marek78
niedziela, 15 stycznia 2012, 11:00

LEKSYKON lubelskiej piłki / Bogdan HYSA – Po starciu z Władysławem Żmudą leczył złamaną nogę

Karierę rozpoczynał w drugiej połowie lat 60-tych pod okiem nauczyciela wychowania fizycznego Edwarda Łukaszczyka. Miał 18 lat, kiedy strzelił pierwszego gola dla Łady Biłgoraj – fakt miał miejsce w Lublinie na stadionie Lublinianki. Strzelił gola …plecami i była to najoryginalniejsza bramka w karierze.

– Strzelanie bramek było moją pasją – wspominał przed laty. – Uwielbiałem ten ułamek sekundy, gdy piłka ląduje w siatce. Coś w człowieku się wówczas dzieje. Taki dziwny błogostan. To jest jak narkotyk.

W Biłgoraju Łada ograła Chełmiankę 5:1. Wszystkie gole zdobył Bogdan Hysa (na zdjęciu z prawej). Potrzebował na to 29 minut. Taką serię nazywają „grą w transie”. Prawie co tydzień dziennikarze i obserwatorzy „Sztandaru Ludu” umieszczali go w jedenastce rundy.

W meczu z Motorem Lublin w 1970 roku złamał nogę. Ot, starł się z … Władysławem Żmudą. Mecz jeszcze trwał, a napastnik Łady leżał już w szpitalu. Niemoc związaną z kontuzjami uważa za najgorsze co może spotkań zawodnika.

– Cała moja kariera piłkarska jest związana z Ładą Biłgoraj. W 1978 roku miałem ofertę ze Stali Poniatowa, wówczas świetnej drużyny ligowej. Nie zmieniłem barw, bo uważam, że chłop albo jest obieżyświatem i może grać w kilku klubach, albo też domatorem czyli pantoflarzem i nad wszystko ceni ognisko domowe, spokój i poukładane życie. W Biłgoraju jest wielu takich. Mogli zrobić wielkie kariery, bo byli zdolniejsi niż inni, ale nad wszystko cenili dom.

Kiedy Bogdan Hysa ustąpił w Ładzie miejsce młodszym kolegom, otrzymał propozycję gry w Unipolu Długi Kąt.

– Jednego roku „powojowaliśmy” w Pucharze Polski. Wygraliśmy finał województwa zamojskiego z Hetmanem, a potem przyszło się zmierzyć z II-ligową Avią Świdnik. To był już szczebel centralny. W napadzie Unipolu grałem wówczas z Jurkiem Murą, kolegą z Łady Biłgoraj. Jednak sensacji nie było, przerżnęliśmy 0:4, a wszystkie gole wbił nam nie kto inny, tylko… Janusz Żmijewski. Tak, ten sam, który strzelał gole Brazylijczykom, Belgom i innym znaczącym reprezentacjom.

Bogdan HYSA. Napastnik. Kluby: Łada Biłgoraj, Unipol Długi Kąt. Jeden z najzdolniejszych napastników w historii Łady. Sprytny, szybki, nieobliczalny… Gdyby jego kariera „pisana” była w innych czasach, mógłby osiągnąć w futbolu znacznie więcej niż osiągnął.

LEKSYKON lp/hs


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.