admin
wtorek, 17 sierpnia 2010, 11:14

Punkt cieszy, choć mogli wygrać

Cztery lata temu, gdy Włodawianka po dłuższej przerwie wróciła do IV ligi, na inaugurację przegrała u siebie z Orlętami Radzyń Podlaski 0:2. Po sezonie gry spadła do ligi okręgowej, a Orlęta awansowały o klasę wyżej. Dwa lata temu włodawianie znowu wywalczyli awans na czwarty front i już w pierwszym meczu u siebie spotkali się z Wisłą Puławy. Przegrali 1:5, a po roku gry zostali zdegradowani do „okręgówki”, choć byli bliscy utrzymania się, zaś ich pierwszy ligowy przeciwnik zdobył awans do III ligi.

Po tegorocznym awansie nikt we Włodawie nie chciałby powtórki sprzed czterech i dwóch lat. Trener Marek Drob w wywiadach mówił, że jego zespół stać na utrzymanie pod warunkiem, że będzie odpowiednio wzmocniony. Do zespołu dołączyli Roczon i Rembiesa z rezerw Górnika Łęczna, wrócił też Sjergiej Borys, ale najważniejsze, że Włodawianka ma zdolną młodzież. 16-letni Rafał Musz zadebiutował w sobotę w IV lidze i zagrał bez kompleksów. Również jest Michał Kuczyński mający 17 lat, nie wystąpił w tym spotkaniu lecz pewnie go zobaczymy w IV lidze. Po 3 września będzie mógł grać inny 16-latek jeszcze bardziej utalentowany, Michał Budzyński. Na pierwszy mecz do Międzyrzeca Podlaskiego Włodawianka jechała po komplet punktów. Piłkarze, co pokazali w sobotę na boisku, wyciągnęli wnioski z przegranego z Huraganem sparingu 0:2.

Początek pojedynku należał jednak do gospodarzy. Przez pierwszy kwadrans zjadła nas nieco trema – mówi po meczu jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Artur Nielipiuk. – Później z każdą minutą było coraz lepiej.

W drugich 45-minutach lepszym zespołem była Włodawianka. – Stworzyliśmy bardziej klarowne okazję strzeleckie i powinniśmy ten mecz wygrać – mówi Artur Nielipiuk. – Była szansa przywieźć trzy punkty, ale z jednego też jesteśmy zadowoleni.

Najlepsze sytuacje mieli Rafał Muszi Piotr Rembiesa. Młody wychowanek Włodawianki bez problemów poradził sobie na skrzydle z rywalem i strzelił mocno, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Rembiesa z kolei uderzył z 20 metrów, lecz i tym razem gospodarze mieli szczęście, bo futbolówka odbiła się od słupka i wyszła w pole.

Tak więc na inaugurację sezonu Włodawianka po raz pierwszy zdobyła punkt, który ma być dobrym prognostykiem na przyszłość i dodać piłkarzom wiary we własne możliwości. Podopieczni Marka Droba w kolejnym meczu z BKS Unia Bełżyce grają u siebie w niedzielę 22 sierpnia o godz. 17:00 i na pewno będą chcieli pokusić się o zwycięstwo.

źródło: Nowy Tydzień


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.