admin
wtorek, 27 kwietnia 2010, 18:08

Pech Igorów dwóch / Z czekania na grę też można czerpać siłę…

Igor Luci Igor PaskivCo się przytrafiło i kiedy znowu zobaczymy was w koszulce Spartakusa?

– Podczas meczu w Mielcu przy wyskoku, źle stanąłem i naderwałem ścięgna w kostce. Nie wiem na ile jest to poważne, ja sam chciałbym jak najszybciej wrócić do gry – odpowiada Igor Luc. – Jeśli o mnie chodzi, to lekarze przewidują mój powrót do zdrowia nie szybciej, niż za pięć miesięcy – mówi Igor Paskiv. – W tym sezonie na pewno nie zagram.

Teraz Spartakusa czeka granie co trzy-cztery dni. Jak odbierane jest to w zespole, czy nie czujecie trochę strachu?

– Nie, podczas okresu przygotowawczego ciężko pracowaliśmy, licząc się z tym, że kilka pierwszych spotkań może nie dojść do skutku. Nie myśleliśmy, że powód będzie tak dramatyczny i jesteśmy mocno wstrząśnięci tą tragedią. Wszyscy przeżyliśmy szok. Do tego – jak powiedziałeś – maratonu jesteśmy dobrze przygotowani, trenujemy sześć dni w tygodniu, większość dwa razy dziennie. Uważamy, że te dwa, pierwsze mecze mogą wiele wyjaśnić i jeżeli je wygramy to nasza przewaga będzie dosyć bezpieczna. To mogą być decydujące mecze tego sezonu. Jeżeli pokonamy Siarkę, to na pewno będzie nam się grało spokojniej.

Nie ma już w tej rundzie Dmytro Brovkina, który gra w pierwszoligowej Prikarpatti. Był to zawodnik, którego gole dawały Wam niezwykle ważne zwycięstwa i punkty. Wspomnę mecz z Karpatami czy Orlętami. Czy nie obawiacie się, że jego zmiennicy nie zdołają wypełnić tej luki?

– Myślimy, że nie! Przecież nasz zespół zawsze słynął z ofensywnego stylu gry. Teraz mamy bodajże sześciu wartościowych napastników, którzy już wiedzą jaki futbol wpaja nam trener. Przecież Igor Migalewski, który grał w ekstraklasie doskonale czuje się nie tylko w pomocy, ale i ataku. Pozostali napastnicy też udowodnili, że potrafią zdobywać gole i to z klasowymi przeciwnikami.

Do kadry przyszli nowi gracze, niektórzy od razu do pierwszego składu. Co myślicie o Łukaszu Sękowskim i innych?

– Nowi piłkarze widzą już chyba, o co chodzi naszym trenerom. Gramy ofensywnie, z uwagą w obronie. Nowi piłkarze to klasowi gracze, oni nie muszą wszystkiego się uczyć. Szybko wtopili się w kadrę i tak jak my realizują zalecenia trenerów. Kiedy rozmawiałem z Łukaszem, mówił mi, że zawsze grał czwórką obronie, tutaj jest inaczej i na początku nie wszystko było tak jakby chciał. Ale to zdolny chłopak i już nie widać różnicy. My nabieramy siły jako zespół z każdym kolejnym dniem, treningiem czy meczem. Dlatego szeroka ławka i zdrowa rywalizacja o miejsce w składzie jest dodatkowym motorem napędowym drużyny. Wierzymy, że drużyny, która przyszły sezon rozpocznie w drugiej lidze.

Źródło: szarowola.futbolowo.pl

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.