admin
czwartek, 11 listopada 2010, 07:56

LEKSYKON lubelskiej piłki / Władysław KRÓL – piłkarz rodem z Lublina olimpijczykiem w hokeja

We wrześniu 1937 roku w Warszawie miał zostać rozegrany mecz Polska – Dania. Władysław Król, aczkolwiek był znakomitym sportowcem, to nie był w kadrze narodowej – na jego pozycji gra sam Gerard Wodarz. W dzień meczu piłkarz ŁKS-u wyszedł na spacer z żoną. Na ulicy dopadł go działacz klubu Heliodor Konopka: „Władek, śpiesz się na pociąg – wysapał. – Wodarz zachorował, dzwonili z PZPN żebyś przyjeżdżał na mecz”.

Do pierwszego gwizdka brakowało czterech godzin. Władysław Król jednak zdążył na spotkanie. Oczywiście, kibice byli przekonani, że na prawym skrzydle gra Wodarz i taki nazwiskiem dopingowali zawodnika, który okazał się nie gorszy od słynnego Gerarda. Strzelił nawet bramkę, a Polska wygrała 3:1. Pozostałe bramki zdobyli: Wilimowski i R. Piec. Był to ostatni mecz Władysława Króla w reprezentacji Polski. Warto dodać, że po raz pierwszy w drużynie reprezentacyjnej zagrał w 1933 roku przeciwko Jugosławii, kiedy to Polska wygrała 4:3. I w tym meczu Król strzelił bramkę i do dzisiaj jest na liście debiutantów, którzy strzelali w pierwszym meczu reprezentacyjnym gole.

Te wspaniały sportowiec pierwsze kroki na arenach sportowych stawiał w Lublinie, na przełomie lat 1910-1920. Oprócz futbolu uprawiał narciarstwo i hokej na lodzie. Kiedy odwiedził Lubliniankę Aleksander Kowalski, działacz sportowy z Łodzi, od razu zrozumiał, że znalazł ogromny talent sportowy.
– Z żalem opuszczałem Lublin – wspominał po latach Władysław Król. – Zostawiałem rodzinę i przyjaciół. Ale była szansa gry w I lidze i nie mogłem nie spróbować. Nigdy bym sobie nie wybaczył… Nie żałuję decyzji, bo w ŁKS-ie spędziłem najpiękniejsze chwile w życiu.

Był sportowcem niezwykle wszechstronnym. Jako junior wygrywał zawody w narciarstwie z wiele starszymi rywalami. Bronisław Czech uważał, że będzie świetnym skoczkiem narciarskim. Na bardzo wysokim poziomie grał w tenisa. Skakał też do wody… Jednak oprócz futbolu najchętniej uprawiał hokej na lodzie. Oczywiście również w barwach ŁKS-u. Do 1950 roku był czynnym zawodnikiem w hokeja i piłkę nożną.

Niewiele też brakowało, żeby pan Władysław został dwukrotnym uczestnikiem igrzysk olimpijskich. W Garmich-Partenkirchen reprezentował Polskę w hokeju na lodzie. Drugą szansę na grę podczas igrzysk miał w 1940 roku w Tokio, tym razem w futbolu. Niestety, wybuchła wojna.
– To człowiek legenda – mówił we dniu jubileuszu 50-lecia działalności sportowej Marek Dziuba. – Kiedy jako trampkarze ćwiczyliśmy na boisku i on przychodził patrzeć na nas. Wówczas trenowaliśmy z wiele większym zapałem. To najwspanialsza postać w
naszym klubie.

Po zakończeniu kariery Władysław Król był trenerem. W 1958 roku ŁKS pod jego dowództwem wywalczył Puchar Polski. Rok później zdobył mistrzostwo. Z juniorami tytuł mistrzowski osiągnął w 1962 roku.W owych czasach w kilku krajach piłkarze uprawiali inne dyscypliny sportu. Słynny Wsiewołod Bobrow, podobnie jak Król grał w reprezentacji hokejowej i piłkarskiej. Zdobywał nawet medale mistrzostw świata w hokeju. Król może i nie osiągnął tej klasy co Rosjanin, ale na pewno został nie mniej sławnym sportowcem w Polsce. Do dzisiaj jest wzorem dla młodzieży. W Lublinie działacze zawsze żałowali, że swój talent „sprzedał” miastu Łódź.

***

KRÓL WŁADYSŁAW. Urodzony 30 października 1907 roku. Napastnik. Kluby jako piłkarz: Lublinianka Lublin, ŁKS Łódź. Kluby jako trener: ŁKS Łódź. Prowadził drużyny różnych kategorii. Olimpijczyk. W reprezentacji piłkarskiej – 4 mecze i 2 gole. W rozgrywkach I ligi strzelił 105 goli i jest jednym z niewielu napastników w elitarnym „Klubie100”. W 1932 roku drugi na liście najlepszych strzelców I ligi ( za Kajetanem Kryszkiewiczem z Warty Poznań), wspólnie z kolegą klubowym Eugeniuszem Herbstreitem, oraz Fryderykiem Scherfke i Arturem Woźniakiem z Warty (wszyscy po 13 goli).

Lubelski leksykon piłkarski / hs

Tagi:

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.