admin
sobota, 24 października 2009, 10:02

ABC lubelskiej piłkarskiej legii cudzoziemskiej

W tej serii artykułów chcielibyśmy naszym czytelnikom przybliżyć historię klubów zagranicznych, w których swego czasu, lub obecnie występują piłkarze urodzeni na ziemi lubelskiej. Oczywiście w skrócie także osiągnięcia naszych piłkarzy w tych klubach. A niekiedy nie są to osiągnięcia symboliczne…

Odcinek Pierwszy – Olympique Lyon

NAZWA KLUBU:
Olympique Lyonnais
ROK ZAŁOŻENIA: 1950
BARWY: biało-czerwono-niebieskie
PRZYDOMEK: Les Gones
STADION: Stade Gerland 41.044 miejsc
ADRES: 350 Avenue Jean-Jaures, Lyon
POWIĄZANIA Z LUBELSZCZYZNĄ: Jacek Bąk

Klub francuski, występujący obecnie w Lique 1, najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju nad Sekwaną.
Już na samym wstępie występują pewne rozbieżności co do daty założenia klubu. Niemniej jednak za prawidłowy termin środowisko piłkarskie w Naszym kraju przyjmuje nie tak jak podaje portal wikipedia.pl rok 1899 lecz 1950. Ta rozbieżność wynika z faktu iż klub z Lyonu powstał pod koniec XIX wieku w formie wielosekcyjnej, a dopiero po wewnętrznym konflikcie w latach 40-tych na początku nowego dziesięciolecia, czyli w roku 50-tym stworzono oddzielny klub, już wyłącznie piłkarski.

Dziś klub ze Stade Gerland kojarzony jest jako czołowy potentat ligi francuskiej oraz regularny uczestnik Ligi Mistrzów.
Jednak patrząc na całokształt można go nazwać zespołem wybitnym lecz nie najlepszym. Dopiero w XXI wieku Lyon rozkwitł i stał się największym dominatorem krajowych rozgrywek wśród czołowych lig Europy. Przez pierwsze 30 lat funkcjonowania był to typowy średniak francuskiej ekstraklasy. Nie odnosił żadnych spektakularnych sukcesów nawet na domowym podwórku, a zdarzały się i chude lata gdy spadał do Lique 2, czyli na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej.
Przełom w historii klubu to rok 1987 kiedy to został on przejęty przez grupę biznesową pod kierownictwem Jean-Michela Aulasa, który do dnia dzisiejszego jest prezesem „olimpijczyków”. Na sukcesy należało jednak poczekać, bo choć pieniądze pociekły ciurkiem z kieszeni inwestorów to jednak lokowano je w szkolenie młodzieży i infrastrukturę, a nie jak to ma miejsce w dzisiejszym świecie miliarderów w spektakularne transfery gwiazd. Tu widzę pewną zbieżność z innym czołowym klubem Europy jakim jest hiszpańska Sewilla FC. Obie te drużyny to tzw. kuźnie talentów i to na najwyższym poziomie.

Dziś Lyon to potentat w krajowych rozgrywkach, 7-krotny zdobywca Mistrzostwa Francji na przestrzeni ostatnich 8 lat, oraz klub-matka wielu utalentowanych piłkarzy. W ostatnim czasie najgłośniej o transferze Karima Benzemy do Realu Madryt za 35 milionów Euro. Benzinho przez 13 lat piłkarskiego rzemiosła uczył się w OL.

Jacek Bąk w Lens

Powiązania z Lubelszczyzną…

Jest oczywiście jedno, najważniejsze skojarzenie: Lyon = Jacek Bąk. Występuje ono nie tylko u mieszkańców Lubelszczyzny ale chyba u większości fanów piłki kopanej w naszym kraju.

Dla nie wtajemniczonych – Jacek Bąk urodził się w 1972 roku w Lublinie. Pierwsze kroki na boisku stawiał w Motorze Lublin, którego jest wychowankiem. Na początku lat 90-tych gdy MOTOR był jeszcze w 1-wszej lidze Bąk zadebiutował w kadrze seniorskiej. W 1993 roku gdy największy klub Lubelszczyzny spadł z czołowej ligi w Polsce to Bąka… kupił mistrz kraju, Lech Poznań. W Kolejarzu lubelak grał w latach 1992-95. Były wyróżniającą się postacią. Stąd właśnie trafił na stadion Stade Gerland. Początek w Lyonie miał niezbyt imponujący, nie znając języka i próbując się odnaleźć w nowej sytuacji najczęściej przesiadywał na ławce. Jednak po pewnym czasie stał się podstawowym obrońcą zespołu. Przez 4 lata gry w swoim pierwszym francuskim klubie był pewniakiem przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Lipiec 2000 roku to koniec „ery Bąka” w Lyonie. Wraz z przyjściem nowego trenera, który był jawnie niechętny w stosunku do Polaka zaczął on powoli przyzwyczajać się do ławki rezerwowych mimo, iż pozostawał w znakomitej dyspozycji. Zima 2002 roku to moment pożegnania się Jacka z klubem w którym, spędził najlepsze lata swojej kariery. W Olympique rozegrał najwięcej meczy w seniorskiej karierze klubowej, łącznie 114 spotkań. Zdobył w nich 3 bramki, w tym ustrzelił gola słynnemu Interowi Mediolan w pucharze UEFA z którym grał w 1997. Z Lyonu przeniósł się do RC Lens.

Wybitny klub gościł wybitnego piłkarza z Lubelszczyzny, pozostaje mieć tylko nadzieję, że jeśli jeszcze się nie urodził to kiedyś urodzi się w Naszym rejonie chłopiec który pójdzie w ślady popularnego Parasola i będzie kopał futbolówkę pod adresem 350 Avenue Jean-Jaures.
Karol ŻaK

PS: Artykuł stworzony przy pomocy materiałów znalezionych na stronach www.90minut.pl, www.olweb.fr (oficjalna strona OL), www.wikipedia.org, www.gazeta.pl, www.lyon.pl (największa strona kibiców OL w Polsce). Z naszego rozeznania wynika, ze lubelscy piłkarze grali na całym świecie. Postaramy się przybliżyć sylwetki tych do którym dotrzemy.


Komentarze do 'ABC lubelskiej piłkarskiej legii cudzoziemskiej' (2)
  • lubelak13 lat temu Bezpośredni link

    a gdzie artykul o Zbigniewie Grzesiaku swojego czasu gral dla pierwszoligowego FC Moedling??????

  • abc13 lat temu Bezpośredni link

    Związki „lubelskich” bo widzę, ze ma to buć umowen okreśnie – piłkarzy z klubami zagranicznymi są większe i myślę, ze jak rozpoczynaja we redakcji taki temat to wiedza o tym. Nie tylko o Grzesiaku, ale też o innych: Iwanicki, Litwin, Kopczan, Zmuda, Kubica, Karwat, Jasina, o Loerencu juz czytałem, ale też Kusztykiewicz, Ziarkowski, Tomasz Rossa…naprawdę ciekawy temat… nawet jeśli będą wielkie kluby i wielkie nazwiska, a takie minisaksy

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.