Michael
poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 19:14

Dalej bez wygranej. Stal Kraśnik – Stal Sanok 2:2 (video)

W niedzielnym spotkaniu III ligi lubelsko – podkarpackiej spotkały się dwie Stale, jedna z Kraśnika, druga z Sanoka. Faworytem tego spotkania była ta pierwsza ekipa, jednak początek meczu to lekka przewaga gości.

Pierwsze 10 minut to parę ciekawych akcji drużyny Sanoka jednak obrona Kraśnika funkcjonowała dość pewnie. Około 15 minuty meczu po rajdzie Ryczka który minął dwóch rywali wpadł w pole karne i próbował dograć piłkę, ale futbolówkę ręką ewidentnie zagrał w polu karnym zawodnik Stali Sanok co pozwoliło mu opanować piłkę i ją wybić z pola karnego jednak sędzia widząc tą sytuację pozostawał nie wzruszony i nakazał grać dalej. W 24 minucie meczu niefortunną interwencją Carlos wpakował piłkę do własnej bramki dzięki czemu prowadzenie objęła drużyna  z Sanoka. O pierwszej połowie nie można za dużo wspominać, gdyż nie była ona jakimś fantastycznym widowiskiem. Obie drużyny grały twardo, ale i miały wiele strat i wiele niedokładnych zagrań.

Druga połowa była zdecydowanie żywsza co ubarwiło ten mecz. Do śmielszych ataków zabrała się Stal Kraśnik, która odważnie zaatakowała od początku drugiej połowy na skutek nie trzeba było długo czekać w 17 minucie drugiej połowy na solowy rajd zdecydował się Eduardo, który po akcji skrzydłem minął 3 rywali wpadł w pole karne dograł piłkę do kolegi z drużyny jednak obrońca Stali Sanok tak niefortunnie próbował ratować tą sytuację, że nabił swojego kolegę z drużyny, a piłka wpadła do bramki. Był to już drugi samobój w tym meczu.  Niewiele czasu minęło od wyrównania bo około 5 minut meczu, a niepotrzebnym zagraniem wykazał się Damian Pietroń, który zatrzymał piłkę ręką na około 25 metrze pod własną bramką. Rywale z Sanoka wykorzystali tą sytuację bezbłędnie – Sebastian Kurowski zaskoczył Marcina Zapała ładnym uderzeniem po długim rogu i goście po raz kolejny wyszli na prowadzenie w tym meczu. Jednak Kraśniczanie nie dawali za wygraną, gdyż już minutę po tym straconym golu znów odrobili straty. Po wrzutce z rożnego Tomasza Ryczka dobrze w polu karnym znalazł się Carlos, który pokonał bramkarza gości, a zrazem zrehabilitował się za bramkę samobójczą z pierwszej części spotkania. W ostatnim kwadransie meczu kolejne sytuacje mieli kraśniczanie, którzy w tym okresie przeważali. Po ładnej wrzutce Szewca minimalnie główką chybił Eduardo. A chwilę później po ładnym prostopadłym podaniu od Eduardo do Ryczka ten drugi będąc w sytuacji sam na sam ciut za mocno wypuścił sobie piłkę, a bramkarz z Sanoka ją wybił.  Szkoda, że zawodnicy kraśnickiej Stali tak rzadko korzystali z podań do szybkiego zawodnika jakim jest na pewno Eduardo.  Warto też wspomnieć, że w  90 minucie meczu drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną upomniany został Witalij Mielniczuk i musiał opuścić boisko. To już kolejne spotkanie w którym zespół z Kraśnika nie zachwyca, a ten remis to raczej dla nich strata 2 punktów.

Stal Kraśnik – Stal Sanok 2:2 (0:1)

Niemczyk 62 (s), Carlos 70  –  Carlos 24 (s), Kurowski 69

Stal Kraśnik: Zapał – Brytan (80 Prasnal), Pietroń, Carlos, Nowak – Pacek (64 Szewc), Mietlicki (58 Drozd), Mielniczuk, Ryczek – Szczawiński (72 Ręba), Eduardo.
Stal Sanok:
Ciołek – Tabisz, Węgrzyn, Łuczka, Sumara, Kuzicki, Mroczka, Niemczyk Damian, Ząbkiewicz, Niemczyk Daniel, Kurowski

Skrót meczu z powtórkami:

źródło: własne


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.