marek78
niedziela, 11 marca 2012, 01:58

Przerwana seria porażek Tomasovii

Udanie zakończyli okres przygotowawczy do rundy wiosennej piłkarze Tomasovii, którzy na naturalnym boisku w Suścu pokonali IV-ligową Huczwę Tyszowce 2:1. Końcowy rezultat sugerowałby, że gra była wyrównana, jednak wynik nie odzwierciedla wydarzeń na boisku. Od pierwszego do ostatniego gwizdka inicjatywa należała do graczy „niebiesko-białych”,  a tak niski wynik podopieczni Jacka Paszkiewicza zawdzięczają nonszalancji strzeleckiej piłkarzy z Tomaszowa oraz dobrze broniącemu golkiperowi Radosławowi Wosiowi.

Pierwsza część spotkania nie przyniosła efektów bramkowych, choć okazji bramkowych nie brakowało graczom III-ligowca, zawodnicy z Tyszowiec mimo ambitnej postawy na boisku nie potrafili zagrozić świątyni strzeżonej w I połowie przez Łukasza Bartoszyka. Pierwszą okazję Tomasovia miała już w 5 minucie, kiedy dośrodkowania z prawej strony boiska nie potrafił zamknąć Bartosz Jamroż. Następna okazja nadarzyła się cztery minuty później, gdy po rzucie wolnym z lewej strony piłka dotarła pod nogi Norberta Raczkiewicza ten oddał mocny strzał, ale niestety dla sympatyków TKS był on niecelny. To nie zniechęciło graczy Bohdana Bławackiego i nadal próbowali oni sforsować obronę Huczwy.


Foto: Robert Wawryca

W 18. minucie strzał zza pola karnego zdecydował się Igor Łuc , ale uderzył w sam środek bramki, gdzie stał golkiper. Siedem minut potem w bardzo dobrej sytuacji po zagraniu piłki przez Patryka Słotwińskiego znalazł się Igor Paskiw, lecz jego strzał z woleja nie trafił do celu. Pozostałe minutyto  w dalszym ciągu szturm zespołu z Tomaszowa Lubelskiego, ale albo zawodziło tzw. ostatnie podania, albo strzały mijały światło bramki. Druga część gry nie przyniosła zmiany obrazu gry, ale przynajmniej garstka widzów była świadkami goli. Pierwszy padł w 59. minucie, kiedy to Łukasz Chwała posłał długą piłkę ze swojej połowy w pole karne do Paskiwa, a ten wprawdzie na raty pokonał bramkarza zdobywając prowadzenie dla tomaszowskiej drużyny. Drugiego gola obejrzeliśmy w 63. minucie. Wtedy to na strzał z dalszej odległości zdecydował się Paweł Zatorski, piłka podskoczyła na nierównym boisku przed interweniującym bramkarzem i wpadła do siatki. Gdy wydawało się, że dalsze gole dla wyżej notowanego rywala to tylko kwestia czasu, to gola zdobyli piłkarze Huczwy. W 70. minucie fatalny błąd popełniła defensywa Tomasovii, która nie upilnowała Wojciecha Kaniewskiego, a ten będąc oko w oko z Piotrem Waśkiewiczem, ze spokojem skierował piłkę do siatki. To był tym samym ostatni gol tego meczu, dalsze próby Tomasovii nie przyniosły pożądanych efektów bramkowych.


Foto: Robert Wawryca

Podsumowując to spotkanie zacznijmy wpierw od pokonanych. Zespół trenowany przez byłego gracza m.in Tomasovii Jacka Paszkiewicza zagrał na tyle, na ile było go stać na dziś. Woli walki i ambicji na pewno nie można odmówić piłkarzom z Tyszowiec, ale to było zdecydowanie za mało na podopiecznych Bohdana Bławackiego którzy górowali nad IV – ligowcem doświadczeniem i umiejętnościami czysto piłkarskimi. Po ostatnich trzech meczach sparingowych sympatycy tomaszowskiego klubu byli zapewne zaniepokojeni ilością straconych bramek, jednak jak pokazał wczorajszy mecz wszystko zmierza w dobrym kierunku i zespół po przemęczeniu ciężkimi treningami wygląda coraz lepiej. Ale niewątpliwie musi się ustrzec on takich błędów jak ten z 70.minuty, bo tym razem jedyny błąd w defensywie nie kosztował wiele, lecz podczas spotkań ligowych może kosztować to  stratę tak potrzebnych zespołowi punktów.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Huczwa Tyszowce 2:1 (0:0)

Bramki: Paskiw 59′, Zatorski 64′ – W. Kaniewski 70′

Tomasovia: Bartoszyk – Droździel, Chwała, Joniec, Słotwiński – Łuc, Żurawski, Raczkiewicz, Paskiv – Rejs, Jamroż.; ponadto zagrali: Waśkiewicz, Kozyra, Nowosad, Zatorski, Wawryca, Zdybek, Skiba.

Huczwa: Woś – Orzechowski, Anioł, Gałan, Sioma – Karwacki, Antoniuk, Kaniewski, Iwanicki – Mac, Cieślik. Oraz: Paweł Maliszewski, Hałasa, Mruk, Mroczka, Materna, W. Kaniewski, Sikora, Błaszczuk, D. Sak, P. Sak.

Sędziowie: Arkadiusz Łaszkiewicz (Główny), Rafał Łyś i Bartosz Kapłon (liniowi)

źródło: własne


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.