marek78
wtorek, 25 października 2011, 17:30

Trener Startu Krasnystaw na wylocie

W niedzielnym spotkaniu 12. kolejki IV ligi GKS II Bogdanka rozgromiła w Łęcznej Start Krasnystaw 12:1. Przesądzone już jest, że z klub niebawem pożegna się z Januszem Mieczkowskim w roli szkoleniowca „niebiesko-biało-czerwonych”, co już zresztą zostało niedawno zapowiedziane.

Na początku bieżącego miesiąca na konferencji prasowej po meczu z Roztoczem Szczebrzeszyn władze klubu zapowiedziały, że trener pierwszego zespołu otrzymał czas do końca października, aby poprawić wyniki. Jak mówił prezes Ireneusz Wojciechowski, zarząd nie rozstaje się z nim skłócony czy w niesnaskach. Brakuje jednak lepszej gry i zwycięstw. Ogromne rozmiary porażki z drugą drużyną Bogdanki mogą oznaczać jednak dla Mieczkowskiego przysłowiowy gwóźdź do trumny jako szkoleniowca Startu.

Trudno o wyniki obwiniać jednak tylko samego trenera. Władze klubu same przyznają, że obecna drużyna to głównie krasnostawska młodzież, która niestety nie jest w stanie nawiązać równorzędnej walki z innymi drużynami IV ligi, dysponującymi doświadczonymi piłkarzami. Zespołowi brakuje lidera, który z boiska by pokierował poczynaniami młodych zawodników, a czasem także doświadczenia i szczęścia.

W ostatnich latach odeszło wielu zawodników, którzy stanowili trzon drużyny. Ze względów finansowych odeszli praktycznie wszyscy piłkarze kontraktowi, bo klubu nie było stać, żeby ich utrzymać. W ich miejsce przyszli młodzi zawodnicy z drużyny rezerw oraz zdolni gracze z niższych klas rozgrywkowych, ale już pierwsze mecze pokazały się, że to nie wystarczy.

Mieczkowski najprawdopodobniej poprowadzi zespół do końca rundy jesiennej. Klub już szuka nowego trenera, aby mógł on spokojnie przygotować drużynę do wiosennej rundy rewanżowej.

A wracając do meczu, honorowe trafienie dla krasnostawian w meczu z drugą drużyną Bogdanki zaliczył Sebastian Sadowski. „Niebiesko-biało-czerwoni” wyszli na spotkanie kadrowo mocno osłabieni. W poprzedniej kolejce zespół otrzymał trzy czerwone kartki. Z kolei w składzie łęcznian zagrało pięciu zawodników, którzy dzień wcześniej zasiedli na ławce rezerwowych w meczu pierwszej drużyny z Sandecją Nowy Sącz (I liga). Pomimo tego, Start do przerwy przegrywał tylko dwoma bramkami.

Worek z golami rozwiązał się w drugiej odsłonie gry. Łęcznianie wygrali ostatecznie 12:1, czyli takim samym wynikiem jak Start przegrał w piątej kolejce z Wieniawą/Lublinianką Lublin. Po dwunastu kolejkach Start już jako jedyna drużyna bez zwycięstwa i z dorobkiem zaledwie dwóch punktów zajmuje „czerwona latarnię”, czyli ostatnie miejsce w tabeli.

źródło : ikrasnystaw.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.