romek
środa, 13 lutego 2013, 21:00

Echa Roztocza / Strasznie krzyczy

Bramkarz Tomasovii Tomaszów Lubelski, Piotr Waśkiewicz (foto1), przedstawia kulisy współpracy z trenerem Bohdanem Bławackim (foto2)

Piotr Waśkiewicz przedstawia się jako „typ o wrednym charakterze”. Nie wstydzi się głośno wyrażać swego zdania. Jest zawzięty, jak mało który piłkarz. Zawsze z uporem stawia na swoim. Przyznaje, że między nim, a trenerem Bohdanem Bławackim często zgrzytało. Szkoleniowiec raczej nie oszczędza gardła na boisku czy w szatni. Nigdy jednak spięcia nie wpłynęły negatywnie na współpracę obu charakternych panów. W czerwcu 2010 r. razem świętowali mistrzostwo lubelsko-podkarpackiej grupy do III ligi ze Spartakusem Szarowola, teraz chcą powtórzyć sukces z Tomasovią Tomaszów Lubelski. „Pepe” nie wyobraża sobie, by ktokolwiek inny mógł prowadzić Tomasovię do historycznego awansu do II ligi.

– To właściwy człowiek na właściwym miejscu – tak Piotr Waśkiewicz zaczyna komplementować swego szkoleniowca. – Gdy po rundzie jesiennej pojawiły się głosy, że trener Bohdan Bławacki może odejść, byliśmy tymi informacjami zdruzgotani. Mówiliśmy nawet w szatni, że jeśli mamy walczyć o II ligę, to tylko z panem Bohdanem – kontynuuje bramkarz Tomasovii.

Jakie cechy Bohdana Bławackiego wpływają na zawodników do tego stopnia, że ci gotowi są wskoczyć za nim nawet w ogień?

– Ilu piłkarzy w drużynie, tyle charakterów. Trener Bohdan Bławacki potrafi wszystkie indywidualności sprowadzić do jednego charakteru. Ma naturę charyzmatycznego przywódcy. Strasznie na nas krzyczy, ale jesteśmy z tego zadowoleni. Dzięki temu, że potrafi ujarzmić różne charaktery, nie ma w naszym zespole chaosu, panuje porządek, gramy coraz lepiej, a atmosfera w szatni jest świetna. Trener lubi porządek i dyscyplinę. Nie pozwala jednak na to, żeby nastrój w szatni stale był ponury. Chętnie z nami żartuje. Sam jednak określa, kiedy jest pora na powagę, a kiedy na żarty. Jeśli ktoś za dużo sobie pozwala, to trener potrafi go sprowadzić go do pionu, nie używając słów. Wystarczy, że groźnie na delikwenta spojrzy. Współpraca z panem Bohdanem Bławackim to czysta przyjemność – wyjaśnia Piotr Waśkiewicz (foto1).

Piłkarze Tomasovii cenią sobie to, że trener Bohdan Bławacki interesuje się każdym zawodnikiem.

– Każdemu poświęca swój czas, nikomu nie odmawia pomocy. Choć kilka razy zaiskrzyło między nami, to jednak mnie także pomagał. O tym jednak opowiem dopiero po zakończeniu kariery. To były zbyt osobiste sprawy, żeby teraz o nich publicznie mówić – twierdzi bramkarz tomaszowskiej drużyny.

„Mourinho ze Lwowa”, „Fachowiec ze wschodu” – takie przydomki przylgnęły w mediach do trenera Bohdana Bławackiego. Piotr Waśkiewicz także wysoko ceni warsztat szkoleniowca z Ukrainy.

– W szatni mówimy na naszego trenera „głowa”, bo zawsze wymyśli coś mądrego. Prowadzi urozmaicone treningi. Nigdy się nie zdarzyło, żebyśmy co tydzień pracowali według tego samego schematu. Inni trenerzy ganiali nas po lesie. Biegaliśmy nawet po 15 km. Trener Bławacki  nie każe nam tyle biegać, potrafi wypracować u nas lepszą kondycję poprzez ciekawe ćwiczenia – pan Piotr zdradza szkoleniowe tajniki trenera Tomasovii.

Nierzadko zdarza się, że zajęcia z zespołem prowadzi w zastępstwie piłkarz Ireneusz Baran.

– Trener Bławacki dużo jeździ podglądać rywali. Potrafi obejrzeć dwa-trzy kolejne mecze zespołu, z którym mamy grać. Dokładnie rozpracowuje przeciwników. Często zmienia taktykę naszej gry, ustawienie zespołu. Wszystko uzależnia od tego, z kim gramy. Dobiera taki skład i strategię gry, żeby najlepiej wykorzystać wszelkie słabe punkty rywala – mówi Piotr Waśkiewicz.

W rundzie jesiennej Tomasovia przegrała tylko jeden mecz. W Krośnie uległa 1:2 tamtejszym Karpatom.

– Na boisku w Krośnie przytrafiła nam się wpadka. Byliśmy rozkojarzeni. Żałowaliśmy tej porażki. Trener rozpracował jednak Karpaty, dlatego wiosną dokopiemy im w Tomaszowie. Burmistrz Tomaszowa, prezes klubu i kibice mówią, że chcą II ligi. Nie chcemy być przeciętnym zespołem trzecioligowym. Powalczymy o awans. Tomaszów zasługuje na II ligę. Możemy ją osiągnąć tylko z panem Bohdanem Bławackim – przekonuje Piotr Waśkiewicz.

Echa Sportu – bezpłatny, 8-stronicowy dodatek tygodnika Echa Roztocza / MaSzt


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.