romek
niedziela, 9 grudnia 2012, 10:04

Były takie kluby / ZADRZEW Zawadówka, czyli wspomnienie o „chłopcach z lasu”

Poniższy tekst opublikował w połowie 2012 roku portal echelm.pl. Zamieszczamy go z nadzieją na odzew, gdyż zimą chcemy powspominać… Idea  jest prosta – pokolenie piłkarzy  sprzed 20 lat dla pokolenia czasów, które wówczas  biegało za piłka w spodenkach z pieluchami… Pokolenia, którego  zadaniem jest schwytanie piłkarskich wspomnień i przekazanie ich dalej – tym którzy dzisiaj ganiają za piłką w pampersach…  Dzieciom i wnukom… Bo każdy ma jakieś piłkarskie wspomnienia. Dlatego powołaliśmy rubrykę – „Były takie kluby”, których mimowolnym pomysłodawcą jest Tomek Wieczorek.

***

Czasami jadąc do pracy przejeżdżam przez cichą i sympatyczną Zawadówkę na trasie Chełm – Rejowiec.

Tomasz Wieczorek

Patrząc przez szybę autobusu nie mogę oprzeć się i wrócić we wspomnieniach do tego miejsca kilkanaście lat wstecz. Widząc to, co pozostało, aż trudno uwierzyć, że w sezonie 1994/1995 w Zawadówce była III liga. Nazywano nas ” chłopcami z lasu” ze względu na położenie boiska, na którym graliśmy u siebie. Pewnie dlatego też, że boisko graniczyło z Zakładami Drzewnymi (pomagały w funkcjonowaniu klubu) i zawsze pachniało u nas świeżym, przetwarzanym drewnem.
 +++
Ktoś może zarzucić, że Zadrzew (bo taki był pierwszy człon nazwy) był kolosem na glinianych nogach, bo nie grali w nim wychowankowie (większość zawodników z byłej Chełmianki i Granicy Chełm). Bo zaplecze sanitarne nie było najlepsze (szatnia w baraku i piwnicy budynku mieszkalnego), bo koszty utrzymania drużyny w trzeciej lidze przerastały możliwości klubu, ale patrząc z perspektywy czasu, ten niepełny sezon w tej klasie rozgrywkowej (niestety nie dograliśmy go do końca) dał wielu ludziom satysfakcję, piłkarzom posmakowania gry na lepszym poziomie, kibicom lokalnej społeczności możliwość obejrzenia w akcji dobrych drużyn ówczesnego makroregionu klelecko-lubelskiego, działaczom możliwość sprawdzenia się w trudniejszych warunkach organizacyjnych. W ówczesnej III lidze musieliśmy rywalizować z takimi ekipami jak KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Korona Kielce, Górnik Łęczna, Tłoki Stal Gorzyce czy Broń Radom. Już nazwy tych klubów mówią same za siebie. Chyba jako jedni z nielicznych mieliśmy możliwość trenowania przy sztucznym świetle, które dawały nam Zakłady Drzewne. Nie zapomnę jak dziś, gdy często jeździliśmy na trening z Chełma na pace dostawczego Żuka Leszka Pawlaka. Trenerem naszej drużyny był Anatol Obuch, a mi było dane w drugiej rundzie być jego asystentem. To właśnie w Zadrzewiu swój ostatni mecz z Podlasiem Sokołów Podlaski rozegrał śp. Zbyszek Mazurek, popularny „Zibi”, to także barw tej drużyny bronił śp. Mariusz Łuszczyk, popularny „Łysy”. Tu bronili Darek Pawlak i Zdzisio Stangryciuk, tu walczyli na obronie Mirek Neckar i Jacek Pawlak, tu strzelali bramki Tomek Kałkucki, Jurek Marciniak czy Artur Świstowski, tu pierwsze trzecioligowe szlify zdobywali Arek Słomka, Marek Romanowski czy Andrzej Krawiec, tu talentem i doświadczeniem błyszczeli Pawel Łapiński, Wojtek Iwaniuk czy Robert Neckar, w końcu tu była fantastyczna atmosfera, której można życzyć  wielu drużynom. Po tamtym okresie zostały tylko wspomnienia, zarośnięte boisko i bramki świadczące, że tutaj grało się w piłkę nożną. Przygoda w III lidze trwała niecały rok, po spadku
 +++
Zadrzew grał jeszcze przez półtora sezonu, by później połączyć się z Kryształem Rejowiec tworząc klub o nazwie Unia Rejowiec. Klub ten po różnych reorganizacjach rozgrywek awansował pod wodzą Adama Rejenta z V ligi chełmskiej do terytorialnie olbrzymiej ligi kielecko – tarnobrzesko – chełmsko – zamojskiej. Podobnie jak w Zawadówce nie sposób było grać wychowankami, dlatego sięgnięto po posiłki z Lublina i ze Świdnika wraz z trenerem Żmijewskim. Po raz kolejny okazało się, że bez pieniędzy trudno utrzymać drużynę na tym poziomie i nic więc dziwnego, że i tu Unia musiała wycofać się z rozgrywek w trakcie II rundy. Jednak co ugraliśmy (bo miałem przyjemność reprezentowania barw Unii przed awansem do tej IV ligi, w tychże rozgrywkach czwartoligowych, a nawet prowadzenia drużyny w II rundzie) to było nasze. Tu poległa Łada Biłgoraj, tu bramki nie strzelił Naprzód Jędrzejów, to w tej lidze pokonaliśmy Pogoń Staszów. Tu swoją waleczność pokazali Grzesio Dąbski i Marcin Romański, tu wspaniale rozgrywał piłkę Mariusz Czuluk, tu skutecznością popisywał się Mariusz Mielniczuk.
+++
Muszę tu też wspomnieć Mirka Neckara, Tomka Kałkuckiego, naszych „stranieri” Tomka Króla, Darka Grodzickiego, Bartka Kagankiewicza, Tomka Bednaruka, Pawła Oskrobę, Pawła Zdeba czy Grześka Barana. Tworzyliśmy zgrany team, który w tym czasie osiągął lepsze wyniki niż coraz słabsza Granica Chełm. Pamiętam mecz z Piastem Chęciny, który sędziował kolega Piotr Stępień nota bene znany dziennikarz jednego z chełmskich tygodników (wygraliśmy 2:0). Pamiętam wyjazd prawie pod Kraków do Kazimierzy Wielkiej i jednobramkową porażkę, po której mieliśmy żal do siebie, że tyle w trasie po to, by ulec tak minimalnie.  W drugiej rundzie ze względu na kończące się środki finansowe graliśmy już w większości wychowankami, że wspomnę Tomka Śliwińskiego, Tomka i Mirka Kawałków, Grześka Romańskiego, Sebę Sochacza czy Pawła Maciejewskigo. Po rozegraniu kilku meczów rundy wiosennej skończyła się przygoda Unii Rejowiec w IV lidze, ja z Mariuszem Czulukiem dostaliśmy propozycję od trenera Wiatra i rundę kończyliśmy w Sparcie Rejowiec Fabryczny, a reszta chłopców musiała na chwilę wziąć rozbrat z piłką.
Wialu z nich odnalazło się jeszcze w futbolu, ale niewielu. Dziś Unia walczy o awans do chełmskiej okręgówki, boisko w obecnej chwili jest w remoncie, ale do teraz spore grono z sympatią wspomina tamte czasy.
T. W / echelm.pk
***
PS. wspomnienie Tomka Wieczorka sprowokawało nas do poszperania w archiwach i odszukania wzmianek o innych klubach, których już nie ma. Chcemy je przypomnieć – choćby wzmianką, choćby herbem, choćby zasłyszana opowiastką zawodnika, kibica, kogokolwiek kto słyszał o klubie… Nasze poszukiwania już mają wyniki.  Wkrótce kolejne wspomnienia… Jednocześnie poszukujemy oób które słyszały o klubach: Tornado Krupe, Błękitni Suchodoły, Jantar Sawin, albo Tomaszówka,Kłos Zagroda, Delta Rudnik, Kryształ Rejowiec Osada, Sokół Krasnystaw, LZS Niemienice, LZS Jaśkików,  Amicus Łopiennik, Znicz Siennica Różana,  i innych…
***
PS. Z Zadrzewiem też mam osobiste wspomnienia. Kiedyś wybrałem się do redakcji „Piłko Nożnej” z mocnym postanowiłem twardej dyskusji z naczelnym (był nim wówczas Ryszard Starzyński) na temat powiększenia ilości kolumn poświęconych lokalnej piłce. – To napisz mi coś o lokalnej piłce – rzucił naczelny mimochodem zajęty rozmową z Januszem Olędzkim (wówczas współpracowniki PN, dziś razem z synem skaut Chelsea). Usiadłem za jakimś stolikiem i tak powstał tekst o „chłopcach z lasu”… Tekst był na tyle ciekawy, że z miejsca zaproponowano mi współpracę i wkrótce w PN pojawił się kolejny tekst, tym razem o Ruchu Izbica („Klan Burych z Izbicy). Niestety nie miałem tak na poczekaniu fotki Zadrzewia (aparatów cyfrowych wówczas nie znano), a fotki które miały ilustrować artykuł o  Ruchu dotarły o dzień za późno, kiedy numer już drukowano.  Wracając do Zadrzewia – o ile dobrze pamiętam podczas korekty sekretarz zmienił tytuł na „ludzie z lasu” (sprawdzę). Piłka Nożna miała wówczas nakład rzędu 250 tys egzemplarzy i artykuł zrobił swoje. Szybko poszperano i okazało się, że w III lidze jest to jeden z niewielu w historii polskiej piłki klub ze wsi. Lignomat Jankowy pojawił się chyba później, zresztą klub również związany z branżą drzewną (meble).  Materiałów o lokalnej piłce pojawiło się więcej, była kolumna „Dryblingiem po kraju”, niestety tych tekstów nie było tyle ile powinno się pojawiać. Jednak systematycznie było ich coraz więcej… Aż było ich tyle i równie ciekawych, że „atrakcje wschodnie” nie miały szans ze Śląskimi czy zachodnimi. Z jednego powodu – poziomu piłki w tych regionach i nakładów tygodnika sprzedawanego w nich. 
Innym razem z meczu Zadrzewia z Zawadówki zabrał mnie znany arbiter, który jechał na Kraśnik. Po drodze opowiedział mi kilka fajnych historyjek. Kapitalny gawędziarz.
hs
***
Foto 1: Fotografię najlepszych piłkarzy województwa chełmskiego w rankingu Tygodnika Chełmskiego w 1994 roku wykonał Piotr Bakun, Wszyscy obecni na niej piłkarze mieli zapewne kontakt z Zadrzewiem. Nagrody wręczał Kazimierz Górski… Później był mecz Straż Graniczna – Orły Górskiego, ale to temat na inne wspomnienie.
Foto 2: Artur Świstowski – tutaj w barwach bodajże Granicy Dorohusk. Historia tego klubu z tamtego okresu to temat na kolejną opowieść i wspomnienia, a najlepiej gdyby powspominali sami piłkarze.
Foto 3: Tomasz Wieczorek

Komentarze do 'Były takie kluby / ZADRZEW Zawadówka, czyli wspomnienie o „chłopcach z lasu”' (19)
  • lineker9 lat temu Bezpośredni link

    MECHANIK BRZEŻNO

  • mb9 lat temu Bezpośredni link

    LZS Czernięcin – popytajcie w Biłgoraju!

  • oldboj9 lat temu Bezpośredni link

    Iskra Koniuchy OZPN Zamośc

  • romek9 lat temu Bezpośredni link

    Bastion Bortatycze w regionie zamojskim

  • Zamojszczanin9 lat temu Bezpośredni link

    Palma Bodaczów, Dragon Kobło, Unia Horodło, Wulkan Teptiuków, Samba Źwiartów, Warężanka Chłopiatyn, Prywaciarz Tomaszów.

  • Gajuta9 lat temu Bezpośredni link

    Może się mylę ale czy w Zadrzewiu nie grał przez chwilę Tomasz Sowa z Górnika Łęczna ?? Co do klubów to był sobie też LZS Serniki czy choćby Czarni Pliszczyn, Flis Leszkowice.

  • yt9 lat temu Bezpośredni link

    Czarni Pliszyn był na pewno – tam zaczynał Klempka

  • wieża9 lat temu Bezpośredni link

    Był Arianin Wijciechów, ale trzeba popytać – najle[iej pan Nowakowskiego w Wojiechowse. Kiedy powstal Unia Bełżyce Arianin chyba przestał istnieć. Dzisiaj nie ma te ż Unii jest Tęcza Zagórze/ Bełżyce. A w Wojciechowie nie sięgnieto do starej nazwy, załóżono SMS Wojciechów.

  • ;)9 lat temu Bezpośredni link

    Szum Aleksandrów, Meblarz Bondyrz, Orion (Victoria) Grabowiec, Saturn Suchowola i wiele innych jak co to mejl. Pozdrawima

  • Anonim9 lat temu Bezpośredni link

    z chełmskich drużyn Motor Stężyca, Warka Syczyn, LZS Jaślików, Perla Łopiennik, LZS Sielec, Lzs Wojsławice nie mylić z Wojsławią,

  • polo9 lat temu Bezpośredni link

    Byl a moze i bedzie KS Hetmsn Zamosc

  • polo9 lat temu Bezpośredni link

    Byl klub zalozony na poczatku lat 20-tych WKS Technik Zamosc.Przed Hetmanem.

  • izbica9 lat temu Bezpośredni link

    z gminy izbica był zespół Wolica Wólka Orłowska

  • gol9 lat temu Bezpośredni link

    Promil Kraśnik i Koło Kraśnik 🙂

  • lukasm119 lat temu Bezpośredni link

    A LZS Kobyle RKS Rejowiec

  • lukasm119 lat temu Bezpośredni link

    Kryształ Rejowiec

  • janek669 lat temu Bezpośredni link

    Burza Zakrzew

  • Zadrzew 658 lat temu Bezpośredni link

    W sezonie 1965/66 graliśmy w kl. C i z tego okresu utkwił mi w pamięci LZS Liszno. My mieliśmy boisko godne różnych dowcipów, ale boisko naszych rywali z Liszna to mistrzostwo świata! Jedna jego część wzdłuż, wznosiła się ukośnie do góry i to znacznie. Grałem na środku obrony i szlag mnie trafiał, gdy centrowano z tej wysokości na naszą bramkę! Pozornie niska piłka przelatywała nad moją głową, nie mogłem jej sięgnąć. Jeśli nie zebrał jej boczny obrońca, dopadał jej skrzydłowy z Liszna i robiło się gorąco :). Pozdrowienia dla rywali z tamtych czasów.

  • tomasz716 lat temu Bezpośredni link

    Zagrałem kiedyś (1986 ? 1987?) na cudzych papierach, jeden mecz w juniorach w Jantarze Tomaszówka z Vitrum Wola Uhruska. Padało, grzmiało. Przegraliśmy jakoś dużo, może nawet 0 czy 1 – 8, może więcej. Mecz odbył się na boisku w Sawinie. Potem, w dorosłej już piłce, debiutowałem w Tatranie Kraśniczyn w meczu z Tornado Krupe. Wygraliśmy 4-2, dwa strzeliłem. W tamtych czasach – początek lat 90-tych, graliśmy też przeciwko takim drużynom jak m.in. Kłos Zagroda, Sokół Krasnystaw, Znicz Siennica Różana – z nimi zawsze było ciężko, Portas Włodawa – boisko gdzieś chyba na byłej jednostce wojskowej było, tam chyba remis i moja kontuzja i przerwa na prawie rok ………

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.