admin
sobota, 26 grudnia 2009, 08:29

LEKSYKON lubelskiej piłki / RYSZARD CHABEREK: Gorgoń z Głogowa

W 1979 roku Motor Lublin walczył o awans do I ligi. Najważniejszy mecz miał rozegrać w Warszawie z Gwardią, dokładnie 11 października roku pańskiego 1979. Lublinianie jechali po remis celem zachowania czteropunktowej przewagi nad wiceliderem, czyli właśnie Gwardią. Stwarzało to komfortową sytuację przed rundą rewanżową. Na stadion Gwardii przyszło ponad 10 tysięcy ludzi, co było ligowym rekordem frekwencji. Oczywiście znakomita część kibiców przyjechała z Lublina. Fani żółto-niebieskich świętowali zdobycie każdego punktu przybliżającego drużynę do upragnionej I ligi, toteż na każdym stadionie w Polsce towarzyszyli drużynie

Mecz rozpoczął się od obustronnych ataków. Lublinianie byli bardziej spięci, jako że zespół dopiero się zgrywał, a o tak wielką stawkę grał dopiero pierwszy sezon. W osiemnastej minucie Ryszard Walczak (później zawodnik Motoru) strzelił dla Gwardii gola i gospodarze objęli prowadzenie. Wydawało się, że przyjezdni spalą się psychicznie i kolejne bramki będą tylko kwestią czasu. Jednak w 26 minucie padło wyrównanie. Bramkę strzałem z dystansu uzyskał stoper Ryszard Chaberek

Do miasta nad Bystrzycą ściągnął go w 1979 roku Bronisław Waligóra. Powierzył mu funkcję kierownika linii defensywnej. Wydawało się, że przybysz z Chrobrego Głogów, blondwłosy, wysoki obrońca nie da sobie rady. Tymczasem już od pierwszego spotkania spisywał się rewelacyjnie. Był zaporą nie do pokonania przez rywali. Wysoki, lecz bardzo skoczny i sprawny ruchowo piłkarz nie tylko bronił przedpola bramkowego, ale także bardzo często uczestniczył w konstruowaniu akcji, a nawet strzelał. Zdobył kilka ważnych goli i zapowiadał się na dobrego, skutecznego i przyszłościowego obrońcę. Niestety, po osiągnięciu apogeum, czyli awansu do I ligi, rozwój jego kariery jakby przystopował. Niby rozegrał Chaberek wiele znakomitych gier w ekstraklasie, strzelił jednego gola i nie dał pograć najlepszym napastnikom ligowym, lecz oczekiwano od niego więcej. Pupil trenera Waligóry ogółem przez cztery lata bronił barw Motoru, po czym opuścił Lublin.

Kibice zapamiętali go jako obrońcę, który walnie przyczynił się do najlepszych wyników w historii klubu. Także jako „człowieka” Bronisława Waligóry, trenera, który dokonał na przełomie lat 70- tych i 80-tych rzeczy fenomenalnej – do ukształtowanej już drugoligowej, solidnej drużyny, sprowadził mało znanych zawodników ze znacznie słabszych zespołów i potrafił tak ich umotywować, że bezbłędnie wkomponowali się w kolektyw, tworząc grupę, będącą praktycznie „silnikiem” Motoru (Chaberek, Kowalski, Lorenc).

Warto wspomnieć, że był w kręgu zainteresowań trenerów kadry narodowej.

Po powrocie do Głogowa pracował w Hucie, jednocześnie uprawiając rekreacyjnie piłkę. Reprezentował hutę w różnych turniejach, gdzie zwykle był najstarszym i często najlepszym zawodnikiem. Zmarł w 2007 roku w wieku 55 lat.

– Był rzetelnym i ambitnym zawodnikiem. Jak wchodził na boisko to walczył do końca. Wkładał głowę tam, gdzie inni nie włożyliby nogi, bo bardzo dobrze grał głową. Typowy piłkarski wojownik – wspomina szkoleniowiec Lucjan Zowczak. – W każdej sytuacji podawał pomocną dłoń, zarówno na boisku jak i poza nim. Ciężko się mówi o takich sprawach. Wzór na treningach i w życiu. Do końca uczestniczył w piłkarskim życiu, jako oldboj i jako kibic. Pomagał mi w prowadzeniu Zawiszy Serby. Zawsze wspierał radą i wszystkim co możliwe w sporcie.

CHABEREK RYSZARD. Urodzony 10 stycznia 1952 roku, zmarł 12 listopada 2007 w Głogowie. Kluby: Iskra Małomice, Sprotavia Szprotawa, Śląsk Wrocław, Zagłębie Wałbrzych, Chrobry Głogów, Motor Lublin. W Lublinie mówiono o nim „Gorgoń z Głogowa” z racji podobieństwa z sylwetki i stylu gry do Jerzego Gorgonia. Największy sukces – awans z Motorem do I ligi.

Źródło: Lubelski leksykon piłkarski / Henryk Sieńko


Komentarze do 'LEKSYKON lubelskiej piłki / RYSZARD CHABEREK: Gorgoń z Głogowa' (2)
  • joey10 lat temu Bezpośredni link

    super pilkarz,super artykul.Wiecej takich zdjec,wspomnien.Na zdjeciu widzimy legendy lubelskiej pilki.Wydaje mi sie ze nie doczekamy tamtych czasow.Az lezka kreci sie w oku…

  • krzysiek9 lat temu Bezpośredni link

    mimo ze brak Ciebie tato jestem nadal z Ciebie dumny…spoczywaj w spokoju…

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.