admin
środa, 20 października 2010, 15:39

3:3 / Radosław Ciołek (Sawena): – Do Sawina trafiłem z ligi halowej

Radosław Ciołek ze swoim pociechami...= Gdzie grałeś, kiedy pojawiła się propozycja z Sawina?

= Głównie grałem w piłce halowej. Ofertę z Saweny otrzymałem po spadku zespołu z klasy okręgowej. Wtedy ja i kilku zawodników po tym sezonie postanowiliśmy odejść. Wówczas przebywałem na testach w Ogniwie Wierzbica, gdzie rozegrałem 2 sparingi strzelając 7 bramek. Praktycznie jedną nogą byłem w zespole. W tym czasie z powodu braków kadrowych trener Marek Tarnowski złożył rezygnację. Prezes Saweny Wojciech Adamowicz poprosił mnie wówczas o pomoc. Tak już zżyłem się z chłopakami jak i klubem, że nie potrafiłem odmówić. W związku z tym prawie wszyscy zawodnicy zostali w zespole. Doszły wzmocnienia i zaczęliśmy zmagania w A-klasie. Po spotkaniach barażowych Sawena powróciła do V ligi. Z tego co pamiętam w sezonie w najniższej klasie rozgrywek zaliczyłem 16 trafień…

= Teraz liderujesz tabeli strzelców V ligi chełmskiej. Czy możesz powiedzieć, która z tych 14 bramek sprawiła ci najwięcej satysfakcji, która była najcenniejsza? A która najbardziej niecodzienna i jak padła?

= Jeżeli chodzi o bramki to sprawiły mi szczególną radość, to te kiedy gdzie uzyskaliśmy punkty. Najcenniejszej nie było. Wprawdzie strzelam decydujące bramki ale w większości przypadków to zespół mi je wypracowuje, także to zasługa jest nas wszystkich. Żałuje jednak, że
nie strzeliłem ich więcej bo sytuacji naprawdę było sporo.

Radosław Ciołek trafił do Saweny z ligi halowej...
Natomiast jeżeli chodzi o bramkę niecodzienną. Jeżeli chodzi o te efektowne, to pamiętam strzał bezpośrednio z woleja na 2-2 przeciwko Ogniwu Wierzbica, oraz Granicy Dorohusk – wtedy przyjąłem piłkę tyłem do bramki, odwróciłem się i strzeliłem z powietrza praktycznie w okienko.


= Jak każdej drużynie Sawenie też zdarzają się wahania wyników. Na co was stać obecnie – jesteście w pierwszej piątce…

= Zgadza się, wahania są. Szczerze powiem, że sam nie wiem na co obecnie stać zespół. Przed jak i w trakcie sezonu doznaliśmy osłabień. Odeszło 4 zawodników praktycznie z podstawowego składu (studia, wyjazd za granicę). W sumie pozostało nas 14-15 osób w kadrze, gdzie jak wiadomo nie zawsze na meczach jest 100% frekwencja. Przyznam szczerze, że potencjał jest ogromny. Oczywiście – zakładaliśmy walkę o utrzymanie i dalej jest to celem, jednak wiem, że gdy poukłada się grę i zespoł, stać nas na miejsce w pierwszej szóstce. Pójdę nawet dalej. Jeżeli frekwencja na treningach wśród zawodników byłaby, że tak powiem zadowalająca, plus uzupełnienie składu 4 zawodnikami można nawet byłoby powalczyć o pierwsze trzy miejsca…

Dziękuję.

rd / hs


Komentarze do '3:3 / Radosław Ciołek (Sawena): – Do Sawina trafiłem z ligi halowej' (1)
  • BOMBICZ12 lat temu Bezpośredni link

    JA GO ZNAM ,CHODZIŁEM Z NIM DO SZKOŁY,W SZKOLE TEZ DOBRZE GRAŁ,JA W CIEBIE RADOSŁWIE ZAWSZE WIERZYŁEM…

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.