admin
czwartek, 6 maja 2010, 13:50

Na marginesie meczu w Piotrowicach / Był gol, czy go nie było?

Walczący o utrzymanie się w środku czwartoligowej stawki międzyrzeczanie mocno poddenerwowani opuszczali boisko w podlubelskich Piotrowicach. Ich zdaniem, do domów powinni wracać z kompletem punktów, lecz dwa z nich w ostatniej chwili zabrał im Jerzy Marciniak, jeden z asystentów sędziego Konrada Rękasa. Dopatrzył się bowiem gola, którego nie było.

Przez pół godziny żadnemu z zespołów nie udało się narzucić własnego stylu gry. Piłka krążyła przeważnie w środku pola, a zawodnicy decydowali się jedynie na strzały z dystansu. Ostatni kwadrans to jednak zdecydowana przewaga piłkarzy Huraganu, którzy z wielu wypracowanych szans nie wykorzystali ani jednej. Dwukrotnie Sebastian Wereszczak w sytuacji sam na sam trafiał prosto w Mikołaja Cięszczyka, a Radosław Klujewski w słupek. Strzelali też Arkadiusz Szczepaniuk i Aleksandr Łatsuk, lecz niecelnie.

Międzyrzecka nawałnica trwała jeszcze przez większą część drugiej połowy. I zakończyła się sukcesem, kiedy prostopadłe zagranie A. Szczepaniuka wykorzystał Klujewski. Od 70. minuty do głosu doszli jednak gospodarze, ale to nasi piłkarze groźniej kontrowali. Wereszczak posłał piłkę w bramkarza, Klujewski w poprzeczkę, a po uderzeniu Daniela Rostka z rzutu wolnego futbolówka otarła się o zewnętrzną stronę słupka i opuściła boisko. I gdy nic już nie wskazywało na to, by wynik uległ zmianie, po dośrodkowaniu z lewej strony z piłką minął się interweniujący wślizgiem Siergiej Szoman, ta odbiła się od Radosława Kaczmarczyka, lecz Wiktor Wójcicki zdążył wybić ją na rzut rożny. Niestety, ku zdumieniu międzyrzeczan asystent zasygnalizował sędziemu głównemu, że wcześniej znajdowała się wewnątrz bramki Huraganu i ten wskazał na środek boiska.

– Przecież to fizycznie niemożliwe, by znajdującą się wewnątrz bramki piłkę można było wybić na rzut rożny. Musiałaby wówczas zatrzymać się na bocznej siatce – słusznie rozumował po meczu rozgoryczony trener Marek Pietruk.

Źródło: Słowo Podlasia / (rl)


Komentarze do 'Na marginesie meczu w Piotrowicach / Był gol, czy go nie było?' (3)
  • Anonim12 lat temu Bezpośredni link

    Nie dziwie sie ten sedzia sedziujac w tkkf rózne cuda wyprawiał, uwaza sie za nie omylnego a robi takie babole jak w/w.

  • niki12 lat temu Bezpośredni link

    Dobrze widzieć jedną stronę, a słupek Lisa, a sam na sam Kaczmarczyka ,a nie uznana bramka Lisa a nie podyktowany karny na Stępniu, jeszcze można wyliczać w obie strony, bo mecz był akcja za akcje.Co do bramki to bramkarz wygarną ją ok pół metra z bramki, a obrońca wybił poza boisko.Decyzja zupełnie słuszna.

  • obserwator12 lat temu Bezpośredni link

    po filmach z mecz na youtube widac ze nieuznana bramka lisa słusznie a piłka po strzale wcale nie wygląda na wyciągniętą z bramki

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.