admin
niedziela, 6 września 2009, 10:40

Łuków. Orlęta – Lublinianka 1:1

Orlęta po kolejnym słabym meczu tylko zremisowały z Lublinianką 1:1 (1:0). Jedyną bramkę dla naszego zesołu zdobył Anton Fadiejew w 26 minucie. W meczu zadebiutowali w barwach Orląt Aleksander Abramenko i Mateusz Wysokiński.

Orlęta Łuków – Lublinianka Lublin 1:1 (1:0)
Fadiejew 26 – Góral 81

Orlęta: Kuśnierenko – Wysokiński, Abramenko, Izdebski, Ozygała – Fadiejew (75 Gaj), Wryk, Grula, Matuszewski – Kiryło (69 Sudowski), Agafonovs (83 Karolkiewicz)

Lublinianka: Zapał – Zieliński, Łysek, Krupski, Chmielnicki, Oszast (70 Jurek), Sobiech, Sebastianiuk, Celing, Wieczorek (89 Wszoła), Góral

Żółte kartki: Chmielnicki, Zapał, Krupski, Góral, Sebastianiuk, Łysek, Sobiech (Lublinianka), Ozygała, Abramenko (Orlęta)

Sędzia: Wasyluk (Chełm)

Relacja:
Skoro przegrywamy na wyjazdach to przynajmniej wygrywajmy u siebie. Duża część z obecnych na sobotnim meczu widzów zapewne tak sobie pomyślała przed spotkaniem. Nic z tych rzeczy. Kolejny słaby występ Orląt zakończył się remisem, a gdyby gościom dopisało jeszcze więcej szczęścia może nawet by wygrali. Wracając jeszcze do widzów to na meczu z Lublinianką zameldowało się ich nie więcej niż dwie setki. Strach pomyśleć co będzie dalej. Niedługo pies z kulawą nogą nie zechce przychodzić na stadion. Ciekawe zwłaszcza jakie ceny na następny mecz ustalą klubowi działacze. Należy jednak odnotować pozytyw (w grze piłkarzy ich nie było). Fani dostali toitoi-a oraz dodatkowe śmietniczki. Można diabelsko zażartować i rzec: Dobre i to.

Przechodząc do meczu ciężko cokolwiek dobrego powiedzieć. W porównaniu do wyjściowej jedenastki z Niedrzwicy doszło do czterech zmian. Szansę debiutu otrzymali Mateusz Wysokiński (w minionym sezonie zawodnik drużyn juniorów starszych i młodszych) oraz Aleksander Abramenko. Ten drugi mógł być wreszcie zatwierdzony, po perypetiach z certyfikatem z czeskiej federacji (tam ostatnio grał). Sprawy wizowe załatwił również Anton Fadiejew i także wystąpił od początku na prawej pomocy.

Pierwsza okazja nadarzyła się w 9 minucie, ale etatowy wykonawca rzutów wolnych Piotr Ozygała zagrał piłkę bez adresata. Dwie minuty później dobrze urwał się Łukasz Kiryło i podał wzdłuż bramki ale nikt nie zdołał przeciąć piłki i skończyło się tylko na rzucie rożnym.
W tym czasie Lublinianka nie zapędzała się pod pole karne Kuśnierenki. W 20 minucie groźnie zapowiadającą się akcję przerwał Mateusz Wysokiński. W odpowiedzi Orlęta mogły zdobyć gola. Kiks defensorów z Lublina sprawił, że oko w oko z Zapałą znalazł się Kiryło. Młody napastnik Orląt przerzuca piłkę nad golkiperem ale z interwencją nadąża jeden z obrońców i wybija piłkę z linii bramkowej. W 23 minucie nerwowo na poczynaniach swoich piłkarzy reaguje Andrzej Suchodolski, za co jest upomniany słownie przez arbitra zawodów. Być może podziałało to mobilizująco na ekipę z Łukowa. W 26 minucie bowiem piłkę w pole karne wrzucił Ozygała, głową zgrał Rusłan Agafonovs, a przed bramkarzem znalazł się Anton Fadiejew. Białoruski pomocnik mija na zamach golkipera i pakuje piłkę do siatki. Mamy 1:0.
Pięć minut później mogło być 2:0. Fadiejew znakomicie podał do wybiegającego Kiryło, ten minął bramkarza ale jego strzał do pustej bramki poszybował za wysoko. Wydaje się, ze odpowiedniejsze w tej sytuacji było zostawienie piłki lepiej ustawionemu Agafonovsowi.
Lublinianie z rzadka atakowali bramkę Orląt. Jedną z takich okazji był rzut wolny z 25 metrów. Uderzenie głową napastnika w czerwonym stroju było w sam środek bramki.
Pod koniec pierwszej połowy okazję miał Paweł Grula (dogranie z rzutu rożnego Kiryło). Niestety łukowski pomocnik nie potrafił skutecznie złożyć się do strzału i nic z tego nie wychodzi.
Po zmianie stron Orlęta nadal przeważały ale trudno nazwać tą przewagę zdecydowaną. W 55 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Fadiejew ale został powalony przez bramkarza Lublinianki Zapała, jeszcze przed polem karny. Zawodnik gości ukarany za to żółtą kartką. Rzut wolny Ozygały w środek bramki. Za chwilę dobre dośrodkowanie Sebastiana Matuszewskiego, strzał aktywnego Fadiejewa i obrońcy KS-u wybijają na rzut rożny. Później w polu karnym pada Kiryło. Piotr Wasyluk nie daje się na to nabrać. Arbiter często rozdaje żółte kartoniki, zwłaszcza graczom gości.
W 81 minucie dochodzi do kuriozalnej sytuacji. Dośrodkowanie Lublinianki „do nikogo”. Izdebski nie wybija piłki, za chwilę dochodzi do niesamowitego nieporozumienia Izdebskiego z Kuśnierenką. W całej tej sytuacji najlepiej odnajduje się Grzegorz Góral, którzy przejmuje piłkę, mija bramkarza i strzela do siatki. 1:1 i wielka konsternacja. Orlęta chciały szybko odpowiedzieć. Rezerwowy Artur Gaj znalazł się na dobrej pozycji przed polem karnym ale zostaje ścięty przez rywala. Siódma żółta kartka dla Lublinianki W 86 minucie mogło być jeszcze gorzej dla Orląt bo goście stworzyli sobie znakomitą okazję na zdobycie zwycięskiej bramki. Na szczęście dla Orląt nie byli skuteczni. W doliczonym czasie gry na akcję rozpaczy decyduje się Gaj ale jego strzał jest za lekki. Ostatecznie Lublinianie wywożą jeden punkt z Łukowa.

Podsumowując grę Orląt należy zaznaczyć, ze nie była ona ani o jotę lepsza niż w poprzednich meczach. A wynik fatalny. Lublinianka dwukrotnie stanęła przed szansą na zdobycie gola i jedną z nich wykorzystała. Młodzi zawodnicy z Lublina zapewne będą bronić się przed spadkiem z ligi, ale punkt w Łukowie zdobyli. Żal sytuacji na podwyższenie z pierwszej części, bo druga połówka była wręcz beznadziejna. Orlęta grają praktycznie bez środkowych pomocników. A w komentarzu do tego co zrobił Sebastian Izdebski w 81 minucie na usta cisną się niecenzuralne słowa.
Łukowska drużyna gra bez ładu i składu od początku sezonu i w tej chwili nawet przy tak niskim poziomie ligi nie ma szans na zadomowienie się w czołówce.

Za tydzień wyjazd na zawsze niewygodny teren do Biłgoraja i już nawet nie wypada przypominać jak to u Orląt jest ze zwycięstwami na obcym terenie.

orleta.lukow.pl


Komentarze do 'Łuków. Orlęta – Lublinianka 1:1' (1)
  • ale9 lat temu Bezpośredni link

    JesteScie faktycznie bez formy

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.