admin
sobota, 4 grudnia 2010, 07:24

Felieton Igros 2 / Kobieta + mężczyzna = mecz

Tomasz PakułaO wujku seniorze, który proponował Igros nazwać Zdrojem.

Historia… to wspomnienia, które tworzą sami ludzie, kobiety i mężczyźni. A ci z dobrą historią, „z jajami”, pisani są przez duże K i duże M. Prawie jak karty zapisane w popularnym serialu „M jak Miłość…” kibica.

Kobiety… Fanki piłki nożnej. Raczej ich niewiele; ale jak już są – jakie miłe, sympatyczne i urocze. Czy mogą być prawdziwym kibicem? Nie chcę wywoływać bulwersujących wypowiedzi i skojarzeń ale zaśpiewać dzisiaj pod prysznicem mi nie zabronicie: „Być kobietą, być kobietą”. A tak na poważnie: każdy człowiek jest inny, tak samo jak każdy kibic ma swoje przesądy i swój ukochany klub piłkarski.
Kobieta – Kibic: Typ kibica najbardziej znienawidzony przez facetów. Jeszcze jeśli jest to pasja wynikająca z tego, że kobieta naprawdę lubi piłkę nożną to „pół biedy”, ale jeśli jest to tylko zainteresowanie wynikające z potrzeby przymilenia się swojemu facetowi – kibicowi, to jest to „masakra”. Kobieta kibic ma kilka cech charakterystycznych, które jednak w większości są jej wadami. Otóż np. zamiast patrzeć na grę ocenia, głośno komentując walory urody piłkarzy, poczynając od zgrabnych, acz owłosionych nóg, a kończąc na detalach twarzy. Zazwyczaj nie umie spamiętać, co to jest spalony i dlaczego jest rzut rożny. Poza tym przy golu głośno piszczy. Ale naprawdę stara się być dobrym kibicem; i to trzeba docenić!

Na mecze Igrosu przychodzą Panie, piękne Panie. Młode, urodziwe, chcące poznać świat. Zastanowić się tylko trzeba czy wędrują za piłką piłkarza czy faceta? W środowisku hoolsów twierdzi się, że kobieta nie powinna być w Młynie ale muszę przyznać, że miło jest słyszeć kobietę pędzącą za swoim „kopaczem”. Co Ty sądzisz o kobietach na stadionie?

Drodzy działacze! Proponuję we wszystkich klubach darmowe wejście dla kobiet (przykład KS Hetman) i dzieci! Mężczyźni… Oni ciągle o piłce nożnej. Nawet na Naszej Klasie toczą zacięte boje na temat swojej klubowej miłości. I to jest piękne. Przykładem może być moja rozmowa sprzed kilku dni z Panem Jerzym Sz.

Pan Jerzy był zawodnikiem Igrosu Krasnobród. W wieku dojrzałym osiadł w malowniczej wsi w powiecie łęczyńskim. Ma żonę, dwoje dzieci, rewelacyjnego 4-letniego wnuka Wiktora i malutką wnuczkę Natalię. Zastanawiam się co może robić prawdziwy senior wspominając swoją przygodę piłkarską? Na pewno nosi w sobie dumę (byłem piękny, zwinny; i jakie niesamowite strzelałem gole!). Odzewem aktywności fizycznej w młodości może być uśmiechnięta twarz bez wielu zmarszczek (56 lat). Ciekawe czy fascynuje się dalej piłką nożną i ogląda mecze w „telewizorni”? „Jestem już emerytem. Trochę hoduję rybki, uprawiam piękne kwiaty, od czasu do czasu napiszę jakiś poetycki, liryczny tekst, bądź wiersz satyryczny na temat aktualnych wydarzeń w naszym kraju”. Marek napisał na NK, że „zawsze wiedział, że wujek to równiacha.” A wujek, jak to wujek… wstawił na swoim profilu zdjęcie drużyny piłkarskiej i podpisał: „12.10.1973 r. Reprezentacja klasy V M w piłce nożnej przed meczem z drużyną profesorów. Mecz zakończył się wynikiem 7:3 dla naszych.” Zaczęły się pytania: „Kapitanie (majorze w stanie spoczynku) – któryś z nich?” oraz szepty: „Czy nadal tak dobrze strzelają gole…??? Hehe”.
To są piękne wspomnienia, więc panowie grajcie w piłkę i uprawiajcie sport!

Lubelskie pejzaże piłkarskie. Krasnobród - wymarzone miejsce na obozy piłkarskie...
A oto fragment korespondencji:
„Panie Tomaszu! Przeczytałem Pana debiutancki felieton na stronie Igrosu Krasnobród i przyznam, że przypadł mi do gustu. A powodem, że do Pana piszę jest fakt, że w latach 1978-80 byłem zawodnikiem tego klubu. W Krasnobrodzie miałem dwóch znajomych, którzy nosili nazwisko Pakuła – Henryka, który był policjantem i Kazimierza z Nowej Wsi, który był instruktorem w Domu Kultury. Klub nazwę Igros przyjął w 1979 r., a propozycję takiej nazwy podał właśnie Kazimierz Pakuła, który został prezesem klubu. Ja wówczas proponowałem, aby klub nazywał się Zdrój, lecz moja propozycja przegrała. Wcześniej drużyna nazywała się LZS Krasnobród. Warto, aby w swoich felietonach nawiązał Pan czasem do historii Klubu. Pozdrawiam i życzę sukcesów na niwie pracy dziennikarskiej.”

Ciało i dusza to nierozerwalna jedność. Sport dla ciała jest balsamem dla duszy. „W zdrowym ciele, zdrowy duch” przybiera na aktualności w obliczu korzyści, jakie dla wszystkich przynoszą ćwiczenia fizyczne. Korzyści z uprawiania sportu dla Twojego ciała są niezaprzeczalne. Poza tymi fizycznymi plusami, sport ma także inne dobre strony – dla Twojej psychiki, rozwoju i samopoczucia. Warto, by Kobieta z Mężczyzną tworzyła Mecz, a wujek Jurek dalej był przystojny.

Tomasz Pakuła.

PS Dziękuję za komentarze pod debiutanckim felietonem. Może znacie jakieś ciekawostki odnośnie historii Igrosu? Proszę także o Wasze propozycje tematów do felietonów. Za dwa tygodnie dowiecie się skąd pomysł na nazwę „Igros”.


Komentarze do 'Felieton Igros 2 / Kobieta + mężczyzna = mecz' (1)
  • ryszard8 lat temu Bezpośredni link

    Pozdrawiam wujka Jerzego Sz.- Ryszard B. V M TM K-staw

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.