admin
poniedziałek, 7 grudnia 2009, 14:22

LEKSYKON lp @ Marek LEŚNIEWSKI / Gratulacje od Alfredo di Stefano

Marek Leśniewski podczas mistrzostw Polski juniorów w Krasniku.

Kontynuujemy prezentację sylwetek zawodników lubelskich, którzy zdobywali medale najwyższej kategorii. Dzisiaj Marek Leśniewski. 

W 1972 roku reprezentacja Polski juniorów, prowadzona przez Mariana Szczechowicza wywalczyła brązowy medal na mistrzostwach Europy w Hiszpanii. O tym, że był to tylko brązowy medal zadecydowała porażka w półfinale z Anglią 0:1. W zespole z wysp grali wówczas tak znani później gracze jak Graham Moseley, Phil Thompson – kapitan Liverpoolu, a po zakończeniu kariery trener tego klubu, czy Trevor Francis, swego czasu najdroższy piłkarz Anglii. Po meczu do szatni Polaków przyszedł Alfredo di Stefano i gratulował naszym chłopcom postawy na boisku. Nie ukrywał, że był zaskoczony poziomem gry sportowców ze wschodu.

Po przegranym półfinale trzeba było grać mecz o brązowy medal. 22 maja 1972 roku, po raz pierwszy w turnieju Polacy wybiegli na sztucznie oświetlony stadion Nou Camp w Barcelonie. Ich rywalem była ekipa gospodarzy. Tadeusz Pawłowski, kapitan naszej jedenastki tak wspominał grą o medal:
– Najważniejszym zadaniem było wyeliminowanie z gry Rafy, najlepszego i najinteligentniejszego piłkarza Hiszpanii. Specjalnym opiekunem został Marek Leśniewski i ze swej roli wywiązał się znakomicie. Rafa w ogóle nie dochodził do piłek.

Mecz zakończył się remisem 0:0. W rozgrywce na karne gole strzelali kolejno: Pawłowski, Garlej, Płonka, Leśniewski i Kapka. Hiszpanie też wbili wszystkie jedenastki. Jako szósty strzelił dla nas Edward Lorens, a strzał Hiszpana obronił Wiśniewski. Takim sposobem, Polacy po 21 latach wywalczyli kolejny medal mistrzostw Europy.

Marek Leśniewski i Władysław Żmuda należeli do najlepszych piłkarzy w zespole Szczechowicz. Oczywiście, zaraz po mistrzostwach rozpoczęły się łowy na utalentowanych juniorów. Marek Leśniewski na giełdzie notowany był bardzo wysoko. Inni, jak na przykład Edward Lorens, Andrzej Garlej, czy Tadeusz Pawłowski mieli już ugruntowane pozycje w swoich klubach.  Jedyny przedstawiciel III ligi w gronie juniorów Marek Leśniewski ze Stali Kraśnik długo wahał się gdzie zagrać… Ubiegały się o niego czołowe kluby w kraju, a działacze nagabywali ciągle twierdząc: – taki talent nie może się marnować w III lidze. Tymczasem w Kraśniku interesowano się tylko tym, czy Leśniewski trafi, tak jak Kozerski, do Stali Rzeszów.

Przetargi trwały kilka miesięcy. Ostatecznie na placu boju w walce o zdolnego juniora pozostały dwa kluby: Star Starachowice i Zagłębie Sosnowiec. Trener Stali Jan Błaszkiewicz chciał, aby Leśniewski poszedł do Sosnowca, gdyż tam miałby większe możliwości doskonalenia talentu. Niestety, piłkarz wraz z rodzicami uznał, że lepiej mu będzie w Starachowicach, choćby ze względy na bliskość Kraśnika. Argumentem były też ambicje Staru, który chciał z II-ligowego szaraczka przeobrazić się w mocarza walczącego o I ligę.

W Starze Marek Leśniewski nie realizował się jako piłkarz tak, jakby tego chciał. Grał przeciętnie... W końcu wrócił do Kraśnika, bo Stal walczyła o III ligę. Niestety, nie udało się awansować i piłkarz znalazł się w Motorze Lublin, w którym rozegrał nawet kilka spotkań w barwach II-ligowego zespołu. W jednym z nich wypatrzyli go działacze Jagiellonii Białystok i ściągnęli do siebie. Tu został liderem drużyny, solidnym rozgrywającym, który rzadko zawodził kibiców i trenerów. Z Białymstokiem związał się też prywatnie. Mieszka tutaj do dzisiaj.
– Marek na pewno nie został piłkarzem tak dobrym, jakim mógł być – wspominał go w 1999 roku pierwszy trener Jan Błaszkiewcz. – Nie każdy rodzi się Żmudą, czy Deyną, lecz moim zdaniem, kiedy trzeba było wybrać pomiędzy otwartymi drzwiami do I ligi, a II- ligową szarzyzną, należało wybrać to pierwsze.

Reprezentacja Polski juniorów przed wyjazdem do Hiszpanii…

Marek Leśniewski w newralgicznym momencie swojej kariery wybrał drogę, którą uznał za słuszną, a nie zawsze bywa tak, że jest to droga właściwa.

**********************************
Marek LEŚNIEWSKI  (ur. 4 lutego 1954 roku). Pomocnik. Kluby: Stal Kraśnik, Star Starachowice, Motor Lublin, Jagiellona Białystok. Brązowy medalista mistrzostw Europy juniorów. Wielki, ale raczej nie spełniony do końca talent. Zmarł we wrześniu 2010 roku.

LEKSYKON lp / Henryk Sieńko / Foto: stal.krasnik.info – archiwum


Komentarze do 'LEKSYKON lp @ Marek LEŚNIEWSKI / Gratulacje od Alfredo di Stefano' (1)
  • 11112 lat temu Bezpośredni link

    z lewej Leśniewski, z prawej Mazurek – w środku nie wiem!?

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.