admin
niedziela, 18 kwietnia 2010, 17:49

Zbigniew Pająk: – Wolałem odejść, niż słuchać wyrzutów, czyli dlaczego wojownik zrezygnował?

Zbigniew Pająk niespodziewanie zrezygnował z funkcji wiceprezesa Hetmana Zamość i wycofał się ze swojej działalności. Rezygnacja wojownika najzacieklej walczącego o byt klubu zaskoczyła wielu obserwatorów. – Nie da się funkcjonować w grupie, która walczy ze sobą – tłumaczy Pająk.

– Zabrakło panu sił, miał pan już dość tego całego chaosu i zamieszania?
– Z kilkoma działaczami dzieliły mnie zbyt duże rozbieżności. Nie jest to tajemnicą, bo przedstawiałem taki stan rzecz już na walnym zebraniu. Różniliśmy się w poglądach na temat przyszłości piłki w Zamościu i sposobu prowadzenia polityki klubu. Dlatego złożyłem rezygnację. Nie da się dobrze funkcjonować w grupie, która walczy ze sobą. Uznałem, że jeśli mam być przeszkodą, a później ma mi to ktoś zarzucać, to lepiej będzie, jak odejdę.

– To spora niespodzianka, bo rzucił pan wszystko w kąt tak nagle…
– Dla mnie to nie była niespodzianka. Ta rezygnacja nie była przypadkowa. Swego czasu były nadzieje na to, że wszystko się ułoży. Było porozumienie ze Spartakusem, z Motorem… Gdy te plany upadły, nie byłem zwolennikiem przystępowania do rozgrywek w rozbitym składzie. Prezes Pizoń przedstawiał właśnie taki wariant. W mojej opinii nie miało to większego sensu, bo po co tych kilku młodych chłopców mielibyśmy wystawiać z meczu na mecz na potężne lanie…

– Ile jest prawdy w pogłoskach, że jest pan skonfliktowany z prezesem Tadeuszem Pizoniem?
– Słowo konflikt brzmi niezwykle mocno. A między nami był po prostu brak zgodności, który jest jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy. Inna sprawa, że prezes Pizoń wytykał mi np. na zebraniu walnym, czy ja jako trener i działacz mogę być również członkiem rady miasta. A ja nawet nie chciałem do tej rady kandydować…

– Będzie pan dalej działał w Hetmanie?
– Jestem członkiem stowarzyszenia, a także trenerem drużyny kobiet. Wciąż będę wykazywał zaangażowanie w klubie, jednak wpływu na jego funkcjonowanie już nie mam.

Źródło: futbolnews.pl /Tomasz Biaduń

Tagi:

Komentarze do 'Zbigniew Pająk: – Wolałem odejść, niż słuchać wyrzutów, czyli dlaczego wojownik zrezygnował?' (1)
  • kant12 lat temu Bezpośredni link

    Panie P… a ja w Pana tak ślepo wierzyłem a Pan postąpiłeś jak Slusarczyk…

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.