kwietnia 2013, 07:36

Echa Roztocza / Michał Skiba (Tomasovia): – Zdeklasujemy rywali

Michał Skiba kształci się na studiach dziennych w Warszawie, ale nie szuka klubu w stolicy

Michał Skiba studiuje elektronikę i informatykę na Politechnice Warszawskiej. Kształci się w trybie dziennym, dlatego więcej czasu spędza w stolicy niż w Tomaszowie Lubelskim. Z gry w Tomasovii jednak nie zrezygnował. I nie wyobraża sobie tego, by mógł zmienić barwy klubowe, gdy zespół z Tomaszowa walczy o awans do II ligi.

– W Tomaszowie jestem zwykle od piątku do niedzieli. Czasami uda mi się wyrwać z Warszawy na czwartkowy trening. Jestem przywiązany do klubu, w którym się wychowałem. Gdybyśmy grali o przysłowiową pietruszkę, to pewnie szukałbym sobie innego klubu, gdzieś w Warszawie lub okolicy. Ale skoro jest szansa awansować z Tomasovią do II ligi, to chciałbym mieć w tym sukcesie udział. Nasza drużyna dojrzała do awansu. W ostatnim czasie poczyniła spore postępy. Swoją cegiełkę dołożył do tego trener Bohdan Bławacki. Nowi piłkarze okazali się cennym wzmocnieniem. Każdy z nas zrobił krok do przodu – mówi Michał Skiba (na zdjęciu, z prawej).

Nie bez znaczenia dla obrońcy pozostaje także atmosfera, panująca w drużynie. – W Tomasovii grają prawie sami wychowankowie. Znamy się od dziecka. Razem graliśmy w grupach młodzieżowych. W takim swojskim środowisku łatwo o fajną, sympatyczną atmosferę. Na dobry klimat w zespole wpływają także wyniki, jakie uzyskujemy w III lidze. Czuję się w zespole Tomasovii bardzo dobrze. Podoba mi się ta ekipa. Gra w niej kilku zawodników spoza Tomaszowa, ale oni są w porządku. Pasują do nas – twierdzi Michał Skiba.

Niewykluczone, że w przyszłym sezonie Michał Skiba będzie jednak grał w innym klubie. – Chciałbym w następnym sezonie zagrać w barwach Tomasovii, w II lidze. Gotów jestem nawet przenieść się na studia zaoczne, żeby móc regularnie trenować z drużyną, gdyby tylko pojawiła się okazja do gry w II lidze. Liczę na to, że wiosną zdeklasujemy rywali. Mamy 8 punktów przewagi nad Stalą Mielec. Tę przewagę będziemy stale powiększać. Mielec ma pieniądze, ale to my jesteśmy głównym faworytem rozgrywek – przekonuje obrońca Tomasovia.

Trener Bohdan Bławacki wierzy w awans Tomasovii, ale Michała Skibę widzi w lidze wyższej niż druga. – Michała oceniam pozytywnie. To bardzo mocny punkt drużyny. Za mojej kadencji trenerskiej grał prawie we wszystkich meczach. I nie przypominam sobie, żeby popełnił jakiś rażący błąd. Jako obrońca potrafi skutecznie zaasekurować kolegę z drużyny. Świetnie się przesuwa w linii defensywnej. Nie zaniedbuje przy tym zadań w ofensywie, podłączając się do ataku. Jest profesjonalistą. Nie może być w Tomaszowie na wszystkich treningach. Dostaje ode mnie rozpiskę ćwiczeń indywidualnych. I wszystko sumiennie wykonuje w Warszawie. Nie mam wątpliwości, że tak jest, bo zawsze jest świetnie przygotowany do meczu pod względem fizycznym. Michał to perspektywiczny zawodnik. Przepowiadam mu dobrą przyszłość. Ma „papiery” na grę nie tylko w I lidze, ale nawet w ekstraklasie. Przed następnym sezonem poślę go na testy do jakiegoś klubu z wyższej ligi, może nawet z ekstraklasy – komplementuje swego podopiecznego trener Tomasovii, Bohdan Bławacki.

Echa Sportu – bezpłatny, 8-stronicowy dodatek tygodnika Echa Roztocza / MaSzt

***

 MICHAŁ SKIBA

Data i miejsce urodzenia: 9 marca 1992 r., Tomaszów Lubelski. Wzrost: 183 cm. Waga: 78 kg. Pozycja na boisku: lewy obrońca. Przebieg kariery: wychowanek Tomasovii Tomaszów Lubelski. Pierwszy trener: Andrzej Nowosielecki


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.