marek78
czwartek, 1 marca 2012, 15:39

Przegrali po dobrym meczu / Stal Rzeszów – Tomasovia 4:2

Wczoraj na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Dachnowie rozegrany został mecz Stali Rzeszów i Tomasovii Tomaszów Lubelski. Już przed tym meczem zapowiadało się ono na bardzo interesujące i obserwując poczynania zespołów śmiało można powiedzieć, że takie to spotkanie było. Zespół z Tomaszowa Lubelskiego na tle drugoligowca wypadł bardzo dobrze, ale znów jak w meczu ze Stalą Kraśnik odezwały się rażące błędy w defensywie. Pierwszy kwadrans pojedynku to spora przewaga Stali, która od pierwszego gwizdka sędziego zagrała agresywnie w środku pola, co sprawiało wiele kłopotów zawodnikom III ligowca.

Pierwsi zaatakowali gracze z Rzeszowa i już w 4.min próbowali nieskutecznie zaskoczyć strzałem z szesnastki Łukasza Bartoszyka. Chwilę później bardzo dobra akcja zawodników Bohdana Bławackiego, ale po strzale głową Ireneusza Barana piłka przeleciała nad bramką. Pierwszy gol padł w 9.min po składnej akcji Stali w doskonałej pozycji znalazł się Dawid Florian i nie zmarnował takiej szansy. Tomasovia mogła wyrównać w 15.min kiedy to w dobrej okazji znalazł się ponownie Baran lecz efekt był ten sam co za pierwszym razem. Na kolejną szansę do strzelenia bramki czekaliśmy do 32.min, kiedy w dogodnej sytuacji znalazł się Kamil Droździel, ale odezwała się „stara bolączka” z rundy jesiennej brak skuteczności i skończyło się na strachu dla graczy z Rzeszowa. Dziewięć minut potem dobrą  sytuację na podwyższenie wyniku miała Stal jednak w sytuacji sam na sam golkiper Tomasovii nie dał się zasakoczyć.

Po przerwie mecz w dalszym ciągu był zacięty z obu stron i co więcej worek z bramkami się dopiero rozwiązał. Pierwsi gola w tej części gry zobyli ponownie gracze Stali Rzeszów, którzy za sprawą dobrze znanego na lubelszyźnie Kamila Stachyry podwyższyli rezultat. W tym momencie wydawało się, że jak to się mówi w takich sytuacjach „jest pozamiatane”. Jednak drużyna Tomasovii pod wodzą nowego szkoleniowca jest ekipą, która walczy do końca i tak było w tym przypadku. Cztery minuty po golu dla Stali, rzut rożny wykonywali „niebiesko-biali” i po skutecznej główce Łukasza Chwały Rzeszowianie prowadzili już tylko jedną bramką. W 72.min na tablicy świetlnej mieliśmy już remis. Po wrzutce w pole karneMarcina Żurawskiego piłka trafiła pod nogi Waldemara Kozyry, a ten już wiedział jaki z niej użytek zrobić i bardzo ładnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Nikt z licznie przybyłych do Dachnowa sympatyków Tomaszowskiego zespołu nie przypuszczał, że po tym wyrównaniu spotkanie zakończy się porażką. Niestety ostatnie dziesięć minut to festiwal błędów defensywy Tomasovii, w efekcie czego gracze Andrzeja Szymańskiego zdobyli jeszcze dwa gole. Zanim padła trzecia bramka dla Stali w 80.min mieliśmy efektowne parady Łukasza Bartoszyka, który dwukrotnie w wiadomy tylko sobie sposób wybronił strzały przeciwnika. Jednak w 86.min po dużym błędzie formacji obronnej i strzale Pawła Rzeźnika nie pozostało mu nic innego jak udać się do własnej bramki po futbolówkę. To nie był jeszcze koniec goli, bo tuż przed zakończeniem spotkania sam golkiper popełni fatalny w skutkach błąd zagrywając piłkę pod nogi Konrada Maca, a ten nie zwykł marnować takich okazji. Chwilę po tym dobrze sędziujący to spotkanie arbiter Andrzej Swacha zakończył ten ciekawy mecz, gdzie ostatecznie Stal pokonała Tomasovię 4:2.

Na pewno drużyna Bohdana Bławackiego może czuć spory niedosyt po tym spotkaniu, bo z przebiegu gry nie była gorszym zespołem, a w niektórych elementach gry jak np. dłuższe utrzymywanie się przy piłce dominowała nad rywalem. Jednak fatalne błędy w obronie, być może wynikające z braku świeżości po ciężkich treningach sprawiły, że gracze Tomasovii zeszli z boiska niestety pokonani. W zespole z Tomaszowa Lubelskiego testowany był kolejny zawodnik z Ukrainy. Wiadomo też już, że w drużynie Bohdana Bławackiego nie zagra Ołeksandr Temeriwsky. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem video przygotowanym przez naszą redakcję , oraz do oglądania zdjęć autorstwa Krzysztofa Świętojańskiego, któremu nasza redakcja dziękuje za udostępnienie ich.

Galeria zdjęć

Stal Rzeszów – Tomasovia 4:2 (1:0)
Bramki: Florian 9′,Stachyra 58′,Rzeźnik 86′,Mac 89′ – Chwała 62′, Kozyra 72′.

Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Zatorski, Joniec, Słotwiński, Łuc, Droździel, Raczkiewicz, Paskiw, Baran, Kozyra. Oraz: Waśkiewicz, Chwała, zaw. testowany, Nowosad, Rejs.

Sędzia: Andrzej Swacha (główny) oraz Andrzej Góra i Marek Borowiński (arbitrzy boczni)

źródło: własne.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.