kamilkmiec
czwartek, 19 kwietnia 2012, 01:58

Na wariackich papierach. GKS Bogdanka – Zawisza Bydgoszcz 4:2

Jeżeli już tylko piłkarze GKS Bogdanka łapią wiatr w żagle, biada temu, kto stoi po przeciwnej stronie barykady. Dzisiaj był to Zawisza Bydgoszcz, który wyjechał z Łecznej z bagażem czterech goli. „Zielono-czarni” po wtopie w Katowicach, wygrali na własnym obiekcie 4:2 i nie odpuszczają w walce o najwyższe lokaty w I lidze.

Słabe były pierwsze minuty spotkania, bowiem obie ekipy nie potrafiły stworzyć sobie klarownych okazji do zdobycia gola. Tak, jak przez 25 minut nie padła żadna bramka, tak potem w przeciągu kolejnych sześćdziesięciu sekund były ich aż dwie. Prowadzenie dla gości zdobył Michał Ilków-Gołąb, wykorzystując podanie Pawła Oleksego. Tak, jak napisaliśmy wyżej, nie minęło wiele czasu, a na tablicy świetlnej widniał wynik 1:1. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Zawiszy, Andrzejem Witanem, Michał Zuber nie miał problemów ze zdobyciem wyrównującego gola. Po dwóch golach w Polkowicach, młody skrzydłowy GKS-u dołożył jedno trafienie w pojedynku z rywalem z Bydgoszczy. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się więc remisem 1:1, ale to wcale nie był koniec emocji.

W 52. minucie Vahan Gevorgyan przegrał starcie z Sergiuszem Prusakiem, a trzy minuty później bramkarz gospodarzy nie dał się oszukać Adrianowi Błędowi i do końca wyczekał na to, co zrobi pomocnik Zawiszy. Ostatecznie Prusak wyszedł z tego pojedynku zwycięsko i to tylko dzięki niemu łęcznianie nie przegrywali różnicą 1-2 bramek. Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w okolicach 60. minuty, gdy w polu karnym upadł Adrian Paluchowski. Pomimo protestów gości, arbiter wskazał na jedenasty metr. Wyrok wykonał pewnym strzałem Veljko Nikitović. Dość niespodziewanie 7 minut później był już remis 2:2. Po rzucie rożnym, piłkę w siatce umieścił Oleksy. W kolejnych minutach napór GKS-u jeszcze bardziej rósł. Dał o sobie znać Wojciech Łuczak, który dwukrotnie miał swoje dogodne okazje. Wyszło dopiero za trzecim razem, ale jak już wyszło, to bardzo efektownie. Pomocnik gospodarzy huknął z woleja z 25 metrów, nie dając szans stojącego między słupkami Zawiszy Witana. Stadiony świata – i nic nie trzeba dodawać. Gdy ktoś pomyślał o tym, że to już koniec emocji, był w grubym błędzie. Pierwsza minuta doliczonego czasu gry przyniosła drugi w tym meczu rzut karny. Tak jak w poprzedniej próbie, do futbolówki podszedł Nikitović i podwyższył rezultat pojedynku na 4:2. Z całą pewnością nawet kapitan GKS Bogdanka nie wierzył w to, że przyjdzie mu podchodzić do piłki ustawionej na jedenastym metrze… po raz trzeci. Tak się w rzeczy samej stało, bo ponownie w obrębie szesnastki nieprzepisowo zatrzymywany był Paluchowski, ale tym razem Nikitović nie zamienił karnego na gola.

Veljko Nikitović miał szansę na ustrzelenie nietypowego, bo tylko i wyłącznie z rzutów karnych, hat-tricka. Fot. gksbogdanka.com.pl

Poza spotkaniem z Dolcanem Ząbki, piłkarze „zielono-czarnych” fundują swoim widzom w tej rundzie mnóstwo emocji oraz grad bramek. Gdyby tylko jeszcze ciut bardziej udało się poprawić grę na wyjazdach, piękny sen o T-Mobile Ekstraklasie wcale nie musiałby być tylko snem. Do premiowanego awansem miejsca brakuje zaledwie trzech punktów, a warto wspomnieć, że wszystkich „tuzów” ligi GKS Bogdanka będzie podejmowała u siebie. A więc wszystko w rękach – i nogach – jej piłkarzy.

GKS Bogdanka – Zawisza Bydgoszcz 4:2 (1:1)

Zuber 26, Nikitović 61 (karny), 90 (karny), Łuczak 81 – Ilków-Gołąb 25, Oleksy 68

GKS: Prusak – Borovicanin, Magdoń, Sołdecki, Pielorz – Renusz, Nikitović (90 Tymosiak), Łuczak, Zuber (66 Hermann) – Paluchowski, Pesir (84 Oziemczuk).

Zawisza: Witan – Ilków-Gołąb, Hrymowicz, Skrzyński, Oleksy – Błąd (63 Kukol), Jankowski (86 Mąka), Ekwueme, Geworgian – Leśniewski (73 Masłowski), Wójcicki.

żółte kartki: Zuber, Pielorz, Borovicanin (GKS) – Geworgian, Ilków-Gołąb, Jankowski, Kukol (Zawisza).

sędzia: Mariusz Korzeb (Warszawa).

widzów: 1300 (w tym ok. 100 z Bydgoszczy).

źródło: własne/ekstraklasa.net


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.