admin
środa, 8 września 2010, 08:12

Orleta / Prośba z prowincji: grajmy w soboty!!

Przed tytułowym dylematem staję praktycznie co tydzień. Że w niedzielę cały dzień mnie w domu nie ma, żona już się przyzwyczaiła. Najpierw o 13 mecz juniorów, a potem…

No właśnie, zaczynają się schody! A-klasa z moim ukochanym Tornado Branica na czele (no, z tym czołem różnie bywa) zgodnie z zarządzeniami OZPN-u gra o 15, podobnie jest w okręgówce. Ile razy dojeżdżałem dopiero na drugą połówkę Orlęciaków, ile razy kląłem pod nosem, kiedy mecz w Wohyniu się opóźniał albo na drodze z Jeleńca do Radzynia zawalidroga w postaci stada krów powodowała spóźnienie nawet i na drugą połówkę? Ile razy mecz przy Warszawskiej oglądałem ze słuchawką przy uchu czekając na wieści z ze stadionu np. w Milanowie? Nie policzę, bo to w zasadzie niedzielny standard.

Może włoże kij w mrowisko, ale proponuję zastanowić się, czy tak być musi. Orlęta to nie jest byle jaki klub, ale piłkarska wizytówka całego powiatu. Nawet kiedy grają w czwartej lidze, ich mecze budzą emocje także w Czemiernikach, Domaszewnicy czy Komarówce. Kiedy za kilka miesięcy wrócimy do trzeciej ligi, gdzie nasze miejsce, każde spotkanie będzie świętem dla całej futbolowej społeczności. Dlaczego więc wyłączać z niego tych pasjonatów futbolu, którzy serce mają podzielone między swój maleńki klubik, w którym grają jak umieją sąsiedzi, koledzy, synowie a Orlęta, gdzie czasem można zobaczyć kawałek dobrej piłki? Stawiam pytanie: nie można by po prostu grać w sobotę? Wiele czwarto- i trzecioligowych klubów tak czyni.

Argumentem przeciw jest wieloletnia tradycja. Kilka razy mecze były organizowane w sobotę i wtedy frekwencja była podobno niższa (piszę „podobno”, bo nie pamiętam, ale Michał na pewno dysponuje danymi). Sądzę jednak, że może to być kwestia nawyku, który pewnie nie jest nie do przełamania. Myślę, że po kilku kolejkach frekwencja na pewno nie byłaby mniejsza niż niedzielna, a potem by wzrosła. Bo każdy kibic wie, że meczów do obejrzenia nigdy za dużo. Dajmy szansę samym sobie na dobrą zabawę, dajmy też szansę na promocję Orląt nie tylko w mieście, ale i nieco dalej od centrum. Wszyscy zyskają. Co sądzicie?

Zbigniew Smółko / orleta-spomlek.pl


Komentarze do 'Orleta / Prośba z prowincji: grajmy w soboty!!' (2)
  • cezar13812 lat temu Bezpośredni link

    Witam, jestem za tym, co Pan pisze. Podziwiam taką energie i zamiłowanie do meczów malutkich druzyn. Pozdrawiam z Białej Podl.

  • Anonim12 lat temu Bezpośredni link

    a ja uważam, że działacze sąsiednich klubów, np. Tomasovii i Huczwy powinni dogadywać się w kwestii terminów, żeby można było oba mecze obejrzeć, a tak Tomasovią w niedzielę o 16, Huczwa też, gdyby działacze i trenerzy trochę myślęli i umieli współpracować, to kibiców byłoby na meczach trochę więcej

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.