Trener Orionu Niedrzwica Duża o rundzie jesiennej « Lubelska Piłka - Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie
marek78
poniedziałek, 5 grudnia 2011, 14:19

Trener Orionu Niedrzwica Duża o rundzie jesiennej

Orion Niedrzwica Duża zajmuje odległą trzynastą lokatę po rundzie jesiennej. Prezentujemy podsumowanie rundy jesiennej szkoleniowca „biało – niebieskich” Wojciecha Stopy udzielonego nieoficjalnej stronie klubu z Niedrzwicy Dużej.

Końcówka minionej rundy nie była specjalnie udana. Jakie były tego przyczyny?

Wojciech Stopa: Główna przyczyna…

Główna przyczyna, to była słaba frekwencja treningowa, niestety krótszy okres jesienny, zmiana czasu, spowodowała to, że na treningach było maksymalnie 8 – 10 zawodników, z tego tych grających w podstawowym składzie było 4 – 5. Trenowaliśmy cały październik, cały listopad praktycznie bez bramkarza po kontuzji Kędzierskiego i pracującego Jaśkowiaka, który sporadycznie bywał na treningach. Bardzo trudno nam było przeprowadzić taką rzetelną jednostkę treningową. Było to raczej takie takie troszeczkę „fantazjowanie”. Z ludźmi, z którymi rozpoczynałem pracę w lipcu – w liczbie osiemnastu, dwudziestu zawodników – a później: ośmiu – dziesięciu, to od razu rzutowało na jakości treningu, a to się przekładało na jakość naszej gry.

Na pewno też takim warunkiem usprawiedliwiającym nas, było to, że jednak posypały się kontuzje, posypały się kartki. Wypadnięcie takich zawodników jak Łukasz Frąc, później Paweł Rup, którzy byli takimi żelaznymi punktami naszej defensywy, powodowało to, że nasza gra, która była dobra, gdy nie traciliśmy bramek, stała się nie taka jak nie powinna być. Wiązało to się z tym, że musieliśmy że tak powiem „szafować składem” i zawodnicy nie grali na swoich nominalnych pozycjach. Była duża rotacja w składzie, nie było stabilności.

Mieliśmy momenty „wzlotów”, tak jak na przykład dobry mecz u siebie z Bogdanką II, gdzie przeciwko kilku ligowym piłkarzom nasz zespół pokazał się z bardzo dobrej strony, ale to przede wszystkim była walka, zaangażowanie, gra o każdą piłkę. Natomiast w innych meczach nie było tak różowo. Pewne niedobre rzeczy zaczęły się od meczu w Szczebrzeszynie, gdzie w 89 minucie nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, przez co „wyleciały” nam pewne trzy punkty. Po tym meczu zespół, że tak powiem, stracił na „duchu walki”. Następne mecze były, można powiedzieć, nijakie, poza tym jednym „wzlotem” z Bogdanką, nie potrafiliśmy zagrać dobrego meczu. Jak graliśmy jedną połówkę dobrze, to druga była słaba i na odwrót. Później mecz z Janowianką, gdy graliśmy przez 70 minut w dziesięciu, a mimo to mieliśmy sytuacje i nawet mogliśmy ten mecz wygrać. Następny mecz we Włodawie – też taki nijaki. Można powiedzieć, że to były mecze z równorzędnymi drużynami i gdybyśmy grali w optymalnym składzie, to byśmy nie przegrali, a wprost przeciwnie, moglibyśmy walczyć w tych meczach o pełną pulę.

Tabela jest troszeczkę spłaszczona i mimo iż zajmujemy czwarte miejsce od końca, wystarczy wygrać dwa mecze, żeby się przesunąć mocno do środka, tak jak Włodawianka, która wygrała z nami i jeszcze jeden mecz i od razu skoczyła o cztery oczka w tabeli.

Końcówka sezonu – i ten nieszczęsny mecz z Orlętami. Myślę nieszczęsny – bo ta pierwsza połowa jeszcze jakościowo dobra, natomiast po stracie bramki zespół się rozsypał całkowicie. Przegraliśmy 0:3 – w najwyższym stosunku w całej rundzie jesiennej, gdzie praktycznie w każdym meczu nawiązywaliśmy walkę i przegrywaliśmy – jeżeli już – to tylko różnicą jednej bramki.

Ta końcówka na pewno rzutuje na taką generalną ocenę podsumowującą tą rundę jesienną. Mimo wszystko ja jestem optymistą. Uważam że zespół posiada duże możliwości jeżeli chodzi o umiejętności piłkarskie. Na pewno brakuje takiego prawdziwego okresu przygotowawczego, dlatego ten okres, który jest planowany w roku 2012 będzie stosunkowo długi, bo zaczynamy bardzo wcześnie, od 10 stycznia. Będzie to praktycznie dwa i pół miesiąca pracy treningowej. W tym okresie jest planowanych 10 gier kontrolnych z zespołami na pewno dużo lepszymi, niż graliśmy w okresie przygotowawczym do rundy jesiennej. Myślę, że solidne przepracowanie okresu przygotowawczego plus zgranie zespołu w meczach sparingowych spowoduje, że w rundzie wiosennej będziemy mimo wszystko innym zespołem. Zespół dysponuje sporym potencjałem, umiejętnościami piłkarskimi, na pewno rzetelna praca z tymi zawodnikami spowoduje to, że w przyszłym roku, w rundzie wiosennej będziemy zespołem – tak mi się wydaje – środka tabeli, a nie zespołem walczącym do końca o utrzymanie w IV lidze.

źródło: gksorion.futbolowo.pl / autor: Emil Masiak.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.