admin
wtorek, 27 października 2009, 08:43

Futbolowa patologia, czyli pierwsza porażka / Kto ty jesteś? – Sędzia boczny / Jaki staż twój? – Jednoroczny

Są strony www, gdzie daje się zauważyć łączenie piłkarskich emocji z dystansem wobec nich, z traktowaniem piłki jako zabawy i rozrywki – a nie wojny atomowej, często przenoszonej pod wiejskie remizy i dyskoteki. Kiedy ktoś kto po raz pierwszy czyta niektóre relacje z meczów – i uśmiechnie się – to znaczy, ze czytając mamy do czynienia z kimś, kto pisze ciekawie dla innych… A czytając relacje ze spotkań KS Drzewce często można sie pośmiać. Na niektóre trafiliśmy z opóźnieniem, ale nie tracą na wartości. Publikowanie relacji z meczów tej drużyny jest dla nas… kącikiem literackim. Sami sobie odpowiedzcie, czy to relacje, czy opowiadania. Na wszelki wypadek wykropkowaliśmy niektóre wyrazy, choć literatura dopuszcza inne rozwiązania.

A swoja drogą, gdyby tak autor obejrzał mecz Motoru lub Górnika…

***********************************

Niedziela 13 września większości Polaków będzie się kojarzyła ze łzami szczęścia po zdobyciu złota na ME siatkarzy. Jest jednak mała miejscowość Drzewce gdzie łzy płynęły jak grochy z bardzo smutnego powodu.

O godz 15:06 rozpoczął się dramat w 3 aktach, który sprowadził nas zdecydowanie na ziemię. Nawet najstarsi górole nie pamiętają kiedy to wygraliśmy na boisku w Końskowoli. Przypomnę było to 5 lat temu i w sparingu pokonaliśmy drużynę z Witowic. Poza tym odnieśliśmy 2 porażki z Powiślakiem i Żyrzyniakiem.

Ostatni mecz przejdzie do historii polskiego futbolu jako mecz bez historii właśnie, bo histerii było za to co nie miara.

Pierwsze piętnaście minut to przewaga gospodarzy. W pewnym momencie sędzia boczny podyktował rzut rożny dla Żyrzyniaka. Co ciekawe decyzją tą zadziwił samych gospodarzy. Sędzia ów wyprodukowany w biedronce lubował się w tym iż zawsze ma racje. Jego chorągiew powiewała ciągle i nieprzerwanie, a to że często pokazywał nie w tę stronę co trzeba należy po prostu zrozumieć. Silny, porywisty wiatr, zmieniający kierunek powodował iż jego ręka uniesiona w górę ni chu… nie skoordynowana była z głową. Wracając jednak do meczu nasi rywale posłali piłkę w pole karne po wspomnianym rożnym. Piłka szybowała na poziomie jajek graczy KS-u i wydawało się iż zostanie wybita. Niestety Kruczek uderzył tak nieprecyzyjnie iż sam sobie rękę nastrzelił. Efektem był karny, którego fenomenalnie wyłapał Pysiaczek. Dobitki jednak nie złapałaby nawet twoja stara i w ten sposób padła bramka.

Do przerwy w sumie nic szczególnego się nie wydarzyło poza akcją, gdy w dość kuriozalny sposób, wprowadzony około 40 minuty Jachcio (zmienił źle czującego się Łukasza Rzeźnika), przestrzeli z 50 cm. Faktem jednak jest, że dopomógł mu obrońca gospodarzy. W tenże sposób na stadionie w Końskowoli rozległ się gwizdek na przerwę i schodziliśmy z wynikiem 0:1 w plecy.

Druga połowa zaczęła się od wymierzenia nam srogich batów przez graczy Żyrzyniaka. Nasz KS odkrył się zbyt mocno dążąc do wyrównania i mimo, że w końcu kiedyś tam bramkę strzelił (piękny lobik Krejzola), to w zamian dostał trzy. Później gra wyglądała marniej niż marnie. My dołożyliśmy jeszcze dwie bramki autorstwa niegdysiejszej mega-gwiazdy czyli mnie, i wspomnianego już wcześniej Jachcia. Warto dodać że moja bramka padła po asyście Kraska, który idealnie wymierzył że piłeczka odbije się od słupka i trafi w moje magiczne nogi.

Ostatni gwizdek rozbrzmiał i mecz zakończył się wynikiem 5:3 dla gospodarzy. Moim zdaniem chłopaki z Żyrzyna wygrali zasłużenie. Chociaż nasuwa się stwierdzenie iż to my przegraliśmy a nie oni wygrali. Tak oto lider przegrał z liderem od tyłu, czyli naszej niechlubnej tradycji stało się zadość.

Pomeczowo:

Kibice – nasi owszem byli, byli kulturalni jak zwykle, lekko na bani ale ogólnie spoko. Goście natomiast przyjechali tylko… że ktoś im nie powiedział, że jadą na mecz a nie na wypas krów i chłopaki się nie wczuli w mecz. Ich śpiew niósł się przez cały stadion jednak nawet nagranie nie oddają talentu wokalnego oraz pisarskiego owych oszołomów.

Banda przygłupów bo inaczej nazwać ich nie można (nie obrażam kilku osób z Żyrzyna które zachowywały sie normalnie), postanowiła się „zebrać” na największego kibola KS-u. Chłopaka lat piętnaście. „Fifi” jednak plecy ma szersze niż dom sołtysa w Żyrzynie – także gospodarze musieli po utarczce słownej udać się do samochodów, gdyż pozostanie dłużej na parkiecie groziło im trwałym kalectwem fizycznym (kalectwo umysłowe po niektórych widać było gołym okiem).

Moim jednak zdaniem należy żałować iż do konfrontacji nie doszło, gdyż Wąski mimo że z katarem powciągał by ich nosem, Jachcio dożynałby niedobitków, a ja z racji kontuzji ręki przebrany w koszulkę z napisem Caritas udzielałbym im ostatniego namaszczenia.

Ostatnia
sprawa to sędziowie.
Komentarz
zbyteczny.
Można zanucić
piosenkę:

Trzej przyjaciele z boiska, główny boczny i pała. Dwaj wymachują flagami, główny jest za ped...

Można też wierszem okrasić ich występ:

= Kto Ty jesteś?

= Sędzia boczny

= Jaki staż Twój ?

= Prawie roczny

= Gdzie sędziujesz?

= W Końskowoli

= Jak wskazujesz?

= Jak kto woli.

= Czy się mylisz?

= Nie ma mowy, jestem sędzią zawodowym!

Główny sędzia to w skrócie:

Linio środkowa, miejsce Ty moje,

Nawet do rana na niej postoje,

Mam piękne zęby więc je opalam,

A do wyniku się nie wpier…

Gwizdam gdy muszę a nie gdy trzeba,

Żyrzyn karnego, pójdę do nieba.

I choć sędziuje już w pierwszej lidze,

Ja się A-klasy wcale nie wstydzę,

Choćby w mą stronę rzucili bombę,

Zdania nie zmieniam, bo jestem głąbem.

Podsumowanie sędziów:

Ja na końcu nic już nie dodam, bo na tych ch… przecinków szkoda. Każda litera ma wielką wagę, na trzech ped… kładę dziś lagę.

Na zakończenie pochwała dla jedynego dobrego zawodnika w tym meczu: Panie Pyśniak M. bez Pana dwucyfrówka murowana.

Źródlo: ksdrzewce.futbolowo.pl


Komentarze do 'Futbolowa patologia, czyli pierwsza porażka / Kto ty jesteś? – Sędzia boczny / Jaki staż twój? – Jednoroczny' (4)
  • mateuszwos12 lat temu Bezpośredni link

    no kolego te wiersze to powalają. Gratuluję talentu

  • zróbcie12 lat temu Bezpośredni link

    Ostatnia
    sprawa to sędziowie.
    Komentarz
    zbyteczny.
    Można zanucić
    piosenkę:

    Trzej przyjaciele z boiska, główny boczny i pała. Dwaj wymachują flagami, główny jest za ped…

    Można też wierszem okrasić ich występ:

    = Kto Ty jesteś?

    = Sędzia boczny

    = Jaki staż Twój ?

    = Prawie roczny

    = Gdzie sędziujesz?

    = W Końskowoli

    = Jak wskazujesz?

    = Jak kto woli.

    = Czy się mylisz?

    = Nie ma mowy, jestem sędzią zawodowym!

    Główny sędzia to w skrócie:

    Linio środkowa, miejsce Ty moje,

    Nawet do rana na niej postoje,

    Mam piękne zęby więc je opalam,

    A do wyniku się nie wpier…

    Gwizdam gdy muszę a nie gdy trzeba,

    Żyrzyn karnego, pójdę do nieba.

    I choć sędziuje już w pierwszej lidze,

    Ja się A-klasy wcale nie wstydzę,

    Choćby w mą stronę rzucili bombę,

    Zdania nie zmieniam, bo jestem głąbem.

    Podsumowanie sędziów:

    Ja na końcu nic już nie dodam, bo na tych ch… przecinków szkoda. Każda litera ma wielką wagę, na trzech ped… kładę dziś lagę.

    Na zakończenie pochwała dla jedynego dobrego zawodnika w tym meczu: Panie Pyśniak M. bez Pana dwucyfrówka murowana.

  • wwww-12 lat temu Bezpośredni link

    uhahahahah – a może konkurs na bajkę o sędziach piłkarskich…z nagrodą…i morałem

  • 33312 lat temu Bezpośredni link

    dla mnie bomba!

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.