kamilkmiec
środa, 21 marca 2012, 01:30

Norbert Raczkiewicz (Tomasovia): Pierwsze mecze będą kluczowe

Bez Norberta Raczkiewicza ciężko sobie teraz wyobrazić drużynę Tomasovii. Jesienią zdobył 7 goli, w inauguracyjnym meczu rundy wiosennej z Siarką Tarnobrzeg dołożył kolejne dwa trafienia i wraz z Jurijem Michalczukiem z Orląt i Danielem Szewcem ze Stali Kraśnik znajduje się na czele najskuteczniejszych graczy trzecioligowego frontu.

Lubelska Piłka: Okres przygotowawczy już za wami. Była to dla Was bardzo pracowita zima. Na ile jesteście przygotowani do walki o punkty w III lidze?

Norbert Raczkiewicz (Tomasovia): – Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, bo nie przepracowałem go w 100 procentach tak, jak bym chciał. Wynikało to z obowiązków na uczelni.

Do zespołu dołączyło trzech nowych piłkarzy: Igor Paskiw, Igor Łuc i Siergiej Szafrański. Zdążyli już wkomponować się do drużyny, jak się z nimi dogadujesz?

– Na pewno tak. Potwierdzili to, że są dobrymi zawodnikami grając w poprzednich klubach i z pewnością będą wzmocnieniem naszej drużyny.

Na początku stycznia nowym trenerem został Bohdan Bławacki. Zaskoczyła się taka decyzja zarządu?

– Wolałbym się wstrzymać z odpowiedzią na to pytanie.

Były szkoleniowiec m.in. Spartakusa Szarowola znany jest z ciężkich i wymagających treningów. Jego metody szkoleniowe mocno dały Ci w kość?

– Odpowiem tak jak przy pierwszym pytaniu: ciężko to ocenić, bo nie przepracowałem całej zimy z zespołem.

W pewnym momencie mówiło się o twoim odejściu do Motoru Lublin. Co stanęło na przeszkodzie?

– Powodem była uczelnia. Na pierwszym miejscu obecnie stawiam sobie ukończenie studiów. W Tomasovii mam taką możliwość, że nie muszę być na wszystkich treningach, a w Motorze Lublin sprawa wyglądałaby zapewne odwrotnie. Tym bardziej, że byłbym nowym zawodnikiem.

Runda jesienna w twoim wykonaniu była bardzo dobra. W zgodnej opinii kibiców byłeś najlepszym zawodnikiem Tomasovii. Myślisz, że forma, którą wypracowałeś zimą, pozwoli Ci na rozgrywanie równie dobrych spotkań wiosną?

– Myślę, że zawsze mogłoby być lepiej. Trudno stwierdzić jednoznacznie, jak będzie teraz, czas pokaże.

Po tym, jak trener Bławacki zaczął testować kolejnych piłkarzy z Ukrainy, sympatycy TKS obawiali się, że będziemy świadkami stworzenia „drugiego Spartakusa”. Myślałeś podobnie?

– Mi osobiście nie przeszkadza to, czy ktoś jest z Ukrainy czy z Polski. Ważne, żeby dawał z siebie 100% dla drużyny i aby zespół miał z niego pożytek.

Słabe wyniki w pierwszej rundzie spowodowały, że wielu kibiców przestało chodzić na wasze mecze. W jaki sposób chciałbyś ich zachęcić do tego, żeby dopingowali Was i liczbie przybywali na obiekt przy Al. Sportowej?

– Pierwsze mecze okażą się kluczowe. Jeżeli będziemy wygrywali, a przy tym grali w miarę przyjazną dla oka piłkę, to kibice wrócą na stadion i będą nas wspierać, czego sobie życzę.

W niedzielę zainaugurowaliście rundę wiosenną III ligi, wygrywając z liderującą Siarką Tarnobrzeg 2:1 po twoich dwóch golach. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?

– Byliśmy zespołem lepszym, stworzyliśmy sobie więcej sytuacji od rywali. Siarka również miała swoje okazje, ale nie potrafiła ich sfinalizować w odpowiedni sposób. Cieszą trzy punkty na inaugurację, oby równie udanie mecz potoczył się za tydzień, kiedy to podejmiemy Izolatora Boguchwałę. W tej kolejce wygrali oni w Kraśniku, zatem spodziewamy się trudnej przeprawy, zresztą zawsze gra nam się ciężko w Boguchwale.

źródło: własne


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.