admin
czwartek, 27 sierpnia 2009, 06:52

Piłka nożna kobiet: Zamierzają grać lepiej niż wiosną

Piłkarki AZS mierzą wysoko.

– Zasadniczym celem w rundzie jesiennej jest zdobycie jak największej ilości punktów. To pozwoli zająć jak najwyższą lokatę. Niestety nie będzie to łatwe, głównie ze względu na brak Izy Godzińskiej, największej podpory drużyny. Jej kontuzja to nasza największa strata – mówi na kilka dni przed rozpoczęciem nowego sezonu ekstraligi kobiet Marcin Kasprowicz, trener AZS PWSZ Biała Podlaska.

Bialski zespół ma olbrzymie kłopoty z obsadą pozycji między słupkami. Wprawdzie pozyskano z radomskiego Zamłynia Natalię Maciąg, ale w jednym ze sparingów złamała palec i przechodzi rehabilitację, która może potrwać jeszcze dwa-trzy tygodnie. Dlatego działacze AZS PWSZ rozmawiają z jeszcze jedną golkiperką, której personalia póki co owiane są tajemnicą. Na bialskim przykładzie widać, że na tej pozycji w całym polskim piłkarstwie kobiecym panuje posucha, wynikająca głównie z braku odpowiedniego szkolenia.

Za to linia defensywy wydaje się być w naszym zespole najmocniejsza. Do i tak ciekawego zestawu dołączyła Katarzyna Żak. Była zawodniczka radomskiego Zamłynia zdecydowała się studiować na dwóch bialskich uczelniach, zarówno w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, jak i na Akademii Wychowania Fizycznego. Zdaniem trenera Kasprowicza ta uniwersalna piłkarka dysponuje zaletami, które niedługo umożliwią jej grę na poziomie reprezentacji Polski. – Gdyby za obrończyniami stała Iza, to bez obawy mógłbym stwierdzić, że rywalkom trudno będzie zdobyć w meczach z nami bramkę – podkreśla z żalem.

Najwięcej zmian nastąpiło wśród pomocniczek. Do angielskiego pierwszoligowego klubu Keynsham Town Ladies FC zdecydowały się wyjechać: reprezentantka kraju Katarzyna Rusek oraz Agnieszka Ziółek. W ich miejsce do zespołu dołączyły: Marta Krakowska z Gryfu Szczecin i Kinga Bandych z Unii Racibórz oraz Anna Rukasz, która wznowiła treningi, Monika Plebańska z łukowskiego Delfinka i bardzo młoda Monika Ciszewska z Tytana Wisznice. Jak sobie poradzą w ekstralidze, przekonamy się już wkrótce.

Bialski szkoleniowiec nie ukrywa zadowolenia, gdy pytamy go o ofensywę: – Wreszcie pozyskaliśmy typową napastniczkę, która powinna strzelać bramki. Mam na myśli Katarzynę Daleszczyk z MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki. W meczu kontrolnym z reprezentacją Łotwy U-19 trafiła trzy razy i wierzę, że strzelecka forma jej nie opuści. A że wysoką formę złapała Paulina Krawczak, to o atak jestem na tę chwilę spokojny.

Trenera Kasprowicza nie martwi udział aż sześciu jego podopiecznych w uniwersjadzie. Gdy dwa lata temu bialczanki wróciły z podobnej imprezy w Bangkoku, to długo nie mogły dojść do formy. – W Belgradzie stosowałem w składzie sporą rotację, dlatego nikt nie zarzuci mi, że do swoich klubów piłkarki powróciły przemęczone – mówi.

Faworytem ligi wydaje się być aktualny mistrz Polski, czyli Unia Racibórz. Tym bardziej że jej skład wzmocniły dwie czołowe piłkarki AZS Wrocław – Anna Żelazko i Dominika Maciaszczyk. Jednak pozostałe zespoły fakt ten jeszcze bardziej mobilizuje i każdy zapowiada wyjątkową walkę z mistrzyniami. Jak twierdzą, liga oraz eliminacje do Ligi Mistrzyń zweryfikują odmowę przez raciborzanki wyjazdu na studenckie igrzyska.

Mimo naszych sugestii, trener Kasprowicz nie chce obiecywać miejsca na podium: – Na pewno zamierzamy grać lepiej niż wiosną, strzelać więcej bramek i zdobywać więcej punktów. To będzie najlepsza nagroda za poniesiony w trakcie przygotowań trud oraz za zaangażowanie i pomoc ze strony rektora Józefa Bergiera oraz prezesa Leszka Petruczenko.

Inauguracja nowego sezonu nastąpi w najbliższą sobotę. Bialczanki pojadą do Konina, gdzie zmierzą się z trzecim zespołem minionego sezonu Medykiem. Tydzień później zagrają na boisku beniaminka z Żywca. Po raz pierwszy przed własną publicznością zaprezentują się dopiero 6 września, a naprzeciwko nich staną mistrzynie kraju.
W związku z reorganizacją rozgrywek, jaka nastąpi za rok, z ekstraligi spaść może tylko najsłabszy zespół. Może, ale nie musi, gdyż zagra baraż z trzecią drużyną I ligi. Najwyższa klasa rozgrywkowa będzie bowiem powiększona.

Źródło: słowopodlasia.pl

PS. Niestety – piłkarki AZS przegrały pierwszy mecz ligowy z Medykiem Konin 2:5


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.