admin
niedziela, 8 listopada 2009, 16:53

Lubelszczyzna w ekstraklasie

Dawid Nowak - po kontuzji wraca do swojej wielkiej formy. W weekend zdobył swoją 19 bramkę w ekstraklasie
Choć minęły czasy kiedy mieliśmy swojego przedstawiciela na najwyższym poziomie rozgrywek to dalej możemy pasjonować się polską ekstraklasą. Na pewno na uwagę zasługują występy zawodników wywodzących się z Lubelszczyzny. W ostatniej kolejce kilku z nich pojawiło się na placu gry, a Dawid Nowak okazał się istnym „jokerem” w talii Rafała Ulatowskiego.

Paweł Buśkiewicz – piłkarz urodzony w Rykach występuje obecnie w Koronie Kielce. W meczu ligowym z Lechią Gdańsk wystąpił w podstawowej jedenastce i na boisku przebywał 73 minuty. Jego klub zremisował 1:1

Mariusz Pawelec – nasz lubelski kadrowicz ma powody do zadowolenia bowiem jego Śląsk Wrocław wygrał 2:1 z Piastem Gliwice. Mariusz zagrał pełne 90 minut.

Paweł Gamla – kapitan Piasta Gliwice nie ma powodów do radości. Piast uległ Śląskowi 1:2, a on sam uległ kontuzji. Po 11 minutach lublinianin musiał opuścić plac gry.

Dawid Nowak – w Bełchatowie na pewno noszą go na rękach, bowiem jego gol okazał się zbawienny i dał bełchatowianom kolejne zwycięstwo. Na placu gry pojawił się w 57 minucie, a w 61 strzałem głową pokonał bramkarza Arki Gdynia, Andrzeja Bledzewskiego. Być może dobra forma Dawida zaowocuje powołaniem do kadry, bo zaproszenia od Leo Beenhakeera dostawał, jednak na przeszkodzie zawsze stawała kontuzja.

Sebastian Szałachowski – niedawno wrócił do składu Legii po kontuzji, a w szlagierze kolejki z Wisłą Kraków musiał opuścić boisko z nowym urazem. Na placu gry „Szalka” wytrzymał 33 minuty, a jego zmiennik Miroslav Radovic strzelił „złotą bramkę”.

Ariel Borysiuk – nasz najmłodszy ekstraklasowiec, w meczu Legii z Wisłą pojawił się w 88 minucie. Wywodzący się z Białej Podlaski Ariel stracił miejsce w podstawowej jedenastce i ostatnio grywa jako zmiennik lub w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy.

Kamil Witkowski – zawodnik Cracovii Kraków wystąpił od pierwszej minuty w spotkaniu z Polonią Warszawa. W 51 minucie zmieniony został przez byłego reprezentanta kraju, Radosława Matusiaka. Był to dopiero 3 mecz lublinianina w tym sezonie ekstraklasy i okupiony został żółtą kartką.

Tomasz Brzyski – nie sprawdził się w Górniku Łęczna, ale sprawdza się w Ruchu Chorzów. Podstawowy obrońca śląskiej drużyny ma w tym sezonie powodu do zadowolenia. Jego zespół jest objawieniem rozgrywek (rozdziela Wisłę i Legię), a on sam jest podstawowym zawodnikiem Ruchu. W niedzielę Ruch u siebie pokonał Jagiellonie 5-2, a Brzyski zaliczył kolejne 90 minut.

Piotr Podleśny


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.