Poszanować jeden punkt. Polonia Bytom – GKS Bogdanka 1:1 « Lubelska Piłka - Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie
kamilkmiec
sobota, 5 maja 2012, 20:58

Poszanować jeden punkt. Polonia Bytom – GKS Bogdanka 1:1

Z faworytami na własnym boisku idzie im momentami aż za dobrze, na wyjazdach z zespołami zajmującymi niższe miejsce w tabeli gra już tak się nie klei. GKS Bogdanka, powiedzmy sobie szczerze, uratowała remis 1:1 w Bytomiu z Polonią, a zdobyty punkt jak najbardziej trzeba poszanować. Bo mogło być o wiele gorzej.

Był to dla łęcznian kolejny mecz z serii „walczymy o Ekstraklasę”. Porażka oznaczałaby bowiem zaprzepaszczenie szans na zajęcie jednej z dwóch premiowanych awansem lokat, natomiast zwycięstwo spowodowałoby dalszy udział w walce o najwyższe cele. Bardzo szybko podopieczni trenera Piotra Rzepki mogli odrabiać straty, bo po zaledwie kilkunastu sekundach gry, Jean Paulista minimalnie chybił, będąc „oko w oko” z Sergiuszem Prusakiem. W 11. minucie w podobnej sytuacji znalazł się po drugiej stronie boiska Adrian Paluchowski, jednak Marcin Cabaj wybił nogami piłkę poza obręb pola karnego. Pierwsza połowa należała jednak do gospodarzy, która kilkoma groźnymi sytuacjami pokazali charakter i ogromną wolę walki. W 22. minucie Prusak wychwycił dośrodkowanie Daniela Mąki, które adresowane było do Davida Kobylika, następnie w 33. minucie Bartosz Wojtków niecelnie poprawiał strzał głową Łukasza Maliszewskiego. W ostatnich pięciu minutach pierwszej odsłony boiska kibice zgromadzeni na obiekcie przy ul. Olimpijskiej wręcz nie mogli uwierzyć w to, że ich pupile nie mogli choć raz posłać piłki do siatki. Po kapitalnym podaniu Hermesa w 39. minucie, Wojtków z impetem trafił w interweniującego Prusaka, z kolei w 44. minucie w potwornym chaosie w polu karnym GKS Bogdanka pogubił się nawet… Tomas Pesir, który uderzył ponad bramką Prusaka. Samobój byłby to przedniej urody, na całe szczęście dla gości sędzia po kilkudziesięciu sekundach zakończył nerwową dla nich pierwszą połowę.

Po końcowym gwizdku, trenerzy Piotr Rzepka i Dariusz Fornalak nie szczędzili sobie pochwał. Fot. Mikołaj Suchan / Polskapresse / ekstraklasa.net.

Łęcznianie z pewnością z utęsknieniem oczekiwali na gwizdek arbitra, bo Polonii coraz mniej brakowało do strzelenia otwierającego wynik meczu gola. W trakcie piętnastominutowej przerwy w obozie GKS-u z pewnością było gorąco, ale w końcu nic dziwnego, skoro „zielono-czarni” rozgrywali prawdopodobnie najgorsze 45 minut w tej rundzie. Odmianę w grze było widać już po kilku minutach. W 53. minucie niecelnie i niezbyt groźnie uderzał Wojciech Łuczak, ale już strzał w 55. minucie Pesira postraszył mocno gospodarzy. Po godzinie gry, Paluchowski ostemplował słupek bramki Cabaja, ale do końca nie wiadomo, czy piłkarz gości starał się lobować, czy też podawać do partnerów. Polonia miała praktycznie tylko jedną groźną akcję, autorstwa Przemysława Trytki, ale w 72. minucie w końcu dopięła swego. Mąka wykorzystał centrę Wojciecha Wilczyńskiego i głową zdobył pierwszą bramkę w tym meczu. Nie minęło dziesięć minut, a miejscowi zaczęli pluć sobie w brody. Wyrównał bowiem Pesir w 81. minucie, strzelając z 10 metrów głową pod poprzeczkę bramki Cabaja. Wydawało się, że ostatnie minuty spotkania będą niezwykle emocjonujące, tymczasem emocje opadły, a końcowy gwizdek oznaczał dla Polonii ogromne rozczarowanie. GKS Bogdanka mogła bowiem zebrać tego dnia kilka mocnych ciosów i się nie podnieść, jednak jej zawodnicy zeszli z boiska z wynikiem 1:1. Przed pierwszym gwizdkiem taki wynik byłby z pewnością odebrany negatywnie, jednak po rozegraniu 90 minut w Bytomiu podopieczni trenera Rzepki nie powinni narzekać.

Polonia Bytom – GKS Bogdanka 1:1 (0:0)

Mąka 72 – Pesir 81

Polonia: Cabaj- Wilczyński, Tanżyna, Baran, Michalak, Daniel Mąka (84 Płókarz), Hermes, Kobylik (68 Trytko), Białkowski – Jean Paulista (30 Maliszewski), Wojtków

GKS Bogdanka: Prusak – Borovicanin, Sołdecki, Kalkowski, Pielorz, Zuber, Nikitović, Bartoszewicz, Paluchowski (71 Oziemczuk), Łuczak (77 Nildo) – Pesir

Żółte kartki: Hermes – Pielorz, Łuczak

Sędzia: Jacek Zygmunt (Jarosław)

Widzów: 2 000

***

Powiedzieli po meczu:

Piotr Rzepka (trener GKS Bogdanki): – To nie będzie kurtuazja, jeśli powiem, że Polonia to był najlepszy zespół z jakim przyszło nam grać na wiosnę. To potwierdza po raz kolejny atrakcyjność tej ligi, ponieważ kiedy taka drużyna jest tak nisko w tabeli, to ja najwyraźniej mam jakieś luki w wiadomościach o futbolu. Mimo różnicy miejsc w tabeli z wielkim szacunkiem przyjmuje wywalczony dzisiaj punkt. Mogło być lepiej, ale mecz obfitował w tyle sytuacji… Do przerwy mecz mógł być rozstrzygnięty na korzyść Polonii, ale w rewelacyjnej formie był nasz bramkarz. Wielki szacunek dla mojego zespołu, że przegrywając 0:1, odrobił straty. Chciałbym, żeby ten punkt był ważny dla nas na koniec. Myślę, że to Polonii należą się większe słowa uznania, chociaż rzadko oceniam przeciwnika i zazwyczaj skupiam się na ocenie swojego zespołu. Chcieliśmy trzech punktów, ale po analizie dzisiaj na gorąco, już jestem pewien, że dopisaliśmy jeden punkt, a z czasem jeszcze bardziej będziemy cieszyć się z tego punktu. Nie jestem minimalistą, nie lubię przegrywać ani remisować, niezależnie z kim gramy, ale cieszę się, że dopisaliśmy dzisiaj ten punkt.

Dariusz Fornalak (trener Polonii Bytom): – Słysząc, że przeciwnik przyznaje, że grał z dobrym zespołem i jest zadowolony z remisu, z jednej strony mnie to cieszy, z drugiej martwi. Muszę jednak powiedzieć, że dzisiaj przeciwnikiem była najlepsza drużyna rundy rewanżowej. Ten mecz powinien się zakończyć w pierwszej części. Tak to jednak jest, że jedni się cieszą, drudzy się martwią, bo sytuacje, które sobie stworzyliśmy z gry kombinacyjnej nie zostały wykorzystane i zemściły się. Każdy może błąd popełnić, my taki błąd popełniliśmy przy stałym fragmencie gry i skończyło się to dla nas stratą dwóch punktów, bo tak musimy na ten wynik patrzeć. Wielkie słowa uznania dla kibiców, którzy wsparli zespół po ostatnim gwizdu i myślę, że będą z nami do tego ostatniego gwizdka, który przypieczętuje, głęboko w to wierzę, nasze utrzymanie w pierwszej lidze.

źródło: własne/ekstraklasa.net


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.