admin
wtorek, 3 listopada 2009, 08:40

LEKSYKON lubelskiej piłki / Kazimierz WĘGRZYN – chłop z Biłgoraja zatrzymał Zidane

Kazimierz Węgrzyn z kolegą z boiska Tomaszem Frankowskim

Urodził się w Biłgoraju,a poprzez miejscową Ładę i Motor Lublin trafił do czołowych klubów polskiej ekstraklasy. O kogo chodzi? O Kazimierza Węgrzyna, jednego z najwyższych polskich obrońców. W polskiej ekstraklasie rozegrał 361 spotkań i zdobył 35 bramek.

Kazimierz Węgrzyn urodził się w Biłgoraju, 13 kwietnia 1967 roku i nie był to piątek. Piłkarskie szlify zaczynał w Ładzie, z której trafił do występującego w ekstraklasie Motoru Lublin. Niestety jego klub spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Młodym chłopakiem z Lubelszczyzny zainteresował się Hutnik Kraków. Z drużyną z Nowej Huty trzy lata występował w ówczesnej II lidze, by w sezonie 1989/90 świętować awans do I ligi.

W swoim pierwszym sezonie rozegrał w ekstraklasie 21 spotkań i zdobył jedną bramkę. A w kolejnych dwóch dołożył kolejne 59 spotkań i trzy gole. Licznik występów w Krakowie zakończył się na 82 meczach i czterech golach.

Wyróżniającego się gracza Hutnika zakupił rodzący się w siłę, GKS Katowice. Ze swoim nowym zespołem już w pierwszym sezonie występował w rozgrywkach Pucharu UEFA. W rozgrywkach europejskich katowiczanie kolejno odprawiali rywali z kwitkiem. Wyższość Ślązaków uznać musieli Inter Cardiff, Aris Saloni a nawet Girodins de Bordeaux. W barwach tych ostatnich grali m.in. Zinedine Zidane, Bixente Lizarazu czy Christophe Dugarry (czyli późniejsi MŚ z 1998 roku). Przygoda z UEFA skończyła się dla Węgrzyna i jego kolegów na Bayerze Leverkusen, który dwa razy rozbił GKS 1:4 i 0:4.

Pierwszy sezon na Śląsku był dla wychowanka Łady bardzo udany. Wystąpił w 28 meczach swojego zespołu i zdobył dwie bramki (trafił do siatki Stali Mielec i Ruchu Chorzów). W lidze katowiczanie zajęli 3 miejsce i dotarli do finału Pucharu Polski (porażka z Legią Warszawa).

W kolejnym roku Węgrzyn zagrał już 30 meczy i zdobył aż 6 bramek, co jak na środkowego obrońcę jest bardzo dobrym wynikiem. Strzały „giganta z Biłgoraja” trafiły do siatki Kazimierza Sidorczuka, Andrzeja Woźniaka, Roberta Mioduszewskiego, Mirosława Dreszera i dwukrotnie Zbigniewa Millera. W tym też sezonie Kazik zdobył swoje pierwsze trofeum – Superpuchar Polski.
Węgrzyn w barwach SV Ried zdobył Puchar Austrii
Dobra runda jesienna sezonu 96/97 zaowocowała transferem do SV Ried. W Austrii przebywał przez rok. W tym czasie rozegrał 33 spotkania, zdobył dwie bramki. Dopisał także kolejne trofeum do swojego piłkarskiego CV – Puchar Austrii. W barwach SV Ried występował wspólnie z innym Polakiem – Jackiem Berensztajnem.

Z austryjackiego Tirolu wrócił do dawnej stolicy Polski – Krakowa. Dołączył do Wisły Kraków. W ekipie Jerzego Kowalika w pierwszym sezonie rozegrał 16 spotkań i zdobył jednego gola. Trafił do bramki innego zawodnika z Lubelszczyzny – Arkadiusza Onyszko.

Po przyjściu do Krakowa Franciszka Smudy „Biała Gwiazda” zdobyła Mistrzostwo Polski. W mistrzowskim sezonie nasz krajan dorzucił kolejne 25 występów w ekstraklasie i 3 gole (trafił do siatki dwóch ślaskich klubów – Odry Wodzisław Ślaski i Ruchu Chorzów).

Niestety z powodu wykluczenia Wisły z rozgrywek europejskich (ranienie nożem Dino Bagio) Węgrzynowi nie udało się zagrać w eliminacjach elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów. W Polsce także skończyła się dominacja krakowian, bowiem lepsza okazała się Polonia Warszawa.

Po dwuletnim pobycie pod Wawelem piłkarz z Lubelszczyzny postanowił zmienić klimat. Wybór padł na Pogoń Szczecin, gdzie za tureckie pieniądze próbowano stworzyć prawdziwy „dream team”. Wraz z Węgrzynem do zespołu dołączyli m.in. Dariusz Gęsior, Brasilia, Jerzy Podbrożny czy król strzelców MŚ 1994 – Oleg Salenko. „Duma Pomorza” w pierwszym sezonie zdobyła wicemistrzostwo Polski. Węgrzyn jako swój skład w ten sukces wniósł 28 spotkań i 2 gole. W Pucharze Ligi trafił także do siatki Hetmana Zamość.

W sezonie 01/02 zaczęło się dziać źle nad morzem. Toteż po rundzie jesiennej morski klimat Kazimierz zamienił na miasto Łódź. Przyodział trykot Widzewa, któremu tak często w swojej karierze strzelał bramki. W Widzewie rozegrał 11 spotkań i dorzucił bramkę strzeloną … klubowi ze Śląska – Górnikowi Zabrze. W pełnym sezonie w Łodzi zagrał on 27 spotkań i trzykrotnie sprawiał kibicom radość po bramkach.

W centralnej Polsce także nie zagrzał długo miejsca. Jak przystało na Kazika-Wędrowniczka wyruszył on do nowego klubu. Zacumował w Krakowie, jednak już po drugiej stronie Błoń w drugoligowej wówczas Cracovii. Krok wstecz okazał się bardzo udany dla „Kazka”. Walnie przyczynił on się do powrotu krakowian do ekstraklasy, grając równo i dobrze przez cały sezon. W barwach krakowskiego klubu trafił także po raz pierwszy w karierze do siatki swojego byłego klubu. Okazała się nim Pogoń Szczecin, a bramka Węgrzyna w ostatniej minucie dała cenny remis 2:2.

Sezon 2004/2005 był jego ostatnim w karierze. Jednak na długo zapisze się na kartach historii pierwszego Mistrza Polski. Nasz krajan strzelił bowiem pierwszego gola dla Cracovii w ekstraklasie od 20 lat, a za radość po bramce ukarany został żółta kartką.

Licznik występów w polskiej ekstraklasie zamknął się na 361 spotkaniach (daje mu to 13 pozycję w „Klubie 300”) oraz 35 golach. Ponadto rozegrał 33 spotkaniach w lidze austryjackiej. Przed dziećmi chwalić się może Superpucharem Polski, Pucharem Austrii, Mistrzostwem Polski i występami w reprezentacji Polski.

Swego czasu Kazkiem interesowało się Leeds United. Transfer został dopięty na ostatni guzik jednak ostatecznie do niego nie doszło, dlaczego? My nie wiemy, ale może ktoś z was ma na ten temat jakieś wiadomości.

W narodowej kadrze debiutował u trenera Andrzeja Strejlaua w meczu Polska – Szwecja 2:0. Z orzełkiem na piersi występował w eliminacjach MŚ 1994, ME 1996 i MŚ 1998. Ostatni mecz rozegrał za kadencji Janusza Wójcika. Było to towarzyskie spotkania z Finlandią zakończone remisem 1:1. Od 1991 do 1999 roku w kadrze biłgorajan rozegrał 20 meczów. Grał u Andrzeja Strejlaua, Henryka Apostela, Władysława Stachurskiego, Antoniego Piechniczka i Janusza Wójcika.

Kazimierz Węgrzyn obecnie pracuje w jednej z polskich stacji sportowych jako komentator meczów piłkarskich.

Kazimierz Węgrzyn przyszedł na świat w Biłgoraju (fot.widzewiak.pl)
*************************************
Kazimierz Węgrzyn ur. 13.04.1967 w Biłgoraju Kariera zawodnicza: Łada Biłgoraj, Motor Lublin, Hutnik Kraków, GKS Katowice, SV Ried, Wisła Kraków, Pogoń Szczecin, Widzew Łódź, Cracovia Kraków Sukcesy: Superpuchar Polski (z GKS Katowice), Puchar Austrii (z SV Ried), Mistrzostwo Polski (z Wisłą Kraków), występy w europejskich pucharach (GKS Katowice, Pogoń Szczecin) Reprezentacja Polski: 20 występów (debiut: 21 sierpnia 1991r Polska – Szwecja)

Piotr Podleśny


Komentarze do 'LEKSYKON lubelskiej piłki / Kazimierz WĘGRZYN – chłop z Biłgoraja zatrzymał Zidane' (2)
  • Fan10 lat temu Bezpośredni link

    Kaziu cały Biłgoraj jest z ciebie dumny!!!!Pozdrawiamy!!!!

  • KIBEK10 lat temu Bezpośredni link

    A ten „chłop z Biłgoraja” to baba, że „zatrzymałA”?

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.