admin
sobota, 18 września 2010, 10:05

LEKSYKON lubelskiej piłki / Marian KOZERSKI – Reprezentant z Kraśnika

Nie miał dwudziestu lat, kiedy zainteresowali się nim trenerzy reprezentacji młodzieżowej. Był wówczas jedynym zawodnikiem z III ligi, który trafił do kadry narodowej w tej kategorii. Oczywiście, zaraz wokół niego zaczęło być gorąco. Wszelkiej maści kombinatorzy i kaperownicy (dzisiejsi menedżerowie), kusili go do siebie, obiecując co tylko młodzian sobie życzył. Ten przetarg o Kozerskiego, rozgrywany z całą pewnością z udziałem elit politycznych, wygrała w końcu Stal Rzeszów. Z tym klubem i miastem Marian Kozerski związał się na stałe.

Miał pecha. Odszedł do Rzeszowa, a w Kraśniku Fabrycznym rozegrano mecz Stal – Reprezentacja Olimpijska Polski.
Kozerski nie zagrał przeciwko najlepszym polskim obrońcom z Brejzą, Anczokiem i Strzałkowskim na czele. Jednak kilka lat później trafił to pierwszej reprezentacji Polski i grał z nimi w jednym zespole. Zanim do tego doszło ze Stanisławem Stawarzem i Janem Domarskim stworzył znakomity tercet napastników pierwszoligowych.

W 1969 roku, dokładnie 20 kwietnia, na stadionie Wisły w Krakowie Marian Kozerski zedebiutował w reprezentacji seniorów.
Zmienił Zygfryda Szołtysika w 84 minucie meczu z Luksemburgiem, w którym to spotkaniu festiwal strzelecki urządził sobie Włodzimierz a Lubański strzelając 5 goli. Później były kolejne mecze w drużynie narodowej: w Ankarze z Turcją (3:1), w którym po przerwie zmienił Janusza Żmijewskiego, w Budapeszcie z Węgrami, gdzie tworzył atak razem z Jarosikiem i Gadochą, lecz Polska przegrała 0:2 po golach Fazekasa i Karsaia, w Poznaniu z Irlandią (2:1). W tym spotkaniu Kozerski wbił pierwszego gola. Drugiego dołożył Szołtysik, a Irlandczycy odpowiedzieli bramką słynnego później Dona Givensa. Z NRD w Krakowie było 1:1 (gol Deyny) a Kozerski grał w ataku z Jarosikiem i Lubańskim. Z kolei w Kopenhadze Polska wygrała z Danią 2:0 po golach Banasia i Jarosika. I wreszcie kolejny mecz Mariana Kozerskiego w reprezentacji: 2:2 z Czechosłowacją. Prowadziliśmy w nim już 2:0 po golach Kozerskiego i Blauta, ale dwa razy uderzał Stratil i było tylko 2:2.

Ostatnie gry w kadrze z udziałem Kozerskiego odbyły się w 1971 roku, kiedy to dwa razy wchodził jako rezerwowy w meczach z Albanią 1;1 ( za Gadochę), oraz w Volas z Grecją (3:0). W tym spotkaniu też zmienił Gadochę.

Kiedy reprezentację objął Kazimierz Górski, nie widział już miejsca dla Kozerskiego. Etat skrzydłowego przypadł Robertowi Gadosze. Ze skutkiem znanym do dzisiaj.

Marian Kozerski, rodem z Proszowic koło Krakowa, przez kilka sezonów grał jeszcze w I i II lidze w barwach Stali Rzeszów. Strzelił dla tej drużyny kilkadziesiąt ligowych goli. Zdobył Puchar Polski (1976), zagrał w meczach o Puchar Zdobywców Pucharów… Miał trzydzieści lat i był czołowym strzelcem ligowym. W 1976 roku rozegrał kilka rewelacyjnych spotkań, po których kibice kręcili z podziwem głową. W meczu z Pogonią Szczecin (3:0) wbił dwa gole (2 i 83 minuta). Były i inne… Kiedy przeglądałem relacje z poszczególnych kolejek ligowych nazwisko Kozerskiego można było dostrzec w czołówce strzelców, obok takich asów jak; Szarmach, Kmiecik, Boniek, Dawid, Maleńki, Sroka, Sybis, Szymura.

Dokonał też w historii ligi wyczynu, który został zauważony przez statystyków i historyków futbolu.
Otóż, 20 września 1970 roku odczarował bramkę Piotra Czaji z Ruchu Chorzów. Ten znakomity golkiper grając w GKS Katowice nie przepuścił gola przez 910 minut. Wówczas to działacze Ruchu zapragnęli go mieć u siebie i rozpoczęli negocjacje, które trwały kilka miesięcy. Kiedy już Czaja mógł grać w Chorzowie, skwapliwi dziennikarze liczyli mu kolejne minuty bez straty gola. W pierwszym meczu w barwach Ruchu Czaja zachował czyste konto (pokonał Polonię Bytom 3:0). Miał już więc rekordową ilość 1000 minut bez straty gola na koncie. Aż wreszcie w pięć minut po rozpoczęciu meczu ze Stalą Rzeszów w Chorzowie, jego świątynię odczarował Marian Kozerski (wynik 2:2). Magiczna miejsce zajmowane przez rewelacyjnego bramkarza przestało istnieć.

W historii lubelskiej i rzeszowskiej piłki zapisał wiele wspaniałych meczy. W reprezentacji również zaznaczył swoją obecność. Spośród reprezentantów południowo-wschodniej piłki po nim większe reprezentacyjne kariery zrobili tylko: Władysław Żmuda (ale nie jako gracz Motoru), Krzysztof Rześny, czy ostatnio Jacek Bąk.

Po zakończeniu kariery Marian Kozerski nie zerwał ze sportem. Został trenerem i nauczycielem WF-u w szkole średniej.

***

KOZERSKI MARIAN. Urodzony w 1945 roku. Napastnik. Kluby: LZS Proszowianka, Stal Kraśnik, Stal Rzeszów, SC Hazebrouck (Francja), Resovia Rzeszów. Miał grać w Wiśle Kraków, ale jej “działacze” czekali aż zmężnieje. Niecierpliwość skierowała go do Kraśnika, który stał się dla niego odskocznią do całkiem interesującej kariery.

Lubelski leksykon piłkarski / Henryk Sieńko


Komentarze do 'LEKSYKON lubelskiej piłki / Marian KOZERSKI – Reprezentant z Kraśnika' (1)
  • CNA Training9 lat temu Bezpośredni link

    nice post. thanks.

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.