kamilkusier
wtorek, 17 kwietnia 2012, 00:33

Marek Fundakowski dla Lubelskiej Piłki: To był dla mnie zaszczyt!

Z Markiem Fundakowskim ostatnim (jak na razie) kapitanem w historii Klubu Sportowego HETMAN Zamość o przeszłości spędzonej w Zamościu i Lublinie, o ASIL Lysi i planach na przyszłość rozmawia Kamil Kusier.

ASIL Lysi to już historia w przypadku Marka Fundakowskiego?

Na chwilę obecną tak, choć w momencie mojego wyjazdu z Cypru otrzymałem propozycję przedłużenia wygasającego kontraktu, ale póki co nie jestem przekonany aby wracać na Cypr. Ponadto oprócz obecnego klubu zgłosił do mnie inny cypryjski zespół, ale obecnie chciałbym wykorzystać przerwę między sezonami na Cyprze i spróbować sił w Polsce.

Jak z perspektywy minionego roku oceniasz swój wyjazd na Cypr?

W porównaniu z poprzednim rokiem jestem zadowolony ze strzelonych bramek. Po nieudanym po względem strzeleckim pobycie w Lublinie cieszę się, że w ASIL skuteczność wróciła.

Można zatem powiedzieć, że klątwa „Hetmana” pomału mija?

Myślę, że tak. Po pobycie w Zamościu nie mogłem długu się przełamać. Mimo wielu okazji do zdobywania bramek, piłka nie zawsze chciała lądować w siatce. W tym sezonie było inaczej i w 22 meczach udało mi się zdobyć 10 bramek.

Na czym polega Twoje przywiązanie do Hetmana? Z Zamościa przecież nie pochodzisz…

Spędziłem w Zamościu rok czasu grając w HETMANIE, w klubie który jest wizytówką tego miasta. Dla mnie osobiście było zaszczytem założyć opaskę kapitana i poprowadzić tak zasłużony klub w historii nie tyle Zamojszczyzny co i Lubelszczyzny. Zawsze miło będę wspominał pobyt w Hetmanie i zespół jaki wtedy mieliśmy. Wierzę, że kibice a przede wszystkim Pan Prezydent w końcu zobaczy, czym ten klub jest dla miasta. Mam nadzieję, że dane mi będzie jeszcze poprowadzić zespół Hetmana do niejednego ligowego zwycięstwa.

Zaangażowałeś się w Zamojską Ofensywę…

I uważam, że to była dobra decyzja. Cieszę się, że również inni zawodnicy dołączają do tej jak i podobnych akcji, aby kluby z historią nie zostawały same sobie. Mam nadzieję, że swoją osobą w jakiś sposób pomogę przywrócić Hetmana do gry.

Podczas ostatniego spotkania w Zamościu przed wizytą powstrzymała Ciebie Warszawa. Etap Motoru Lublin uważasz już zamknięty?

Z Motorem również wiąże mnie wiele wspomnień. O tym dlaczego tak a nie inaczej się moje losy z Motorem potoczyły nie chciałbym mówić, aby nikogo nie urazić z rządzących klubem. Odkąd wyjechałem cały czas śledziłem losy klubu, śledziłem wyniki spotkań. Obecnie jestem w Lublinie i czekam kiedy wraz ze znajomymi będę mógł wybrać się na mecz i pomóc dopingiem kolegom z byłej drużyny w awansie do pierwszej ligi.

Po powrocie z Cypru pojawiły się jakieś propozycje gry w Polsce?

Póki co takowych nie ma, ale na pewno będę szukał klubu, który chciałby sprawdzić moje umiejętności.

Mówiąc o drugiej propozycji z Cypru miałeś na myśli klub z wyższej ligi aniżeli ASIL Lysi?

Tak, jest to konkretna oferta z klubu pierwszoligowego, ale nie chciałbym obecnie podawać szczegółów. Najpierw poszukam klubu w Polsce.

Jeżeli telefon będzie jednak milczał. Jakiś inny kierunek aniżeli Cypr wchodzi w grę?

Myślałem, aby spełnić swoje marzenia z młodzieńczych lat i zagrać na boiskach brytyjskich, ale czas pokaże czy i to będzie mi dane.

Patrząc na poziom rozgrywek piłkarskich w Polsce. Marek Fundakowski poradziłby sobie w…

Ciekawe pytanie. Ja jestem z charaktery zawodnikiem bardzo ambitnym, ale nie mnie to oceniać. Zawsze stawiam sobie poprzeczkę jak najwyżej. A gdzie poradziłby sobie Marek Fundakowski? To pokażą najbliższe tygodnie mam nadzieję.

Skąd Twoim zdaniem wziął się kłopot ze skutecznością polskich napastników?

Co raz trudniejsze pytania widzę. Sądzę, że w Polskich klubach jest wielu bardzo dobrych piłkarzy, którzy na pewno poradziliby sobie w klubach zagranicznych. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i mocno pracować na treningach. To jest ciężka droga do dobrych wyników, ale trening w końcu to czysta przyjemność. Myślę, że głównym problemem jest mentalność oraz może zbyt mała odwaga wśród polskich piłkarzy, którzy niekiedy boją się zaryzykować, albo wybierają pieniądze zamiast szansy gry za nieco mniejszą gażę.

Czołowe kluby nie chcą szukać w niższych ligach zdolnych Polaków?

Kluby w Polsce wolą zatrudniać piłkarzy z jako taką ugruntowaną pozycją. Tańsze dla klubu w Polsce jest sprowadzenie średniego napastnika z Bałkanów, czy Afryki, aniżeli sprowadzenie i wychowanie zdolnego, młodego chłopaka, który w trzeciej, czy czwartej, a nawet i w piątej lidze strzela po dwadzieścia bramek co sezon.

Patrzac na swoją przygodę z piłką. Uważasz, że każdą szansę należycie wykorzystałeś? Czy może gdzieś tej szansy zabrakło?

Mocno wierzę, że ta jedna szansa, ta która się zdarza raz w karierze jeszcze przede mną. Zawsze powtarzam sobie, że nigdy niczego nie można żałować i z takim myśleniem do wszystkiego podchodzę. W życiu trzeba być też czujnym, aby to szczęście, które nas w końcu dopadnie należycie wykorzystać.

Czego zabrakło w Koronie, że dzisiaj Marek Fundakowski pozostaje bez klubu?

Trochę zaufania ze strony wówczas trenera Sasala, który z góry skreślił moją pozycję w zespole i musiałem szukać nowego pracodawcy. Oczywiście to była decyzja trenera, którą uszanowałem. Nie była ona dla mnie łatwa, ale dała dużo do myślenia i motywacji do kolejnej ciężkiej pracy.

Dzisiaj zarówno Ty jak i trener Sasal szukacie klubu. Bieżący sezon kończy się w zależności od poziomu rozgrywek. Ile czasu na znalezienie nowego pracodawcy sobie dajesz?

Niestety tak widocznie miało być, ale ja poddawać się nie będę i oczywiście trenerowi Sasalowi również życzę znalezienia nowej pracy. Kto wie może spotkamy się w nowym klubie? Jeśli chodzi o mnie będę czekał na jakiekolwiek decyzje tak długo jak będzie to potrzebne. Przygotowania do sezonu na Cyprze rozpoczynają się w połowie lipca, także trochę czasu jest…


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.